Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 00:13
Reklama
Reklama
Reklama

Teleporady będą ograniczone? Placówki zdrowia pod lupą NFZ

Miały być dobrym rozwiązaniem w czasie trwania pandemii, stały się kością niezgody pomiędzy lekarzami a Narodowym Funduszem Zdrowia, który chce zmienić zasady udzielania porad telefonicznych. „To doprowadzi do likwidacji teleporad, stracą pacjenci”.
Teleporady będą ograniczone? Placówki zdrowia pod lupą NFZ

Autor: iStock

NFZ liczy

Jak przy każdym przedsięwzięciu, po pewnym czasie jego trwania, należało obliczyć skuteczność wdrożonych rozwiązań. NFZ wziął pod lupę teleporady. Analiza wykazała, że prawie połowa podmiotów odpowiedzialnych za opiekę i profilaktykę zdrowotną, nie zapewnia w odpowiedniej skali bezpośredniego kontaktu z pacjentami. W związku z tym NFZ opublikował projekt zarządzenia, w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej.

„Blisko 40 proc. świadczeniodawców udziela powyżej połowy liczby porad w formie zdalnej komunikacji z pacjentem. Skrajny przykład stanowi realizacja świadczeń na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie udział teleporad wynosi aż 81 proc. Na terenie kraju ponad 1200 świadczeniodawców udzielających świadczeń POZ sprawozdaje powyżej 70 proc. udziału teleporad, z czego w ponad 400 podmiotach ten odsetek wynosi powyżej 90 proc.” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Instytucja obawia się, że w związku z nieodpowiednią ilością osobistych wizyt pacjentów w gabinetach lekarskich, może obniżyć się jakość udzielanych świadczeń.

Będą kary pieniężne?

Prezes NFZ znalazł sposób na placówki, które nadużywają możliwości udzielania porad bez konieczności kontaktu bezpośredniego z pacjentem. Projekt zarządzenia zakłada, że każda z nich co miesiąc będzie musiała opublikować raport z udzielonych konsultacji. Te podmioty, które udzielą najwięcej teleporad, mają otrzymywać niższą stawkę kapitacyjną, czyli kwotę wypłacaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia za każdego pacjenta.

„O tym, czy pacjent potrzebuje wizyty w przychodni, czy też teleporady, powinien każdorazowo decydować lekarz. To są sprawy, których nie da się załatwić średnią czy matematycznymi wyliczeniami.” – komentował sprawę dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych w rozmowie z Interią.

To kara dla solidnych placówek

Lekarze uważają, że to kara dla placówek, które swoją pracę wykonują prawidłowo i zgodnie z przyjętymi normami. Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarka POZ i ekspertka Porozumienia Zielonogórskiego obawia się konsekwencji związanych z wprowadzeniem zapowiadanych zmian.

„Zapowiedziane przez NFZ zmiany doprowadzą de facto do likwidacji teleporad. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mam siedzieć i obliczać, ile procent teleporad moja przychodnia już udzieliła i czy to jest bezpieczne, czy może już nam grozi obniżenie stawek. Po postu w mojej przychodni już została podjęta decyzja, zgodnie z którą wracamy do dwóch godzin teleporad tygodniowo na 50 godzin porad ogółem. Stracą na tym pacjenci.” – ocenia ekspertka na łamach portalu interia.pl

Konsultacje z ośrodkami zdrowia

Zanim jednak prezes NFZ wyda stosowne zarządzenie, jego projekt ocenią uprawnione do tego podmioty. Czas na przesyłanie opinii wyznaczono do 18 czerwca b.r. Wydawać by się mogło jednak, że teleporady na stałe wpisały się w zasady udzielania opieki zdrowotnej. O ich skuteczności może świadczyć chociażby uruchomiona w ostatnim czasie Teleplatforma Pierwszego Kontaktu, która jest zdalną formą nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. TPK nie zastępuje Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, jednak jej powstanie świadczy o tym, że telefoniczne konsultacje spełniają swoje zadanie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POLSPORT ( lokowanie produktu). Treść komentarza: Oglądając skrót meczu, to już tak źle nie było, bo momenty były ! Tylko, że Podlasiacy w dogodnych sytuacjach turlali piłkę w kierunku bramki Pietrasa, a Moravianie ładowali bez skrupułów na bramkę JEŻA. To kto w takim razie zawinił tej p[orażki ? Według mnie piłka, bo naszym zawodnikom wyraźnie ta piłka ( Adidas ?, Select ?, Zina ? ) nie pasowała... Data dodania komentarza: 2.11.2026, 16:11 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: wciąż obiektywnie Treść komentarza: po pierwsze skład był jednak nieco lepszy, po drugie jeszcze drużyna jechała na efekcie Renkowskiego, po trzecie najważniejsze, rok temu wynik był dużo ponad stan i co niektórym to przysłoniło logiczne myślenie - obecne wyniki Podlasia są zaskoczeniem chyba tylko w Białej Podlaskiej, wszyscy dookoła wieszczyli Podlasie jako jednego z głownych kandydatów do spadku Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:06 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Opętany Antoni Smoleńszczyk Treść komentarza: Przecież to ich obowiązek . Nie wiem dlaczego takie rzeczy się tu wypisuje. Codziennie lekarze ratują komuś życie przeprowadzajc operacje i nikt tego nie publikuje. A jacyś dwaj niscy rangą policjanci wykonali swój obowiązek I wielkie Halo . Data dodania komentarza: 2.11.2026, 11:20 Źródło komentarza: To oni uratowali mężczyznę, który chciał skoczyć z mostu Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama