Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 03:35
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Moje myśli są jak pociąg

Patrycja Rytel pisze wiersze, rymowanki dzieciom, dorosłym erotyki ze smakiem. Od ponad ośmiu lat należy do Klubu Literackiego Maksyma, gra też w Teatrze Słowa. Do tej pory wcieliła się już w postać Belzebuba, księżnej Luizy i pastuszka. Na co dzień pracuje w Liceum Akademickim przy PSW im. Jana Pawła II.
Ludzie z pasją: Moje myśli są jak pociąg

Autor: fot. archiwum Patrycji Rytel

Pierwsze wiersze zaczęła pisać kiedy miała 11 lat. Był to dla niej sposób na wyrażenie emocji. – Było to dla mnie dziwne, że przychodziły myśli, które potrzebowały być zapisane na papierze. Teraz mam 40 lat, więc w sumie piszę już od lat 30 – wyznaje Patrycja Rytel.

Kiedy ma wenę, musi spisać, co przychodzi do głowy. Wtedy też powstają jej najlepsze utwory. Pod wpływem konkretnej inspiracji, jest w stanie napisać wiersz, nawet w 10 minut. Powodem są zazwyczaj konkretne sytuacje albo ludzie. Tworzy też wiersze i wierszyki okazjonalne, np. na urodziny swoich dzieci. Stara się, co roku dając dzieciom książki z okazji ich święta, wpisywać rymowaną dedykację. Dotyczy ona zawsze konkretnego dziecka i książki. - Kiedy jest to lektura o zawodach, wpis dotyczy tego, co dziecko mogłoby robić w przyszłości, jeśli o zębach, to wiersz też jest o uzębieniu – śmieje się.

Nie musi być już poważna

Bywa, że myśli skupiają się jej wokół pewnego tematu, czego efektem jest wiersz. Taki proces może zająć tydzień, ale też miesiąc lub dłużej. - Nie potrafię pisać na zawołanie, ale moje myśli są jak pociąg, wcześniej czy później, zaczynają jechać we właściwym kierunku - stwierdza. Nie ukrywa, że gdy sięga po swoje wcześniejsze utwory, bywa, że się rumieni ze wstydu. - Dostrzegam niedociągnięcia i niedoskonałość tekstu. Jednak, z każdym rokiem nabieram nowych doświadczeń, co wpływa na jakość mojej poezji. Widzę, że teraz jest we mnie dojrzałość, jeśli chodzi o stronę techniczną - przyznaje. Obecnie swoją poezję adresuje dla dorosłych, ale czasami też dla dzieci.

Był jednak czas, kiedy chciała być bardzo poważna. – Określam ten stan mianem „senspirowska”. Wydawało mi się, że powinnam pisać wzniosłe i poruszające wiersze, w których jest głębia, mimo to w mojej głowie było dużo rymowanek, ale były przykrywane przez inne rzeczy. Po pewnym czasie stwierdziłam, że z rymem mi się lepiej i łatwiej pracuje - wskazuje. Obecnie szybciej znajduje błędy w rymach, dzięki temu jest ich mniej. Gdy wraca do twórczości z przeszłości, to zdarza się, że przerabia dany wiersz, gdyż widzi, że ten czy inny rytm kuleje. - Teraz chodzi mi o to, żeby osoba czytająca mój utwór się uśmiechnęła. Coraz więcej piszę dla dzieci i podoba mi się ten kierunek - podkreśla. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 31 sierpnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama