Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 14:52
Reklama
Reklama

Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Z politologiem prof. Włodzimierzem Marciniakiem o tym, jakich scenariuszy można się spodziewać w relacji Rosja-Ukraina, co motywuje Rosję do działań na granicy z Ukrainą, co Rosjanie myślą o zapowiadanych sankcjach, jak wojna na Ukrainie wpłynie na Polskę i czy powinniśmy się obawiać o własne granice rozmawia Anna Chodyka.
Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Jakie scenariusze Pan przewiduje jeśli chodzi o rozwój zdarzeń w relacji Rosja-Ukraina?

Obecnie eksperci wojskowi twierdzą, że z militarnego punktu widzenia wszystko jest przygotowane do agresji ze strony rosyjskiej. Jednak, 14 lutego napłynęły informacje temu zaprzeczające, tzn. część wojsk Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego już się wycofuje.

Z drugiej strony podano do wiadomości publicznej fragment rozmowy prezydenta Rosji Władimira Putina z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, w której rosyjski minister mówił, że nadal są możliwości uregulowania kryzysu w drodze dyplomatycznej. Wydaje mi się, że presja Rosji na Ukrainę będzie trwała zawsze, a przynajmniej dopóki rządzi Władimir Putin. Nie widzę możliwości, by władze rosyjskie pogodziły się z istnieniem suwerennego państwa ukraińskiego. Problem jest raczej w formie tej presji, może być to presja gospodarcza, dyplomatyczna lub militarna. Wariantów pośrednich pomiędzy rozmowami dyplomatycznymi, a otwartym konfliktem zbrojnym jest bardzo dużo.

Co motywuję Rosję do działań na granicy z Ukrainą?

Wydaje mi się, że motywy są dwa i są ze sobą bardzo silnie związane. Po pierwsze, to niezdolność do akceptacji suwerennego państwa ukraińskiego, wielokrotnie deklarowana przez Władimira Putina, od wielu, wielu lat. Od 2014 r. czyli od momentu zajęcia Krymu, co chwila były powtarzane przez prezydenta Rosji słowa, że Ukraińcy i Rosjanie, to w gruncie rzeczy jeden naród. Należy to interpretować przez pryzmat nacjonalizmu rosyjskiego. To znaczy Ukraińcy są Rosjanami, a nie na odwrót. Jest to jasna deklaracja. Druga kwestia to próba cofnięcia przemian spowodowanych rozpadem ZSRR i chęć odzyskania pozycji, którą ZSRR niegdyś posiadał, czyli jednego z dwóch supermocarstw. Sprawa ukraińska jest sposobem na osiągnięcie tego celu. Może też wchodzić w grę motyw zemsty na Zachodzie za przegraną ZSRR. To tłumaczy działania Rosji w przeszłości, jak i w najbliższych latach. Problemem jest, jak te działania będą realizowane, a nie czy będą realizowane.

Jeśli chodzi o zapowiadane sankcje, czy one mogą powstrzymać Rosję, przed atakiem na Ukrainę?

Na pewno wszystkie dotychczasowe kontakty musiały uświadomić stronie rosyjskiej skalę możliwych sankcji czyli kosztów ewentualnej agresji. Decyzja o agresji zmieni fundamentalnie sytuację międzynarodową na długie lata. Jednak, Rosjanie mogą uznać, że agresja na Ukrainę jest dla nich korzystna i pogodzą się z zapłaceniem za to bardzo wysokiej ceny. Przez cenę rozumiem straty ludzkie i głębokie załamanie gospodarcze w Rosji. Rosjanie mogą się na to zdecydować. Ambasador Rosji w Sztokholmie chyba nie przypadkowo powiedział w wywiadzie, że oni: „mogą na te sankcje nasrać”. Charakterystyczne jest, że Rosjanie używają takiego języka. Jest to rzadko spotykane, robi się to w sytuacjach wyjątkowego napięcia. Wydaje mi się, że może dojść do ataku w mniejszym wymiarze, niż na całą Ukrainę albo zaatakują tzw. zielone ludziki, a nie rosyjskie siły zbrojne. Wtedy Rosjanie będą liczyć, że przy pomocy Niemiec czy Francji uda się przeprowadzić linię środkową w relacjach z Zachodem i uniknąć najgorszych sankcji.

(...)

Cały wywiad przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 22 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

OFM 22.02.2022 16:53
Rosjanie właśnie eskalują konflikt na Ukrainie. Jednak w przypadku Rosji nic nie jest oczywiste, może być to tylko odwrócenie uwagi od innych działań, np. ,,pokojowego,, przejęcia Białorusi ,bo przecież rosyjskie wojska już tam są, a u nas marszałek Terlecki cieszy się, że konflikt zbrojny tak daleko od naszych granic. Terlecki to stary hipPis, nie dziwne, że tak mało widzi...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ylhan AbhardżawedaTreść komentarza: To zależy ile ma lat ? W niektórych krajach świata już tak się nie pomaga w chorobie ludziom , którzy ukończyła 60 rok życia . Pieniądze idą na leczenie młodych.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 11:17Źródło komentarza: Wesprzyjmy lekarza Macieja Kisiela! Znany urolog walczy z ciężką chorobąAutor komentarza: StefanTreść komentarza: Czy ktoś przemyślał sprawę obwodnicy ? Sama nazwa już mówi, że to droga poza miastem ! Jak można włączać ulicę, gdzie jest teren zamieszkały, chodzi o Sielczyk ?!?!? Nawet przedłużenie wychodzi bezpośrednio na pasy startowe lotniska ?!? To jest pomysł poroniony !!!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 08:36Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ruch wokół obwodnicyAutor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklista
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama