Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 20:46
Reklama
Reklama
Reklama

Czy w Polsce zabraknie soli drogowej? Cena może wzrosnąć dwukrotnie

Czy w Polsce zabraknie soli drogowej lub jej cena wzrośnie dwukrotnie? Przed tym przestrzega firma Trasa Biała Podlaska, która dotychczas sprowadzała sól z Białorusi. Obecnie jest to niemożliwe ze względu na unijne sankcje, które spowodowały nałożenie embarga. Bialscy przedsiębiorcy apelują do rządu o interwencję w tej sprawie.
Czy w Polsce zabraknie soli drogowej? Cena może wzrosnąć dwukrotnie
Czy w Polsce zabraknie soli drogowej lub jej cena wzrośnie dwukrotnie? Przed tym przestrzega firma Trasa Biała Podlaska sprowadzająca sól z Białorusi

Autor: pixabay.com

Źródło: Pixabay.com

Firma Trasa Biała Podlaska sprowadza sól drogową od niemal 35 lat i jest trzecim dostawcą soli drogowej w Polsce. 

– Dostarczamy sól na drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne. Polskie kopalnie KGHM czy kopalnia soli w Kłodawie, dostarczają na rynek polski, według mojej oceny, 60 proc. dostaw, a 40 proc. dostaw my dostarczaliśmy do tej pory. Jednak, weszło embargo ze względu na unijne sankcje, więc dostawy soli zostały zatrzymane i nie trafiają do Polski – mówi prezes firmy Leszek Holegrad. 

Dodaje, że od trzech miesięcy nie zgłaszają się oferenci na dostawę soli drogowej w przetargach. – Jak się niektórzy decydują. to proponują sól, która jest bardzo droga, bo przywożona jest statkami z Maroka i Egiptu. Jest dwa razy droższa, niż ta którą my dostarczaliśmy. Za to zapłaci budżet państwa – wskazuje przedsiębiorca.

Z kolei Piotr Holegrad, wiceprezes Trasa Biała Podlaska, przekazuje, że sól białoruska obsługiwała potrzeby Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czyli główne szlaki komunikacyjne w Polsce, a także Zarządy Dróg Krajowych w Warszawie, Białymstoku, Olsztynie, Gdańsku i Kielcach oraz Zarządy Dróg Wojewódzkich na całej ścianie wschodniej. 

– Polski rynek szacuje się na zużycie soli 2,5 mln ton. Tyle soli rocznie trzeba, aby odśnieżyć drogi, by ludzie dojechali do pracy, by mogła przejechać karetka. Na 2,5 mln ton składa się głownie import, rocznie ok. 0,5 mln ton przewożone jest do Polski z Niemiec, a 800 tys. ton przyjeżdżało z Ukrainy i Białorusi. Niecałe 400 tys. ton przypada na Ukrainę, a 400 tys. ton na Białoruś. W tym momencie ze względu na działania wojenne nie ma już soli z Ukrainy, ze względu na sankcje zabraknie soli z Białorusi, czyli w sumie będzie brakować 800 tys. ton soli drogowej – wylicza Piotr Holegrad. Jak wskazuje, problem jest skomplikowany, bo nie da się zaspokoić rynku wydobyciem z polskich kopalni, które wydobywają 1 mln 200 tys. ton soli rocznie i to jest szczyt możliwości wydobywczych. –  Soli po prostu zabraknie – stwierdza biznesmen.

CZYTAJ TEŻ: Polskie Wody nie zgadzają się na podwyżkę opłat za wody i ścieki. Samorządy załamują ręce 

Sprowadzenie soli to kwestia bezpieczeństwa

Co robi firma Trasa Biała Podlaska by zmienić stan rzeczy? 

– Staramy się zwracać uwagę rządzących na problem. Wystosowaliśmy pisma do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, informujemy lokalnych polityków wywodzących się z tego terenu, w tym Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców Adama Abramowicza, który również w naszej sprawie przesłał pismo do ministerstw. Poczyniliśmy wiele kroków, ale o tym temacie się nie mówi mimo, że to kwestia bezpieczeństwa – zauważa Piotr Holegrad. Dodaje, że rozwiązanie może być podobne do tego, jakie zastosowano w przypadku nawozów czyli wprowadzono określony kontyngent na dostawy nawozów, by zaspokoić potrzeby rolnictwa. – Można byłoby postąpić analogicznie. Rząd mógłby wystąpić do Komisji Europejskiej o odstąpienie od normy prawnej czyli o derogację. Umożliwiłoby to dostawy soli do głównych zamawiających – przekazuje przedsiębiorca.

Kamil Jakubowski, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie informuje, że dotychczas ogłoszono jeden przetarg na dostawę soli drogowej, ale nie odbył się, ponieważ nie było oferentów. – Nie możemy mówić jeszcze o tym, czy mamy zapasy soli i jakiej są wielkości – mówi rzecznik. W tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła sześć postępowań przetargowych na dostawę soli drogowej na kilka najbliższych sezonów. Trzy postępowania są w trakcie procedowania (etap składania ofert), z czego jedno postępowanie dotyczy powtórnie ogłoszonego postępowania, które zostało unieważnione z powodu braku ofert. Kolejne postępowanie zostało zakończone unieważnieniem z powodu braku ofert, obecnie trwają prace zmierzające do ogłoszenia nowego postępowania. Następne dwa postępowania zakończyły się. W tych dwóch przetargach mieliśmy łącznie sześć części, do podpisania umów doszło w czterech przypadkach. W jednym przypadku nie wpłynęła żadna oferta i postępowanie w tej części zostało powtórzone. W drugim przypadku postępowanie zostało unieważnione ze względu na znaczne przekroczenie szacunkowej wartości zamówienia. GDDKiA przekazuje, że zgromadzone środki do usuwania śliskości zimowej pozwolą na należyte zabezpieczenie najbliższego sezonu zimowego. – Zakontraktowaliśmy niezbędną ilość soli potrzebną do zwalczania śliskości zimowej. Obecnie w naszych obwodach drogowych zgromadziliśmy ok. 74,5 proc. pojemności magazynowej soli, co stanowi ponad 100 proc. zużycia soli w poprzednim sezonie zimowym 2021/2022 – podaje GDDKiA. GDDKiA, na podstawie prowadzonych postępowań przetargowych, dokonuje zakupu soli od polskich firm, tj. kopalni soli Kłodawa oraz KGHM Metraco.

Premier: Postaramy się pomóc

Zapytaliśmy prezesa Rady Ministrów, czy polski rząd zamierza wystąpić o derogację, czyli odstąpienie w tym konkretnym przypadku od normy prawnej, do Komisji Europejskiej, dzięki czemu polski przedsiębiorca będzie mógł wypełnić zawarte umowy i zapewnić bezpieczeństwo na drogach. – Zdarzają się takie okoliczności, że ze względu na sankcje unijne narzucone na Rosję, pewne kontrakty nie mogą być zrealizowane i pewne firmy są poszkodowane. Staramy się, tam gdzie można, zachowując sankcje w całości, doprowadzać do pewnego rodzaju rozwiązań. Tak doprowadziliśmy do rozwiązania w odniesieniu do firmy handlującej produktami rolnymi pod Warszawą – wskazuje premier.

Dodaje, że w tym przypadku, sprawie związanej z odbiorem soli może tylko powiedzieć, że przyjrzy się jej z bliska. 

– Będę rozmawiał o niej z ministrem spraw wewnętrznych i administracji i z ministrem rozwoju i technologii. Jeżeli będzie tylko to możliwe, zachowując przepisy sankcyjne, na pewno będziemy starali się pomóc tej firmie – zaznacza Mateusz Morawiecki.

 –  Jest duża obawa o to, że [dostawy soli -red.] będą musiały czekać na rozładunek, bo priorytet ma teraz węgiel. Firmy obawiają się też problemów z dostępnością taboru do transportu soli z portów – mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Zdaniem Barbara Dzieciuchowicz w tym sezonie ceny mogą przekroczyć nawet 800 zł za tonę. I to wkrótce.

MSZ: Nie powinno się współpracować z Białorusią

 Pracujemy na maksymalnych zdolnościach produkcyjnych. We wrześniu i w październiku pracujemy również w soboty. Nie wydobędziemy więcej soli, niż wynika to z naszych zdolności produkcyjnych. Ze względów bezpieczeństwa nie pracujemy w niedziele, gdyż pracownicy muszą odpocząć. Robimy wszystko, co możemy, by na maksymalnych zdolnościach wydobywać sól – mówi dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Janusz Kołodziejski kopalni soli w Kłodawie.  Jak podaje dyrektor, w zeszłym roku kopalnia soli w Kłodawie sprzedała 870 ton wszystkich rodzajów soli, a soli drogowej 670 ton.

Sylwia Orłowska- Héjj, zastępca dyrektora biura rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych odpowiada, że żadna polska firma nie powinna współpracować z podmiotami z Rosji i Białorusi, które są objęte sankcjami. 

– Polscy przedsiębiorcy, którzy sprowadzali dotychczas ważne dla potrzeb polskiej gospodarki towary (w tym sól drogową), mogą zwracać się do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w sprawie pozyskiwania informacji nt. alternatywnych wobec Białorusi i Rosji rynków ich pozyskiwania – stwierdza Sylwia Orłowska- Héjj, Dodaje, że alternatywy źródeł dostaw do Polski soli drogowej i przemysłowo-drogowej z Białorusi – ze względów logistycznych - należy przede wszystkim szukać blisko Polski, w Europie. Według dostępnych danych największymi eksporterami soli w Europie są Niderlandy (5. miejsce na świecie, 4,6 mln ton), Niemcy (6. miejsce na świecie, 4,4 mln ton) i Hiszpania (7. miejsce na świecie, 1,8 mln ton). – Można rozpatrywać także inne kierunki importu. Perspektywicznym kierunkiem importu soli do Polski może być również Kazachstan – wskazuje.

PRZECZYTAJ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama