Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 03:12
Reklama
Reklama

Jak rada rodziców ściąga składki? Nie wszystkim rodzicom się to podoba

Konkursy na najwyższą wpłatę na radę rodziców. Po takie metody sięgają niektóre szkoły, żeby zdopingować rodziców do wpłacania pieniędzy. Tymczasem składka na ten cel jest dobrowolna.

Takie konkursy organizowane są wokół 2 celów: na najwyższą wpłatę lub jej terminowość. Są z tego konkretne profity. Jeśli wszyscy w klasie zapłacą składkę do określonego dnia, to klasa otrzyma np. 10 proc. zebranych pieniędzy na „własne potrzeby”.

W mojej szkole nie ma takiego problemu

„To stygmatyzujące zarówno dla dzieci, jak i rodziców. Biedniejsze rodziny od razu czują się wykluczone, poza tym w ten sposób uczymy dzieci, że pieniądze są najważniejsze, bo klasa, w której wpłaty na jednego ucznia będą największe, otrzymuje nagrodę w postaci wyjścia do kina lub na lody – napisała w liście do Portalu Samorządowego mama ucznia pierwszej klasy.

 – W mojej szkole nie ma takiego problemu – opowiada mama 9-letniej Izy, uczennicy jednej z podstawówek na Warmii i Mazurach. ­– Na pierwszym zebraniu po rozpoczęciu roku deklarujemy, ile kto wpłaci. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Nazwiska i kwoty zna tylko wychowawczyni córki. Rada rodziców zna kwotę globalną. Są oczywiście kłopoty ze ściągnięciem pieniędzy, ale jeśli ich nie ma, to uczniowie na nic nie mogą liczyć. I wszyscy rodzice wiedzą o tym od początku. Pretensje mogą mieć tylko do siebie.

Są jednak szkoły, które szukają sposobów, żeby fundusz rady rodziców nie świecił pustką.

Konkursy mają swoich przeciwników i zwolenników

Konkurs na najwyższą wpłatę ogłosiła m.in. rada rodziców jednego z warszawskich liceów. „Klasa, która na dzień 30.11.2022 będzie miała najwyższy stan wpłat w przeliczeniu na jednego ucznia i nie będzie to mniej niż 50 zł (na ucznia) uzyska nagrodę pieniężną – cytuje szkolny komunikat Portal Samorządowy. – Nagroda, w kwocie 30 zł na ucznia, będzie mogła być przeznaczona na cel kulturalny danej klasy”.

– Organizowanie takiego konkursu nie jest dobrym pomysłem i nie wyobrażam sobie,  żeby dyrekcja naszej szkoły by go pochwaliła czy zaakceptowała. Ale to „jakiś” pomysł na pozyskanie środków. Czasem trzeba wybrać  – mówi portalowi mama ucznia, która od 8 lat jest w radzie rodziców innej szkoły.

Pomysłu broni z kolei przewodnicząca rady rodziców kolejnej ze szkół podstawowych. Zdecydowali się zorganizować taki konkurs, bo wpłaty w ich szkole nie sięgały nawet 20 proc. należności.

– Zawsze może się okazać, że któregoś dziecka nie stać i nie wpłaciło pieniędzy na te Radę Rodziców w pełnej wysokości, wobec czego jego klasa nie pojedzie na wycieczkę. Warto jednak posłuchać też rodziców, którzy pieniądze zawsze wpłacają, a ich dzieci mają z tego tyle samo, co dzieci, których rodzice nie wpłacili nic –  tłumaczy.

CZYTAJ TEŻ: Brutalny atak nożownika. Kierowca biskupa ciężko ranny

Rada rodziców wydaje i kontroluje

Składka na radę rodziców jest dobrowolna. To, ile rodzice chcą na nią przeznaczyć, deklarują zwykle podczas pierwszego zebrania. W zależności od szkoły, wychowawcy sugerują im, żeby wpłacali między 30 a 100 zł na jedno dziecko.

Tymczasem Ministerstwo Edukacji podkreśla, że „Rada nie może (…) ustalać jakichkolwiek obligatoryjnych opłat ani dla rodziców, ani innych osób (podmiotów) działających wokół szkoły. Może natomiast podejmować wszelkie działania zachęcające do wpłat”.

Składkami rodziców dysponuje wyłącznie rada. Niektóre przeznaczają je na organizowanie konkursów i nagrody, inne na imprezy szkolne albo prenumeraty w bibliotece. Te wydatki nie podlegają kontroli dyrektora szkoły. Mogą być „kontrolowane jedynie przez komisję rewizyjną (wewnętrzny organ rady) oraz urząd skarbowy”.

Przeczytaj:


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama