Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 13:57
Reklama
Reklama

Oczekiwania płacowe Polaków rosną wraz z rosnącą inflacją

Ile trzeba zarabiać, żeby żyć bez ograniczania swoich potrzeb? Na to pytanie każdy oczywiście odpowie inaczej. Ale jedno jest pewne: nasze oczekiwania rosną wraz z rosnącą inflacją.
Oczekiwania płacowe Polaków rosną wraz z rosnącą inflacją
Ile trzeba zarabiać, żeby żyć bez ograniczania swoich potrzeb?

Autor: iStock

Według danych GUS w lipcu tego roku przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 6779 zł brutto. W podziale na województwa wygląda to następująco:

- dolnośląskie – 6968 zł,

- kujawsko-pomorskie – 50904,

- lubelskie – 5848 zł,

- łódzkie – 6209 zł,

- małopolskie – 7126 zł,

- mazowieckie – 7716 zł,

- opolskie – 6120 zł,

- podkarpackie – 5552 zł,

- podlaskie – 5863 zł,

- pomorskie – 6867 zł,

- śląskie – 7471 zł,

- świętokrzyskie – 5603 zł,

- warmińsko-mazurskie – 5452 zł

- wielkopolskie – 5948 zł,

- zachodniopomorskie – 6332 zł.

W porównaniu z płacą minimalną, która w tym roku wynosi 3010 zł brutto (2363 zł netto), wydaje się, że średnie wynagrodzenie jest dość wysokie. Jednak zdaniem wielu ekspertów to ta druga kwota jest bliższa większości Polaków, którzy na co dzień z trudem wiążą koniec z końcem.

Od 4 do 15 tysięcy złotych

Ile zatem chcielibyśmy zarabiać, żeby normalnie żyć? To pytanie zadała mieszkańcom miast reporterka serwisu InnPoland.

„Czymś innym jest ono dla singla, czymś innym dla klasycznej rodziny 2+2, czymś innym dla osoby z własną nieruchomością, jeszcze czymś innym dla kogoś, kto wynajmuje pokój lub mieszkanie. Potrzeby i oczekiwania są różne w zależności od tego, czy żyje się w dużym mieście, czy poza nim” ­– czytamy.

– Razem z mężem mamy 15 tys. zł na rękę, czyli znacznie lepszą sytuację od wielu ludzi – na nic nam nie brakuje, jesteśmy w stanie coś odłożyć, spłacamy dwa większe kredyty i nie jest tragedią, jeśli nagle potrzebna jest naprawa samochodu – powiedziała reporterce jedna z rozmówczyń

– 6000 zł netto jest spoko na życie bez zmartwień, da się nawet coś odłożyć – ocenia kolejny rozmówca. – Bogactwo zaczyna się dla mnie od 10-12 tys. zł netto.

– Przed inflacją powiedziałabym, że 5000 zł jest ok. Teraz nie wiem – to kolejny głos w dyskusji o dochodach.

Padły również kwoty: 4000 i 8000 zł na rękę.

Czytaj też: Kradli służbowe paliwo. Ich szef stracił prawie 50 000 zł

Jedyne wyjście: dodatkowa praca

Co łączy wszystkie te oczekiwania przychodowe? Inflacja. To ona kształtuje teraz nasze myślenie o dochodach, które pozwoliłyby nam w miarę normalnie funkcjonować, czyli bez obaw, czy starczy na wszystko, czy jednak musimy skrócić naszą listę potrzeb. Coraz częściej musimy jednak sięgać po listę…

– Razem z mężem mamy niespełna 8,5 tys. zł. Na 3 osoby, bo wychowujemy dziecko. Przed inflacja nie było nam źle. Tylko od czasu do czasu, kiedy pojawiły się jakieś ekstrawydatki, musieliśmy posiłkować się pożyczką ­– opowiada N4M pani Beata, mieszkanka województwa zachodniopomorskiego. – Teraz, kiedy ceny zmieniają się z dnia na dzień, budżet nam się zupełnie rozjechał. Zaczęliśmy ograniczać nasze potrzeby, ale to wciąż za mało.

Co dalej? – Mąż znalazł właśnie dodatkową pracę. Cały dzień nie będzie go w domu. Ja też szukam czegoś. Moja mama zgodziła zaopiekować się córką, żeby nam jakoś pomóc. Jakoś musimy sobie radzić… – pani Beta zawiesza głos.

Przeczytaj: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama