Rajbud Development Stal Gorzów Wielkopolski - AKPR AZS AWF Biała Podlaska 27:28 (15:12)
Stal: Nowicki, Gawlik – Drzazgowski 7, Renicki 7, Stupiński 3, Bartnicki 2, Sarnowski 2, Wątroba 2, Koss 1, Pietrzkiewicz 1, Rybarczyk 1, Zajac 1, Kan, Ripa. Kary: 8 min (Drzazgowski, Stupiński, Wątroba, Zając po 2.)
AZS AWF: Solnica – Tarasiuk 6, Lewandowski 5, Andrzejewski 4, Antoniak 4, Petlak 4, Trela 2, Wierzbicki 2, Reszczyński 1, Błaszczak, Burzyński, Chepyha, Grzenkowicz, Książka, Lewalski. Kary: 10 min (Antoniak, Trela, Błaszczak, Burzyński, Lewalski po 2.)
W piątkowy wieczór w Gorzowie Wielkopolskim naprzeciwko siebie stanęły jedyne dwie drużyny, które nieprzerwanie uczestniczą w Lidze Centralnej od momentu jej powstania. Mecze między nimi zawsze były zacięte i pełne dramaturgii. Na dziewięć dotychczas rozegranych spotkań aż w trzech o zwycięstwie decydowały rzuty karne, w pięciu – jedna bramka, a tylko raz AZS zwyciężył zdecydowanie, 34:27. Bilans tych pojedynków to pięć wygranych Stali i cztery AZS.
Gospodarze tego spotkania żegnali się z Igorem Drzazgowskim i Mateuszem Ripą, po raz ostatni występującymi w ich barwach przed własną publicznością. Zawodnicy AZS, przygotowując się do meczu, w większości ogolili swoje głowy. Był to gest solidarności i wsparcia dla osób walczących z chorobą nowotworową. Na facebookowym fan page klubu odbyła się licytacja koszulki, a pieniądze uzyskane z niej zostały przekazane Fundacji Cancer Fighters.
Pierwsze piętnaście minut toczyło się w wyrównanym tempie, z grą bramka za bramkę. Chwila słabszej skuteczności Akademików w ataku oraz znakomita postawa Krzysztofa Nowickiego w bramce gospodarzy pozwoliły Stali wyjść na prowadzenie 10:7. Akademicy szybko uporządkowali swoją grę, doprowadzając do remisu 10:10. Jednak końcówka pierwszej połowy należała do gości, którzy zdobyli ostatnią bramkę po rzucie z piętnastego metra w ostatniej sekundzie przed przerwą.
Druga część rozpoczęła się od powiększenia przewagi gospodarzy do czterech bramek. W 39. minucie było 20:16 dla Stali, ale goście zaczęli odrabiać straty. W 48. minucie tablica wyników wskazywała remis 23:23. Obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a świetne interwencje notowali bramkarze – Jakubowie. Solnica w AZS i Gawlik w Stali. W kolejnych dziesięciu minutach obie ekipy zdobyły po cztery bramki. Na około 50 sekund przed końcem przy piłce byli bialczanie, a wynik wynosił 27:27.
Na 34 sekundy przed ostatnim gwizdkiem trener Łukasz Kandora wziął czas. AZS grał cierpliwie, a na cztery sekundy przed końcem spotkania piłkę przejął Jakub Tarasiuk i rzutem między nogami bramkarza umieścił ją w siatce. Stal próbowała szybko odpowiedzieć, ale ich rzut poszybował wysoko ponad bramką. Akademicy z entuzjazmem zerwali się z ławki rezerwowych, wykonując taniec zwycięstwa i skandując imię i nazwisko swojego bohatera – Jakuba Tarasiuka.
Po raz szósty w Lidze Centralnej o wyniku meczu Stali i AZS decydowała jedna bramka. Tym samym stan rywalizacji wyrównał się – obie drużyny mają po pięć zwycięstw. Za tydzień do Białej przyjedzie legnicka Miedź.
















Napisz komentarz
Komentarze