Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 08:00
Reklama
Reklama
Reklama

Dramat gwałconych Ukrainek

Wojna w Ukrainie ma swoje drugie, wstrząsające dno. Gwałcone przez Rosjan kobiety mierzą się z traumą i bólem, ale również lękiem o niechcianą ciążę.
Dramat gwałconych Ukrainek

Autor: iStock

Sprawę opisał brytyjski dziennik "The Guardian". Według ustaleń dziennikarzy, stale rośnie liczba kobiet, które zostały zgwałcone przez rosyjskich żołnierzy. Część z nich zaszła w niechcianą ciążę. Inne usiłują zdobyć środki antykoncepcyjne i poronne, jednak dostęp do nich jest utrudniony m.in. przez zerwane łańcuchy dostaw. Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa (IPPF) wysłała na Ukrainę niemal trzy tysiące opakowań pigułek „dzień po”. Wolontariusze w całej Europie prowadzą też zbiórki leków, które dostarczają bezpośrednio do ukraińskich szpitali.

– Istnieje zapotrzebowanie na antykoncepcję awaryjną, ale bardzo rzadko w szpitalach na zachodzie Ukrainy. To głównie szpitale na wschodzie: w Charkowie, Mariupolu, tych regionach. Gdy tylko nawiązaliśmy kontakt ze szpitalami, mieliśmy stałe zamówienia na ten lek – powiedział Guardianowi Joel Mitchell z Paracrew, organizacji humanitarnej dostarczającej żywność i sprzęt medyczny na Ukrainę.

Wierzchołek góry lodowej

Na początku kwietnia podano, że oficjalnie – w wyniku gwałtu – w ciążę z nieznanymi sobie Rosjanami zaszło 9 kobiet. W rzeczywistości takich przypadków może być znacznie więcej. W jednej z piwnic w Buczy 25 kobiet było przetrzymywanych i systematycznie wykorzystywanych seksualnie. Jeden z wolontariuszy, który pomagał ewakuować Ukraińców, wyjaśnił brytyjskim dziennikarzom, że „zwykle ofiary gwałtu początkowo chcą opowiedzieć swoją historię, ale potem odchodzą i dopiero kilka miesięcy później wracają, żeby porozmawiać”.

Czas jest kluczowy

Julie Taft z IPPF alarmuje, że w przypadku gwałconych kobiet należy dotrzeć do nich z pomocą jak najszybciej.

– Istnieje wiele problemów ze zdrowiem psychicznym, emocjonalnym i fizycznym, z którymi boryka się osoba, która przeżyła gwałt. Niepokój związany z możliwą ciążą jest naprawdę ogromny dla wielu kobiet – wyjaśniła dziennikarzom. – Może prowadzić do stresu i zespołu stresu pourazowego, dlatego kluczem jest możliwość zapobiegania im w pierwszej kolejności – dodała.

Czytaj też: Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Co teraz?

Jak nam wyszedł bojkot? Nie wszystkie sklepy go odczuły

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama