Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 10:43
Reklama
Reklama
Reklama

Makijaż w szkole. Wielu nauczycieli go nie toleruje. Co na to prawo?

Twoje dziecko chodzi do szkoły w makijażu. Nie chcesz mu tego zabraniać, bo uważasz, że to jego wybór i prawo. Czy nauczyciel może mu kazać zmyć makijaż w szkole?

Zdaniem wielu nauczycieli tak, bo jest to element ogólnego wychowania. Zdaniem uczniów – nauczycielowi nic do tego. Zdania rodziców w tej kwestii są podzielone.

Mydło i woda

Zdarzenie sprzed lat. Lekcja języka polskiego. Jedna z dziewczyn, 16-latka, przyszła do szkoły w ostrym makijażu. Zdenerwowana nauczycielka wyszła na chwilę z klasy. Wszyscy byli przekonani, że za chwile wróci z dyrektorem. Przyszła jednak z niewielką miską wypełnioną ciepłą wodą, mydłem i papierowymi ręcznikami. I kazała dziewczynie umyć twarz. Trafiła na ostry opór.

– Nie będzie mi pani mówiła, co mam robić. Nie jest pani moją matką!  – rzuciła.

Nauczycielka kazała jej wyjść jej z klasy. Ta awantura miała swój ciąg dalszy, bo rodzice złożyli skargę na polonistkę. Dyrektor nakazał jej przeprosić uczennicę przed całą klasą.

Czy nauczycielka rzeczywiście nie miała takiego prawa? I co jest ważniejsze: wygląd ucznia/uczennicy czy wiedza, którą mają? – pytają często rodzice.

CZYTAJ TAKŻE: Chełm. Ratowali kierowcę, musieli wybić szybę w aucie

Czego nie wolno nauczycielowi?

Obowiązki ucznia – przypomnijmy – określa statut szkoły. Dotyczą one:

  • - właściwego zachowania podczas zajęć,
  • - usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach przez osoby pełnoletnie,
  • - przestrzegania zasad ubierania się w szkole lub noszenia  jednolitego stroju,
  • - przestrzegania warunków wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych,
  • - właściwego zachowania wobec nauczycieli i innych pracowników szkoły oraz pozostałych uczniów.

A zatem o makijażu czy fryzurze, elementach wyglądu, nie decyduje szkoła. Bo szkoła nie może regulować niczego poza ubiorem uczniów. Poza tym decydowanie o twarzy ucznia, makijażu czy fryzurze nie mieści się w kompetencjach nauczyciela. Po prostu.

Strefa Edukacji cytuje prawnika Marcina Kruszewskiego, specjalistę od prawa oświatowego, który na TikTok wyliczył, czego nie wolno nauczycielowi:

- nakazania zmycia makijażu,

- przeszukania plecaka,

- czytania korespondencji uczniów, np. sms-ów,

- krzyczenia na uczniów,

- wyrzucenia z sali lub niewpuszczenia ucznia do klasy, kiedy się spóźnił.

Tyle prawo. Opinie w tej kwestii są jednak podzielone.

Kreski na powiece i lekcja matematyki

Serwis mamadu.pl przytacza historię mamy dwóch 14-letnich bliźniaczek, które poszły do szkoły w makijażu.

– Moja córka miała od wychowawcy zgodę na bardzo lekki makijaż – kreski na powiece, zero tuszu, żadnej szminki. Jednak pani od matematyki postanowiła przy całej klasie skrytykować jej wygląd, po raz kolejny ją zaczepić – tłumaczy. – Co ciekawe, druga z bliźniaczek miała mocniejszy makijaż, ale nikt nie zwrócił jej uwagi, bo jest od zawsze uznawana za „tę grzeczną” – podkreśla.

I pyta zirytowana:  – Ja jako matka się na to zgodziłam i nie rozumiem, co wspólnego mają ze sobą kreski na powiece i lekcja matematyki.

CZYTAJ TEŻ: Szczegóły wypadku w Zakręciu. Ciężarówka roztrzaskana [ZDJĘCIA]

Co na to eksperci?

– Przychodzą do mnie dziewczynki w wieku 14, a nawet 13 lat. Noszą długie, żelowe paznokcie, ale nie tylko. Wiele z nich przedłuża rzęsy i podkreśla brwi henną, nie stronią także od intensywnego makijażu. To jednak nie jest zasada. Sama wychowuję 11-latkę i dzięki temu mam możliwość przyglądać się dzieciom w jej otoczeniu. Myślę, że to zjawisko z powodzeniem można porównać do świata dorosłych: niektóre kobiety decydują się podkreślać urodę, inne wolą pokazywać się w naturalnym wydaniu – tłumaczy specjalistka w rozmowie z dziendobry.tvn.pl.

I zwraca uwagę na budżet, który pozwala im realizować tego rodzaju zachcianki. To wydatek rzędu 200 zł miesięcznie. Rodzice muszą więc nie tylko wyrazić zgodę na wykonanie zabiegu, ale także go sfinansować.

Nauczyciele często odpowiadają: – Po co młodym dziewczynom makijaż? Po co chcą tak szybko być dorosłe? Mają na to całe życie!

Przeczytaj:

 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama