Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 marca 2026 07:23
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie

Czasami trudno ich przekonać, żeby się przespali. Wolą koczować kilka godzin i czekać na pociąg. Mimo że mają za sobą już dwa dni drogi.
Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie

Autor: News4Media

Pod oknem młoda kobieta karmi piersią małe dziecko. Kiedy przechodzimy, uśmiecha się. To miły uśmiech, ale zmęczony... długą podróżą. Niedaleko kilka osób owiniętych w brudne kołdry śpi na ziemi. Reszta snuje się po hali albo nieruchomo siedzi na walizkach. Wszędzie pełno policji. Chwilami wydaje się, że jest jej więcej niż uchodźców z Ukrainy.

Tak wygląda hala Dworca Głównego w Lublinie w poniedziałek (28 lutego) o północy.

Zaraz wjedzie pociąg z Chełma. Będą w nim kolejni uchodźcy. – Ale niewielu wysiądzie – mówi jeden z wolontariuszy, którzy pomagają cudzoziemcom. – To pociąg do Warszawy i większość pasażerów pojedzie dalej. Dosiądą się kolejni. Tu wysiądą ci, którzy mają w Lublinie znajomych albo rodzinę – tłumaczy.

1,5 godziny wcześniej zajechał na stację specjalny skład z Lubyczy Królewskiej. To mała miejscowość tuż przy ukraińskiej granicy. Pociąg w trasę wysłała spółka Polregio. Pierwszy taki. – Jesteśmy w pełnej gotowości, żeby uruchomić kolejne pociągi dla uchodźców z Ukrainy. Specjalny transport dla uchodźców jest oczywiście bezpłatny – podkreśla Artur Martyniuk, prezes kolejowej spółki.

Skład miał za zadanie zabrać osoby czekające po polskiej stronie przejścia granicznego w Hrebennem. Miejsca było dla około 500 pasażerów. W Lublinie wysiadła grubo ponad setka. Od razu zostali przejęci przez wolontariuszy i urzędników z punktu recepcyjnego. Odprawa poszła sprawnie, bo nie trzeba było spisywać wszystkich danych. Zrobiono to już w Lubyczy.

Potem uchodźcy autokarami są zawożeni do miejsc noclegowych.

Nie każdy jednak, kto melduje się na dworcu w Lublinie, chce spać. Wiele osób woli czekać kilka godzin na pociąg jadący do Krakowa, Wrocławia czy Katowic. Tak jak jedna z kobiet, która przyjechała razem z nastoletnią córką. Mają ze sobą – dosłownie – walizkę i szkolny plecak. – Wyjechałyśmy z miasteczka koło Kijowa przedwczoraj. Najpierw jechałyśmy ze znajomymi do granicy samochodem. Ale ostatnie 30 km trzeba było przejść pieszo, bo takie są korki – opowiada.

Zależy jej, żeby dojechać do Katowic. Ale pociąg jest za jakieś cztery godziny. – Poczekam – mówi. – Po tym wszystkim dam radę poczekać – dodaje.

Trzeba ją przekonywać, żeby pojechała się przespać. Trzeba tłumaczyć, że służby przywiozą ją na pociąg. W końcu się zgadza. – Jest dobry sposób na rozmowę z tymi ludźmi – zdradza jeden z wolontariuszy. – Trzeba im mówić: „Dobrze, że przyjechaliście”. Wtedy łatwiej o zaufanie – tłumaczy.

Dworzec o północy jest wypełniony. To najróżniejsi ludzie. Jedni w znoszonych butach i za dużych kurtkach. Inni supermodnie ubrani. Część mówi po polsku, część po ukraińsku, ale wiele oósb po rosyjsku. Są nie tylko kobiety, ale też mężczyźni. I to młodzi. To nie są obywatele Ukrainy, ale legalnie przebywający tam uchodźcy z Syrii czy Afganistanu. Niedawno uciekali z jednego kraju. Teraz z kolejnego.

– Było coraz gorzej. Z dnia na dzień coraz gorzej – mówi nam młoda kobieta o wojnie. – Strzały były cały czas. Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie, żeby walczyć – dodaje. I cichnie...

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AdamTreść komentarza: Sąd wydał wyrok i po sprawie.Taki wyrok to farsa pole skażone tysiącami nieczystości, ścieków. Policja prokuratura, inspekcja przystała na taki wyrok?Nie będzie apelacji?To skandal...Data dodania komentarza: 1.03.2026, 18:25Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: Obiektywny w ocenieTreść komentarza: Coś słabo działa ta policja prokuratura....Ale w sumie może i dobrze wszak przed sądem trzeba udowodnić winę, świadków. A nie powinien pokryć kosztów rekultywacji terenu gdzie wylewał ścieki?Nie doszło do skażenia gleby? Inspektorzy tego nie zbadali?Data dodania komentarza: 1.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: Wielki szacun !Treść komentarza: To jest dopiero wspaniała robota pasjonata historyka ! Odkrył tajemnicę.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 16:30Źródło komentarza: Lubelskie. Tajemnica ukryta wśród bagien. Niezwykłe odkrycia archeologiczne w Kaplonosach-Kolonii [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Wezwać do urzęduTreść komentarza: I teraz wezwać do urzędu skarbowego aby wskazał skąd miał 78 tysięcy złotych . To nie duża kwota ale można to sprawdzić . Czy legalnie zarobione , czy oszczędności z emrytury . Czy były zapłacone podatki ?Data dodania komentarza: 1.03.2026, 14:35Źródło komentarza: Parczew. "Inwestował" w kryptowaluty. Stracił 70 tys. złAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Pani redaktor, w sprawach o wykroczenie nie ma oskarżonego tylko obwiniony. Wyrok 1000 złotych za wielokrotne "biznesowe" zasyfianie pół na których później może uprawiano żywność to jest taki sam śmiech jak i proponowana przez obwinionego grzywna 500 złotych. To nawet nie pokrywa kosztów czynności WIOŚ i Policji w tej sprawie, zwłaszcza poświęconego czasu.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 09:26Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na pola
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama