Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 04:51
Reklama
Reklama
Reklama

Wojna w Ukrainie. Sparaliżowali rosyjskie lotnictwo

Paraliż w rosyjskim lotnictwie? Dla hakerów z grupy Anonymous to nic trudnego! Właśnie poinformowali o usunięciu z serwerów kluczowych danych.
Wojna w Ukrainie. Sparaliżowali rosyjskie lotnictwo

Autor: iStock

Od ponad miesiąca oczy całego świata śledzą wydarzenia w Ukrainie, gdzie toczy się krwawa wojna. Rosjanie burzą miasta, mordują ludzi i grożą światu bronią atomową. Przywódcy wielu państw zadecydowali o prowadzeniu wobec agresora polityki sankcyjnej, która ma powstrzymać działania zbrojne.

O swego rodzaju bojkocie można mówić również w kontekście konsumentów, którzy rezygnują m.in. z zakupów zasilających rosyjską gospodarkę. Swoje siły połączyli również hakerzy z grupy Anonymous, którzy od tygodni prowadzą z Rosją cyberwojnę.

Daleko nie polecą…

Przewagą haktywistów jest to, że nie mają swojego szefa. Działają w jednym celu, choć z wielu miejsc na całym świecie i na dodatek dysponują doskonałymi umiejętnościami, które pozwalają im złamać nawet najtrudniejsze zabezpieczenia w sieci. Tym razem na celowniku Anonymous znalazła się Federalna Agencja Transportu Lotniczego "Rosaviatsia”. Eksperci poinformowali za pośrednictwem mediów społecznościowych, że skasowali 65TB danych, które zamieszczone były na serwerach agencji.

Jak podaje „The Aviation Herald”, ze względu na brak pieniędzy nie istniała kopia zapasowa tych plików. Bezpowrotnie usunięte dane zawierały m.in. dane rejestracyjne samolotów oraz korespondencję. To posunięcie spowodowało paraliż w rosyjskim lotnictwie, czego „Rosaviatsia” oficjalnie nie potwierdziła. Nie działa również strona internetowa rządowej agencji.

Są niezwykle skuteczni

Wcześniejsze działania Anonymous skupiały się m.in. na presji wobec przedsiębiorstw, które nie zaprzestały działalnościn w Rosji. Hakerzy publicznie ostrzegli, że będą wyciągać wobec tych firm konsekwencje.

„Anonymous rozliczy was z odpowiedzialności za morderstwa bezbronnych dzieci i matek” – pisali w mediach społecznościowych.

Działalność „Anonimowych” spowodowała, że światowe marki zaczęły opuszczać rosyjską gospodarkę. W ostatnim czasie poinformowały o tym m.in. takie koncerny, jak McDonald’s czy Coca-Cola. Z prowadzenia działalności w Rosji zrezygnowało też LPP, producent odzieży takich marek jak Reserved, Sinsay czy Cropp. Podobne oświadczenie wydała również firma Bridgestone. Czytamy w nim:

Jesteśmy głęboko poruszeni wojną w Ukrainie i jej skutkami dla wielu niewinnych ludzi, w tym naszych pracowników i partnerów. Potępiamy wszelkie formy przemocy i mamy nadzieję, że pokój zostanie szybko przywrócony. Naszą główną troską w tym kryzysie jest bezpieczeństwo naszych pracowników i ich rodzin.

Bridgestone dokonał dokładnej oceny tej trudnej sytuacji. W rezultacie postanowiliśmy zawiesić naszą działalność produkcyjną w Rosji do odwołania. (...) Firma zdecydowała się również na zamrożenie wszelkich nowych inwestycji i wstrzymanie ze skutkiem natychmiastowym całego eksportu do Rosji.

W dalszym ciągu jesteśmy odpowiedzialni za ponad 1000 naszych pracowników zatrudnionych w fabryce opon osobowych w Uljanowsku oraz w naszych biurach sprzedaży. Dlatego w tym czasie będziemy wspierać finansowo naszych pracowników. (...)

Ostatnie dwa tygodnie zmieniły nasz świat, a ponad dwa i pół miliona ludzi opuściło już swoje domy. W tym czasie nasi pracownicy angażują się w pomoc na rzecz uchodźców z Ukrainy. Bridgestone EMIA przekazała darowiznę w wysokości 1 miliona euro na rzecz Czerwonego Krzyża, a Bridgestone Corporation 2,5 miliona euro na rzecz UNHCR (Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców). Nadal będziemy starali się pomóc w złagodzeniu kryzysu humanitarnego.

Programiści z Dwizjonu 303

Rosji Putina zajęcia dostarczają również polscy programiści z powiązanej z Anonymous grupy Squad303: stworzyli stronę internetową 1929.in Pozwala ona omijać rosyjską cenzurę i wysyłać wiadomości o tym, co naprawdę dzieje się teraz w Ukrainie.

– Naszym celem było przełamanie putinowskiego cyfrowego muru cenzury i zapewnienie Rosjanom, żeby nie byli całkowicie odcięci od świata i realiów tego, co Rosja robi na Ukrainie – powiedział dziennikowi "Wall Street Journal" przedstawiciel grupy.

Strona 1920.in losowo generuje numery i adresy z tych baz danych i pozwala każdemu z dowolnego miejsca na świecie wysłać do nich wiadomość w języku rosyjskim wzywającą ludzi do obejścia cenzury wprowadzonej przez prezydenta Rosji, a także do jego obalenia. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama