Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 08:04
Reklama
Reklama

Uczniowie nie chcą chodzić na lekcje religii. Dlaczego? [SONDAŻ]

Coraz mniej uczniów chce chodzić na religię. Często zniechęca ich do tego jakość zajęć i niekompetencja oraz brak otwartości prowadzących je na inność.
Uczniowie nie chcą chodzić na lekcje religii. Dlaczego? [SONDAŻ]
W 2021 r. 54 proc. uczniów deklarowało udział w lekcjach religii.

Autor: iStock

„Polski pejzaż religijny – z dalekiego planu” to tytuł analizy CBOS na temat religijności uczniów. Wynika z niego, że wpływ na to mają rodzina, edukacja religijna w szkole, wreszcie środowisko społeczne.

Matka przykładem

Po matce dziedziczy się zarówno religijność, jak i niereligijność. „Jeśli matka praktykowała, choćby raz, dwa razy w miesiącu, to respondenci w ponad 90 proc. są wierzący; jeśli w ogóle nie chodziła do kościoła, to badani deklarują wiarę w 53 proc., a jej brak – w 47 proc.” – piszą autorzy badania, które opisał Portal Samorządowy.

I dalej: „Jeśli matka praktykowała kilka razy w tygodniu, to 61 proc. praktykuje regularnie, a jeśli chodziła do kościoła raz w tygodniu, to regularnie praktykuje 41 proc. Z kolei w przypadku niepraktykujących matek – 71 proc. badanych nie chodzi do kościoła. Nie przesądza to jednak o braku wiary religijnej ankietowanych”.

Z sondażu wynika także, że „mężczyźni efektywniej dziedziczą po matce brak wiary i niepraktykowanie”.

„Jeśli matka w ogóle nie praktykowała, to mężczyźni są niewierzący w 59 proc. (kobiety w 35 proc.) i nie praktykują w 80 proc. (kobiety w 60 proc.). Oznacza to, że nasza kultura w większym stopniu oczekuje religijności od kobiet niż mężczyzn – mężczyznom „wolno” nie chodzić do kościoła” – czytamy.

Na tym tle wyróżniają się 18-24-latkowie, którzy są bardziej odporni na religijność swoich matek.

Wieś, miasteczko, miasto

Jak pokazuje sondaż CBOS, przekazywanie i dziedziczenie religijności zależy w pewnym stopniu także od wykształcenia i miejsca zamieszkania.

„Środowiska o przeciętnie niskim poziomie wykształcenia w pewnym stopniu zapobiegają dziedziczeniu braku wiary, ale też blokują przejmowanie regularnego praktykowania od gorliwie praktykującej matki. Z kolei wśród wysoko wykształconych efektywniej dziedziczy się po niepraktykującej matce brak wiary, a po gorliwie praktykującej matce – praktykowanie" – analizują autorzy sondażu.

Na wsi, w małych i średnich miastach, łatwiej dziedziczy się religijność, a w dużych i wielkich miastach – jej brak. Badani, których matki nie praktykowały, na wsi w 63 proc. są wierzący, a w 38 proc. niewierzący. W wielkich miastach ta proporcja jest odwrotna: 36 proc. wierzy, a 64 proc. – nie.

W wielkich miastach, jeśli matka praktykowała gorliwie, to 46 proc. badanych praktykuje regularnie, a jeśli nie praktykowała, to nie praktykuje 86 proc.

Coraz mniej uczniów na religii

„W 2018 roku 52 proc. uczniów uważało, że nauczanie religii powinno odbywać się w szkołach, w 2021 roku takie zdanie zadeklarowało 54. proc.” – to wynik badania CBOS.

W 2010 r. 93 proc. badanych uczestniczyło w lekcjach religii.

W 2018 r. 70 proc. uczniów deklarowało udział w lekcjach religii.

W 2021 r. 54 proc. uczniów deklarowało udział w lekcjach religii.

Z badań wynika ponadto, że 29 proc. uczniów oceniła lekcje jako ciekawe, 42 proc. sądzi, że są „jak każde inne lekcje”, a 29 proc. była zdania, że są nudne.

Wszystko jest grzechem

Dlaczego młodzież nie chce chodzić na religię? Pod jednym z artykułów na temat lekcji religii na portalu edziecko.pl odpowiedzi na to pytanie poszukiwali rodzice, nauczyciele i młodzież. Większość dyskutujących była przeciwna nauce religii w szkołach. Głównym zarzutem było to, że prowadzący nie mają kompetencji, żeby nauczać tego przedmiotu. Sposób, w jaki prowadzą lekcje i przekazują wiedzę, jedynie zniechęca młodych ludzi do wiary.

Czytelniczka 1: Pamiętam zakonnicę ze szkoły, w której mniemaniu wszystko było grzechem. Grzeszyły nawet dziewczyny, które nosiły krótkie spodenki latem. Czemu? Bo mężczyźni mogli pożądliwie na nie patrzeć.

Czytelniczka 2: Na lekcji religii powinny być omawiane wszystkie religie, nie tylko katolicyzm i to w wydaniu takim, że księża i katecheci szerzą nienawiść do drugiego człowieka. Nie pozwolę, by mojemu dziecku prano mózg. Pamiętam, co sama słyszałam na katechezach, i nie pozwolę, by moje dziecko słyszało te głupoty. Obecnie lekcja religii ma mało wspólnego z wiarą i nauce o niej.

Jak podaje edziecko.pl, w Polsce religii uczy ok. 30 tys. osób. 60 proc. z nich to osoby świeckie, 30 proc. księża, a ok. 10 proc. to zakonnicy i zakonnice.

 

Czytaj także: Nadchodzą kolejne podwyżki opłat. Składki OC pójdą w górę

Czytaj też: Radość, pasja i sukcesy! Za nami wyjątkowy przegląd artystyczny


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama