Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:30
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Karolina jest dzielna, ale trzeba jej pomóc

Karolina Kucharuk ma trzynaście lat i od urodzenia choruje na genetyczną chorobę - mukowiscydozę. W wyniku schorzenia zmaga się z częstym zapaleniem płuc. Przez to, co dwa lub trzy miesiące trafia do szpitala, by przyjąć serię kroplówek i inhalacji, obecnie również znajduje się w placówce medycznej. Za dwa lub trzy lata lat grozi jej przeszczep płuc. Na leczenie, mimo że refundowane, jej rodzice wydają miesięcznie ok. 1500 zł. Proszą o wsparcie poprzez przekazanie 1 proc. podatku na leczenie ich córki.
Biała Podlaska: Karolina jest dzielna, ale trzeba jej pomóc

Autor: fot. archiwum rodziny Kucharuków

Diagnozę postawiono zaraz po urodzeniu Karoliny. Gdy była małym dzieckiem, z powodu choroby, nie przybierała na wadze, bo jej trzustka nie pracowała prawidłowo. Wtedy zaczęła przyjmować enzymy trawienne, co pomogło doraźnie. Rozpoczęło się też leczenie w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, a później w Centrum Leczenia Mukowiscydozy w Dziekanowie Leśnym. Z powodu mukowiscydozy nastolatka ma często infekcje, przez to codziennie musi się inhalować odpowiednimi medykamentami. Przyjmuje od dwudziestu do trzydziestu tabletek dziennie, w tym są enzymy i antybiotyki.

Grozi jej przeszczep płuc

– Jest już lekarstwo, które leczy przyczyny choroby. Niestety, medykamenty Kaftrio i Kalydeco nie są refundowane przez NFZ. Stąd leczenie nimi, przez miesiąc, kosztuje 80 tys. zł, a lek należy brać ciągle, gdyż jeśli się przerwie leczenie, stan chorego ponownie się pogarsza. Zastanawialiśmy się nad stworzeniem zbiórki, ale nie wiemy czy udałoby się zebrać fundusze na roczne leczenie, które kosztuje obecnie ok. 1 mln zł – mówi Grzegorz Kucharuk ojciec Karoliny.

Dodaje, że fundusze z 1 proc. chcą przeznaczyć na zakup leków, które mimo, że refundowane, są drogie.

– Miesięcznie wydajemy 1500 zł na leki i elementy potrzebne do inhalacji, które trzeba wymieniać – przyznaje. Wyjaśnia, że Karolina na co dzień ma wydolność płuc wysokości 60 proc., a kiedy ma infekcję jest to zaledwie 50 proc. – Lekarze mówią, że przy tak częstym chorowaniu, za dwa – trzy lata córkę czeka przeszczep płuc, a po nim leczenie będzie jeszcze trudniejsze i kosztowniejsze – tłumaczy.

Nie poddaje się

Mimo to, Karolina Kucharuk jest pogodną osobą i ma swoje pasje. Trenuje siatkówkę w szkole. Niestety, z powodu choroby i częstych pobytów w szpitalu rzadko uczęszcza na treningi, które pomagają jej w codziennej fizjoterapii. Jej dzień zaczyna się znacznie wcześniej niż rówieśników. Mimo, że do szkoły ma zaledwie 5 minut, wstaje dwie godziny przed lekcjami, gdyż każdego ranka potrzebuje inhalacji i drenaży, konieczne jest też wzięcie odpowiednich leków.

– Córka jest dzielna, robi inhalację rano, w południe i wieczorem. Wie, że bez tego nie mogłaby funkcjonować. W wolnym czasie udzielała się w schronisku Azyl, stara się normalnie żyć, mimo choroby – dodaje.

Przekaż 1 proc. podatku:

Karolina Kucharuk

KRS 0000 097 900


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama