Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 12:39
Reklama
Reklama
Reklama

Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Z politologiem prof. Włodzimierzem Marciniakiem o tym, jakich scenariuszy można się spodziewać w relacji Rosja-Ukraina, co motywuje Rosję do działań na granicy z Ukrainą, co Rosjanie myślą o zapowiadanych sankcjach, jak wojna na Ukrainie wpłynie na Polskę i czy powinniśmy się obawiać o własne granice rozmawia Anna Chodyka.
Każdy konflikt na granicy to dla nas zagrożenie

Jakie scenariusze Pan przewiduje jeśli chodzi o rozwój zdarzeń w relacji Rosja-Ukraina?

Obecnie eksperci wojskowi twierdzą, że z militarnego punktu widzenia wszystko jest przygotowane do agresji ze strony rosyjskiej. Jednak, 14 lutego napłynęły informacje temu zaprzeczające, tzn. część wojsk Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego już się wycofuje.

Z drugiej strony podano do wiadomości publicznej fragment rozmowy prezydenta Rosji Władimira Putina z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, w której rosyjski minister mówił, że nadal są możliwości uregulowania kryzysu w drodze dyplomatycznej. Wydaje mi się, że presja Rosji na Ukrainę będzie trwała zawsze, a przynajmniej dopóki rządzi Władimir Putin. Nie widzę możliwości, by władze rosyjskie pogodziły się z istnieniem suwerennego państwa ukraińskiego. Problem jest raczej w formie tej presji, może być to presja gospodarcza, dyplomatyczna lub militarna. Wariantów pośrednich pomiędzy rozmowami dyplomatycznymi, a otwartym konfliktem zbrojnym jest bardzo dużo.

Co motywuję Rosję do działań na granicy z Ukrainą?

Wydaje mi się, że motywy są dwa i są ze sobą bardzo silnie związane. Po pierwsze, to niezdolność do akceptacji suwerennego państwa ukraińskiego, wielokrotnie deklarowana przez Władimira Putina, od wielu, wielu lat. Od 2014 r. czyli od momentu zajęcia Krymu, co chwila były powtarzane przez prezydenta Rosji słowa, że Ukraińcy i Rosjanie, to w gruncie rzeczy jeden naród. Należy to interpretować przez pryzmat nacjonalizmu rosyjskiego. To znaczy Ukraińcy są Rosjanami, a nie na odwrót. Jest to jasna deklaracja. Druga kwestia to próba cofnięcia przemian spowodowanych rozpadem ZSRR i chęć odzyskania pozycji, którą ZSRR niegdyś posiadał, czyli jednego z dwóch supermocarstw. Sprawa ukraińska jest sposobem na osiągnięcie tego celu. Może też wchodzić w grę motyw zemsty na Zachodzie za przegraną ZSRR. To tłumaczy działania Rosji w przeszłości, jak i w najbliższych latach. Problemem jest, jak te działania będą realizowane, a nie czy będą realizowane.

Jeśli chodzi o zapowiadane sankcje, czy one mogą powstrzymać Rosję, przed atakiem na Ukrainę?

Na pewno wszystkie dotychczasowe kontakty musiały uświadomić stronie rosyjskiej skalę możliwych sankcji czyli kosztów ewentualnej agresji. Decyzja o agresji zmieni fundamentalnie sytuację międzynarodową na długie lata. Jednak, Rosjanie mogą uznać, że agresja na Ukrainę jest dla nich korzystna i pogodzą się z zapłaceniem za to bardzo wysokiej ceny. Przez cenę rozumiem straty ludzkie i głębokie załamanie gospodarcze w Rosji. Rosjanie mogą się na to zdecydować. Ambasador Rosji w Sztokholmie chyba nie przypadkowo powiedział w wywiadzie, że oni: „mogą na te sankcje nasrać”. Charakterystyczne jest, że Rosjanie używają takiego języka. Jest to rzadko spotykane, robi się to w sytuacjach wyjątkowego napięcia. Wydaje mi się, że może dojść do ataku w mniejszym wymiarze, niż na całą Ukrainę albo zaatakują tzw. zielone ludziki, a nie rosyjskie siły zbrojne. Wtedy Rosjanie będą liczyć, że przy pomocy Niemiec czy Francji uda się przeprowadzić linię środkową w relacjach z Zachodem i uniknąć najgorszych sankcji.

(...)

Cały wywiad przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 22 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

OFM 22.02.2022 16:53
Rosjanie właśnie eskalują konflikt na Ukrainie. Jednak w przypadku Rosji nic nie jest oczywiste, może być to tylko odwrócenie uwagi od innych działań, np. ,,pokojowego,, przejęcia Białorusi ,bo przecież rosyjskie wojska już tam są, a u nas marszałek Terlecki cieszy się, że konflikt zbrojny tak daleko od naszych granic. Terlecki to stary hipPis, nie dziwne, że tak mało widzi...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama