Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 21:41
Reklama
Reklama
Reklama

Zwrot akcji w sprawie „wyborów kopertowych”. Jest decyzja sądu

Nie kończą się problemy najważniejszych polityków w Polsce, którzy zdecydowali o korespondencyjnej formie wyborów prezydenckich w maju 2020 roku. Do głosowania nie doszło, a przygotowania pochłonęły miliony złotych.
Zwrot akcji w sprawie „wyborów kopertowych”. Jest decyzja sądu

Autor: Adam Guz/KPRM

Premier, Mateusz Morawiecki, minister Michał Dworczyk, wicepremier Jacek Sasin, szef MSWiA Mariusz Kamiński. To właśnie tych osób dotyczy sprawa „wyborów kopertowych”. W 2020 roku, gdy Polacy mieli wybrać prezydenta, ci politycy zdecydowali, że ze względu na pandemię, najlepszą formą wyborów głowy państwa będzie wysłanie kart wyborczych. Zamówiono i przygotowano 30 mln pakietów, ale do głosowania nie doszło. Wydano natomiast spore pieniądze – jak ostatnio podliczyła Najwyższa Izba Kontroli, mogło to być nawet 130 mln złotych.

NIK zwróciła uwagę na możliwe nieprawidłowości w tej sprawie. Jej szef, Marian Banaś złożył doniesienie do prokuratury na wspomnianych polityków. Kolejne zawiadomienie dotyczyło szefostwa Poczty Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów wartościowych. Pierwsza spółka zleciła przygotowanie pakietów wyborczych, a PWPW je wydrukowała. Zastrzeżenia co do działań premiera i jego współpracowników dotyczyły tego, że nie mieli - w ocenie NIK - podstaw prawnych, aby decydować o takiej formie głosowania.

Sprawą nadal zajmuje się prokuratura, która jak do tej pory umorzyła postępowanie wobec PP, PWPW oraz ministrów. Działania dotyczące samego premiera jeszcze trwają. Jednak nie tylko Banaś zawiadomił prokuraturę o możliwych błędach. Uczynił to także Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Podnosił m.in. fakt „doprowadzenia do powstania szkody w wielkich rozmiarach”.

W grudniu 2020 Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa. Ośrodek zaskarżył tę decyzję. „Sąd Okręgowy w Warszawie, VIII Wydział Karny postanowieniem z 29 września uwzględnił zażalenie pokrzywdzonego i uchylił postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie o odmowie wszczęcia śledztwa.” - informuje sekcja prasowa sądu, a OMZRiK dodaje: „Działania prokuratury były szczątkowe. Oparto się wyłącznie na sprawdzeniu artykułów w internecie – powiedział w uzasadnieniu sędzia Wojciech Małek”. Okazuje się także, że śledczy, oceniając sprawę, nie wzięli pod uwagę wyników kontroli NIK. Mieli określić dokument „tak zwanym raportem”, ale sędzia nie zgodził się z opinią, że zdanie Izby nic nie wnosi. Zakres, w jakim prokuratura ma ponownie przeprowadzić postępowanie, zostanie wskazany w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia. Ma być wydane w ciągu siedmiu dni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama