Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:18
Reklama
Reklama

Niezapomniana zabawa jak za dawnych lat!

Klimat tanecznych zabaw jak za dawnych lat odtworzyli organizatorzy „Gminnej potańcówki na dechach” w Zaściankach. Była tradycyjna muzyka, warsztaty taneczne, a przede wszystkim atmosfera, która wielu osobom przypomniała młodzieńcze lata.  Inicjatywa spotkała się z niesamowicie ciepłym przyjęciem wielu ludzi, a do międzyrzeckiego GOK-u popłynęły gratulacje z całej Polski.
Niezapomniana zabawa jak za dawnych lat!

Autor: fot. Paulina Chodyka-Łukaszuk

W ciepły, piątkowy wieczór, 25 czerwca, w niezwykłym otoczeniu przyrody i specjalnie na tę okazję przygotowanej podłodze, w Zaściankach odbyła się niezwykła impreza pod nazwą „Gminna potańcówka na dechach”. 

To pierwsze spotkanie w ramach projektu realizowanego przez Gminny Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim. – Tradycja "potańcówek na dechach", to zapomniany zwyczaj, przejaw lokalnego folkloru. Dawniej, na terenie ziemi międzyrzeckiej w ramach wspólnego świętowania wydarzeń, organizowano plenerowe lub domowe zabawy taneczne przy akompaniamencie instrumentalistów: skrzypka, bębnisty i harmonisty. Potańcówki stanowiły ważny element tutejszej wspólnoty, także w okresie zwykłym  i w ciągu tygodnia roboczego. Tradycja potańcówek z wielu powodów uległa zanikowi, a przekaz pokoleniowy w tym zakresie został przerwany z naturalnych przyczyn – młodsze pokolenie wykształciło własne zwyczaje i nie było zainteresowane praktykowaniem obyczajów swoich poprzedników – opowiada etnomuzykolog Angelika Magier, instruktor międzyrzeckiego GOK-u.

Dlatego ośrodek kultury przy wsparciu Zespołu „Leśne echo” z Zaścianek postanowił przywrócić tę piękną tradycję i pokazać młodemu pokoleniu, jak spędzali wolny czas nasi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie.

– Cykl rozplanowany jest tak, by w trakcie warsztatów osoby, uczestniczące w potańcówkach uczyły się krok po kroku kolejnych tańców, ale nie w sposób sztuczny, że oto robimy warsztaty i się uczymy, ale by nauka była połączona z dobrą zabawą. I przede wszystkim, by ludzie poczuli klimat dawnych potańcówek, dlatego jesteśmy na dworze, gdzie słychać gdakanie kur, szczekanie psów oraz rechotanie żab, gdzie wokół są piękne okoliczności przyrody. Myślę, że to powinno zachęcić ludzi do uczestnictwa – mówi folklorysta Paweł Warowny, prezes fundacji „Z przytupem”.

I trzeba przyznać, że projekt rzeczywiście okazał się strzałem w dziesiątkę. Filmik z potańcówki w Zaściankach na facebookowym profilu Słowa Podlasia spotkał się z ogromnym odzewem osób z całej Polski, a do Gminnego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim popłynęło morze gratulacji, wiele osób już myśli o podobnych inicjatywach w swoich miejscowościach.

– Dawniej tańczyło się na trawie, pod chałupą, w lasku, tam gdzie tylko był kawałek miejsca.  Tańczyło się polki, oberki, walczyki, a także „łysego” czy „kozaka”. Nie tango, nie fokstrota.  Dzisiaj te tańce są zupełnie inne, wcześniej wszystko było bardziej proste. Każdego wieczoru schodzili się ludzie, grało się na czym kto potrafił, na grzebieniu, na bębenku, a nawet na patelni zamiast bębenka. Nawet na misce, aby coś głos dawało. W kapelach przeważnie grano na skrzypcach, bębenkach, jak pamiętam, kiedy mój ojciec grał. Później doszła harmonia trzyrzędowa, akordeon i tak skład się powiększał – opowiadał Zdzisław Marczuk z Zakalinek, skrzypek i harmonista, trzykrotny laureat Złotej Baszty oraz laureat Nagrody im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej”.

 Projekt „Gminna potańcówka na dechach” jest dofinansowany z funduszy Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”. Potrwa do października, odbędą się jeszcze cztery takie spotkania. My już nie możemy doczekać się kolejnej potańcówki!

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama