Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 07:02
Reklama
Reklama
Reklama

Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Z politologiem prof. Włodzimierzem Marciniakiem o tym, jakich scenariuszy można się spodziewać w relacji Rosja-Ukraina, co motywuje Rosję do działań na granicy z Ukrainą, co Rosjanie myślą o zapowiadanych sankcjach, jak wojna na Ukrainie wpłynie na Polskę i czy powinniśmy się obawiać o własne granice rozmawia Anna Chodyka.
Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Jakie scenariusze Pan przewiduje jeśli chodzi o rozwój zdarzeń w relacji Rosja-Ukraina?

Obecnie eksperci wojskowi twierdzą, że z militarnego punktu widzenia wszystko jest przygotowane do agresji ze strony rosyjskiej. Jednak, 14 lutego napłynęły informacje temu zaprzeczające, tzn. część wojsk Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego już się wycofuje.

Z drugiej strony podano do wiadomości publicznej fragment rozmowy prezydenta Rosji Władimira Putina z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, w której rosyjski minister mówił, że nadal są możliwości uregulowania kryzysu w drodze dyplomatycznej. Wydaje mi się, że presja Rosji na Ukrainę będzie trwała zawsze, a przynajmniej dopóki rządzi Władimir Putin. Nie widzę możliwości, by władze rosyjskie pogodziły się z istnieniem suwerennego państwa ukraińskiego. Problem jest raczej w formie tej presji, może być to presja gospodarcza, dyplomatyczna lub militarna. Wariantów pośrednich pomiędzy rozmowami dyplomatycznymi, a otwartym konfliktem zbrojnym jest bardzo dużo.

Co motywuję Rosję do działań na granicy z Ukrainą?

Wydaje mi się, że motywy są dwa i są ze sobą bardzo silnie związane. Po pierwsze, to niezdolność do akceptacji suwerennego państwa ukraińskiego, wielokrotnie deklarowana przez Władimira Putina, od wielu, wielu lat. Od 2014 r. czyli od momentu zajęcia Krymu, co chwila były powtarzane przez prezydenta Rosji słowa, że Ukraińcy i Rosjanie, to w gruncie rzeczy jeden naród. Należy to interpretować przez pryzmat nacjonalizmu rosyjskiego. To znaczy Ukraińcy są Rosjanami, a nie na odwrót. Jest to jasna deklaracja. Druga kwestia to próba cofnięcia przemian spowodowanych rozpadem ZSRR i chęć odzyskania pozycji, którą ZSRR niegdyś posiadał, czyli jednego z dwóch supermocarstw. Sprawa ukraińska jest sposobem na osiągnięcie tego celu. Może też wchodzić w grę motyw zemsty na Zachodzie za przegraną ZSRR. To tłumaczy działania Rosji w przeszłości, jak i w najbliższych latach. Problemem jest, jak te działania będą realizowane, a nie czy będą realizowane.

Jeśli chodzi o zapowiadane sankcje, czy one mogą powstrzymać Rosję, przed atakiem na Ukrainę?

Na pewno wszystkie dotychczasowe kontakty musiały uświadomić stronie rosyjskiej skalę możliwych sankcji czyli kosztów ewentualnej agresji. Decyzja o agresji zmieni fundamentalnie sytuację międzynarodową na długie lata. Jednak, Rosjanie mogą uznać, że agresja na Ukrainę jest dla nich korzystna i pogodzą się z zapłaceniem za to bardzo wysokiej ceny. Przez cenę rozumiem straty ludzkie i głębokie załamanie gospodarcze w Rosji. Rosjanie mogą się na to zdecydować. Ambasador Rosji w Sztokholmie chyba nie przypadkowo powiedział w wywiadzie, że oni: „mogą na te sankcje nasrać”. Charakterystyczne jest, że Rosjanie używają takiego języka. Jest to rzadko spotykane, robi się to w sytuacjach wyjątkowego napięcia. Wydaje mi się, że może dojść do ataku w mniejszym wymiarze, niż na całą Ukrainę albo zaatakują tzw. zielone ludziki, a nie rosyjskie siły zbrojne. Wtedy Rosjanie będą liczyć, że przy pomocy Niemiec czy Francji uda się przeprowadzić linię środkową w relacjach z Zachodem i uniknąć najgorszych sankcji.

(...)

Cały wywiad przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 22 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

OFM 22.02.2022 16:53
Rosjanie właśnie eskalują konflikt na Ukrainie. Jednak w przypadku Rosji nic nie jest oczywiste, może być to tylko odwrócenie uwagi od innych działań, np. ,,pokojowego,, przejęcia Białorusi ,bo przecież rosyjskie wojska już tam są, a u nas marszałek Terlecki cieszy się, że konflikt zbrojny tak daleko od naszych granic. Terlecki to stary hipPis, nie dziwne, że tak mało widzi...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama