Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 21:42
Reklama
Reklama
Reklama

Wyrok w sprawie kanibalizmu w Polsce. Wyjaśniamy, o co chodzi

Kanibalizm w Polsce to zjawisko spotykane szczególne rzadko. Na ogół dotyczy osób z silnymi zaburzeniami psychicznymi. Przed sądem stanęli jednak mężczyźni, którym nie przypisuje się podobnych cech. Po kilkunastu latach od zbrodni pełnej zagadek, zapadł wyrok skazujący jednego z nich.
Wyrok w sprawie kanibalizmu w Polsce. Wyjaśniamy, o co chodzi

Autor: iStock

Zagadka z przeszłości

Do makabrycznego zdarzenia miało dojść 19 lat temu, w niewielkiej miejscowości pod Szczecinem. Pięciu mężczyzn podejrzanych było o wywiezienie do lasu ofiary. Oskarżeni mieli zamordować i zjeść części jej ciała, a następnie porzucić zwłoki w okolicznym jeziorze. Być może świat nie dowiedziałby się o zbrodni, gdyby nie opowiedział o niej jeden z uczestników rzekomego mordu. Ten, który wyjawił historię, dziś już nie żyje, a jego szokujące słowa przekazała osoba trzecia w anonimowej wiadomości do policji.

„Nigdy w życiu o tym mi nie mówił. Jestem matką, ale on coś miał z psychiką. Mógł nazmyślać.” – oceniła matka zmarłego w reportażu „Uwagi” realizowanym przez telewizję TVN.

Pozostali czterej mężczyźni stanęli w poniedziałek przed sądem, aby usłyszeć wyrok we wstrząsającej sprawie.

Ciała nie odnaleziono

Dotychczas nie odnaleziono ciała rzekomej ofiary. Nie udało się też ustalić jej tożsamości. Nie była to jednak przeszkoda dla prokuratury, która po zebraniu materiału dowodowego skierowała do sądu akt oskarżenia wobec osób występujących w relacji nieżyjącego już kolegi. W trakcie trwania postępowania jeden z podejrzanych miał potwierdzić, że do zbrodni faktycznie doszło. Choć później mężczyzna wycofał swoje zeznania, jego słowa mogły zaważyć o poniedziałkowym wyroku.

Winny jeden z czterech

Zarzut 25 lat pozbawienia wolności usłyszał jedynie Robert M., główny podejrzany. Cztery lata spędzone w celi, w związku z trwającym postępowaniem, uznano za odbycie części zasądzonej kary.

„Zabójstwo kanibalistyczne zdarza się w naszej cywilizacji niezwykle rzadko. Zabójcami i kanibalami są schizofrenicy paranoidalni. Druga grupa to seryjni zabójcy, z motywów seksualnych o maksymalnym natężeniu sadyzmu. W całej kazuistyce światowej, mówię to z całą odpowiedzialnością, nie ma przypadku uczty kanibali czy grilla kanibali.” – wyjaśniał jego obrońca. To jednak nie przekonało sądu.

Pozostali oskarżeni, Sylwester B. Janusz S. i Rafał O. zostali uniewinnieni, co sędzia uzasadnił przedawnieniem się zarzutu o bezczeszczenie zwłok. Wyrok nie jest prawomocny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama