Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 8 czerwca 2026 14:33
Reklama
Reklama

Niezapomniana zabawa jak za dawnych lat!

Klimat tanecznych zabaw jak za dawnych lat odtworzyli organizatorzy „Gminnej potańcówki na dechach” w Zaściankach. Była tradycyjna muzyka, warsztaty taneczne, a przede wszystkim atmosfera, która wielu osobom przypomniała młodzieńcze lata.  Inicjatywa spotkała się z niesamowicie ciepłym przyjęciem wielu ludzi, a do międzyrzeckiego GOK-u popłynęły gratulacje z całej Polski.
Niezapomniana zabawa jak za dawnych lat!

Autor: fot. Paulina Chodyka-Łukaszuk

W ciepły, piątkowy wieczór, 25 czerwca, w niezwykłym otoczeniu przyrody i specjalnie na tę okazję przygotowanej podłodze, w Zaściankach odbyła się niezwykła impreza pod nazwą „Gminna potańcówka na dechach”. 

To pierwsze spotkanie w ramach projektu realizowanego przez Gminny Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim. – Tradycja "potańcówek na dechach", to zapomniany zwyczaj, przejaw lokalnego folkloru. Dawniej, na terenie ziemi międzyrzeckiej w ramach wspólnego świętowania wydarzeń, organizowano plenerowe lub domowe zabawy taneczne przy akompaniamencie instrumentalistów: skrzypka, bębnisty i harmonisty. Potańcówki stanowiły ważny element tutejszej wspólnoty, także w okresie zwykłym  i w ciągu tygodnia roboczego. Tradycja potańcówek z wielu powodów uległa zanikowi, a przekaz pokoleniowy w tym zakresie został przerwany z naturalnych przyczyn – młodsze pokolenie wykształciło własne zwyczaje i nie było zainteresowane praktykowaniem obyczajów swoich poprzedników – opowiada etnomuzykolog Angelika Magier, instruktor międzyrzeckiego GOK-u.

Dlatego ośrodek kultury przy wsparciu Zespołu „Leśne echo” z Zaścianek postanowił przywrócić tę piękną tradycję i pokazać młodemu pokoleniu, jak spędzali wolny czas nasi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie.

– Cykl rozplanowany jest tak, by w trakcie warsztatów osoby, uczestniczące w potańcówkach uczyły się krok po kroku kolejnych tańców, ale nie w sposób sztuczny, że oto robimy warsztaty i się uczymy, ale by nauka była połączona z dobrą zabawą. I przede wszystkim, by ludzie poczuli klimat dawnych potańcówek, dlatego jesteśmy na dworze, gdzie słychać gdakanie kur, szczekanie psów oraz rechotanie żab, gdzie wokół są piękne okoliczności przyrody. Myślę, że to powinno zachęcić ludzi do uczestnictwa – mówi folklorysta Paweł Warowny, prezes fundacji „Z przytupem”.

I trzeba przyznać, że projekt rzeczywiście okazał się strzałem w dziesiątkę. Filmik z potańcówki w Zaściankach na facebookowym profilu Słowa Podlasia spotkał się z ogromnym odzewem osób z całej Polski, a do Gminnego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim popłynęło morze gratulacji, wiele osób już myśli o podobnych inicjatywach w swoich miejscowościach.

– Dawniej tańczyło się na trawie, pod chałupą, w lasku, tam gdzie tylko był kawałek miejsca.  Tańczyło się polki, oberki, walczyki, a także „łysego” czy „kozaka”. Nie tango, nie fokstrota.  Dzisiaj te tańce są zupełnie inne, wcześniej wszystko było bardziej proste. Każdego wieczoru schodzili się ludzie, grało się na czym kto potrafił, na grzebieniu, na bębenku, a nawet na patelni zamiast bębenka. Nawet na misce, aby coś głos dawało. W kapelach przeważnie grano na skrzypcach, bębenkach, jak pamiętam, kiedy mój ojciec grał. Później doszła harmonia trzyrzędowa, akordeon i tak skład się powiększał – opowiadał Zdzisław Marczuk z Zakalinek, skrzypek i harmonista, trzykrotny laureat Złotej Baszty oraz laureat Nagrody im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej”.

 Projekt „Gminna potańcówka na dechach” jest dofinansowany z funduszy Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”. Potrwa do października, odbędą się jeszcze cztery takie spotkania. My już nie możemy doczekać się kolejnej potańcówki!

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Można stwierdzić że był to terrorysta Data dodania komentarza: 8.06.2026, 11:06 Źródło komentarza: Radzyń Podlaski. Jechał w stronę procesji Bożego Ciała. Był nietrzeźwy Autor komentarza: Wgm Treść komentarza: To nadal sa niskie lub bardzo niskie wynagrodzenia w relacji do czasu pracy (przypomniec nalezy, ze nalezymy do krajow europejskich, w ktorych pracuje sie najdluzej a jednoczesnie z jednymi z najnizszych wynagrodzen) oraz wydatkow. W tym np. wysokosci/kosztow kredytow mieszkaniowych, kosztow wynajmu mieszkania, rachunkow za energie, wode, smieci, czy cen (drozyzna) w zwyklych sklepach spozywczych. Co wiecej, zdarza sie, ze ceny niektorych artykulow sa juz prawie takie same lub zblizone do cen zachodnich. W tym kontekscie wynagrodzenie 6 czy 7 tys brutto to zadne wielkie halo. Zostaje z tego raptem cos miedzy 4,5 tys a nieco ponad 5 tys na reke. Z tego trzeba zaplacic rate za kredyt lub czynsz za wynajem, oplacic rachunki, jak ktos ma auto to jeszcze kupic paliwo, no i zostaje jeszcze tzw. zycie. Ach, dobrze, zeby jeszcze nie zachorowac, w szczegolnosci, zeby nie widywac stomatologa, gdyz wizyta tam gwarantuje oszczedniejsze sniadania na reszte miesiaca. Pol biedy, jesli chodzi o bezdzietna pare z pieskiem. Duze wyzwanie dla samotnej osoby, chyba ze ma juz jakas wlasna chate lub mieszka przy rodzicach. A rodziny z trojka, czy czworka dzieci? Strach pomyslec, co by bylo, gdyby nie 800 plus. Tak to niestety wyglada realnie. Sa oczywiscie sektory, gdzie sa wieksze szanse, mozna tez prowadzic wlasny biznes, ale logika podpowiada, ze wszyscy nie beda przedsiebiorcami, ani tez dobrze lub wzglednie dobrze oplacanymi specjalistami. I tu wcale nie chodzi o ludzi z najnizszymi kwalifikacjami lub z ich zupelnym brakiem, ktorzy dostaja pensje minimalna. Miliony wyksztalconych Polakow nadal zarabiaja malo lub bardzo malo i nie ma tu mowy o godnym zyciu. Data dodania komentarza: 8.06.2026, 11:06 Źródło komentarza: Ile zarabiają Polacy? GUS pokazał, kto wygrywa wyścig o pensje Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Bardzo dobrze. Ile można jeżdzić i wyć pod balkonami. Nie rozumiem czemu nie mogą pojechać na obwodnice lub poza miasto i tam szaleć gdzie nikomu by nie przeszkadzał. Data dodania komentarza: 8.06.2026, 09:23 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na ul. Sobieskiego jechał na jednym kole Autor komentarza: fanBCK Treść komentarza: Myślę, że sprawą powinna się zająć redakcja to niezły numer. Zaprosić na ping ponga a potem gościowi powiedzieć "Mamy stoły ale ciebie nie wpuścimy" - mam nadzieje, że pijany nie byłeś :) Data dodania komentarza: 8.06.2026, 08:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zagraj w ping-ponga Autor komentarza: Dzierżyński Treść komentarza: W okolicach Białej Podlaskiej?. Taki "dom" ? . Przyjdzie Ruski sałdat zabierze samochód, podczepi dom i szukaj go pod Uralem. Z murowanego to tylko lodówkę, telewizor Data dodania komentarza: 7.06.2026, 17:11 Źródło komentarza: Dom, który można przewieźć. Nowy trend na rynku nieruchomości w Białej Podlaskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama