Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 21:23
Reklama
Reklama
Reklama

Zwierzęta zjadały zwierzęta. Gdzie byli urzędnicy?

Do gospodarstwa w Wygnance wkroczyli przedstawiciele Fundacji TARA. Zastali zdziczałe zwierzęta i szczątki ich kompanów. W lesie bytował dwuletni ogier, zdziczały i pozostawiony samemu sobie na cały rok. W tym gospodarstwie, kilka kilometrów od siedziby Urzędu Gminy, przez lata zwierzęta zjadały zwierzęta. Czemu nikt ich dotąd nie odebrał?
Zwierzęta zjadały zwierzęta. Gdzie byli urzędnicy?

Autor: Fundacja TARA

W listopadzie 2013 dochodzi do incydentu. – 5 listopada po godzinie 15.00 na drogę w gm. Kąkolewnica wybiegł koń. Zderzył się z busem. Z uwagi na to, że nikt nie ucierpiał zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję drogową. Koń był własnością gospodarza z Wygnanki – informuje Piotr Mucha, rzecznik prasowy policji w Radzyniu Podlaskim.

Rzeczonym gospodarstwem już w lutym następnego roku zaczęły interesować się różne służby. Fundacja "Pegasus" złożyła wniosek o inspekcję bytujących tam zwierząt. Pod koniec lutego do gminy wpłynął wniosek Leszka Goleckiego, Powiatowego Lekarza Weterynarii z Radzynia Podlaskiego o odebranie zwierząt. Wójt gm. Kąkolewnica na początku czerwca 2014 roku wydał decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie czasowego odebrania zwierząt. Weterynaria działa dalej, wszczyna kontrole, sprawdza jak w gospodarstwie wywiązują się z zaleceń pokontrolnych, koresponduje z właścicielem gospodarstwa, prowadzi rozmowy. Wreszcie gospodarz ucina kontakt i przestaje odbierać korespondencję PLW. W połowie grudnia 2014 inspektor weterynarii powiatowej po raz drugi wnioskuje do wójta o odebranie zwierząt. W tym samym terminie składa doniesienie do prokuratury w Radzyniu  o popełnieniu czynu zabronionego przez gospodarza z Wygnanki, oględnie mówiąc, chodzi o znęcanie się nad zwierzętami. Już po tygodniu wójt gminy Kąkolewnica odstępuje od odebrania zwierząt, natomiast pod koniec lutego 2015 roku prokuratura umarza postępowanie w sprawie doniesienia PLW.

Spokoju jednak nie ma, bo już w marcu 2016 r., na podstawie kolejnych zebranych w międzyczasie dowodów na temat tego co dzieje się w gospodarstwa, weterynarz powiatowy znów wnioskuje do wójta o odebranie zwierząt z tego gospodarstwa, również w połowie marca Fundacja TARA przesyła PLW zdjęcia z Wygnanki, a gmina wszczyna kolejne postępowanie w sprawie zwierząt w tamtejszym gospodarstwie. Niestety w połowie kwietnia zostaje ono umorzone. Weterynarz powiatowy koresponduje z kolejnymi fundacjami, składa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia wykroczeń. W maju 2016 roku prokuratura znów umarza dochodzenie. Lekarz weterynarii składa zażalenia. Sprawa opiera się o Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim. Sąd uchyla zażalenie na prokuraturę.

W październiku ubiegłego roku w sprawie interweniuje Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zgłasza niewłaściwe warunki utrzymania zwierząt w gospodarstwie w Wygnance. Rozpoczynają się kolejne kontrole weterynaryjne, które skutkują kolejnym wnioskiem do wójta, o odebranie zwierząt. Tym razem wnioskuje inspektor TOnZ. Natomiast PLW składa na policję wniosek o ustalenie właściciela padłych kóz na terenie gospodarstwa we wsi Wygnanka.

Na początku kwietnia tego roku PLW po raz piąty złożył w gminie wniosek o odebranie zwierząt z gospodarstwa w Wygnance. Jednocześnie do radzyńskiej policji wpłynęła od niego prośba o ustalenie właściciela padłych kur na tamtym terenie.

– Łącznie od 2014 roku do dnia obecnego PLW wystosował 5 wniosków do wójta o odebranie zwierząt, które ten umarzał. Złożył też dwa zawiadomienia do prokuratury . Wyczerpał tym samym wszelkie przewidziane prawem czynności leżące w kompetencji organów inspekcji weterynaryjnej – informuje w piśmie do Fundacji TARA Paweł Piotrowski, Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Lublinie. Dodaje, że kontrolerzy oddelegowani do gospodarstwa przez WLW stwierdzili rażące zaniedbania oraz niechlujstwo w utrzymaniu zwierząt. Właśnie dlatego PLW po raz piąty wnioskował o ich odebranie.

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 20

Joanna Danielewicz

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama