Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 15:53
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Kontrolerzy wejdą do wszystkich składów węgla. Co chcą wyśledzić?

Zaczynają się wzmożone kontrole punktów handlujących węglem. Mogą się posypać srogie kary.

Węgiel – jego dostępność i ceny – to od miesięcy w Polsce gorący temat. Po ataku Rosji na Ukrainę i wstrzymaniu importu surowca z kraju agresora w Polsce zaczęło brakować opału. Ludzie wręcz rzucili się na węgiel. Stali przed kopalniami w gigantycznych, wielodniowych kolejkach. W rezultacie ceny ostro poszły w górę. W 2021 r. tona węgla kosztowała ok. 1 tys. zł. Dziś to 3 tys. zł i więcej.

Rządowych pomysłów na uspokojenie sytuacji, czyli tani węgiel, było już kilka. Obecnie jest realizowany projekt sprzedaży opału za pośrednictwem samorządów (do 2 tys. zł za tonę).

Premier wini wszystkich z wyjątkiem siebie

Sięgnijmy pamięcią do lipca. Węgla brakuje. Ludzie starają się go kupić w składach, ale albo odchodzą z kwitkiem, bo opału nie ma, albo rezygnują, bo ich nie stać. W tym czasie premier Mateusz Morawiecki objeżdża Polskę. Spotyka się z ludźmi. Na jednym z takich spotkań w końcu przyznaje (bo wcześniej padały zapewnienia, że wszystko jest w porządku), że mamy problem z węglem.

W Turowie (województwo zachodniopomorskie) jeden z uczestników spotkania z Mateuszem Morawieckim powiedział głośno, że w powiecie szczecineckim czynny jest tylko jeden skład węgla, który w dodatku oferuje ekogroszek w cenie trzykrotnie większej niż wskazywał rząd.

– Rzeczywiście jest problem na styku naszej próby zbudowania systemu, który doprowadzi do tego, że będzie można kupić węgiel po tej ustalonej cenie, a wolnym rynkiem, rynkiem składów węgla, które musiałyby w odpowiedni sposób zareagować. Tego typu problemy z innych części kraju też do mnie docierają, że w składach węgla nie ma tej woli współpracy, jaką zakładaliśmy na początku – tłumaczył się Morawiecki, tradycyjnie przerzucając winę na wszystkich dookoła z wyjątkiem rządu.

Inspektorzy odwiedzą każdy skład węgla

Teraz podlegająca Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów Inspekcja Handlowa dostała polecenie „zintensyfikowania” kontroli sprzedawców węgla.

CZYTAJ TEŻ: 

Taka kontrola, obejmująca wtedy 255 punktów sprzedaży, miała już miejsce w lipcu. Wówczas UOKiK uznał, że faktycznie wysoka cena węgla jest wynikiem sytuacji globalnej i uznał, że nie ma przesłanek do zawarcie porozumień ograniczających konkurencję. Nie stwierdzono też przypadków, w których węgiel był ukrywany przed kupującymi.

Tomasz Chróstny prezes UOKiK mówi: – Sytuacja na rynku węgla rodzi wątpliwości co do niezależności ustalania cen przez indywidualnych przedsiębiorców. Dlatego zleciłem Inspekcji Handlowej kontrole w składach  węgla w całej Polsce, łącznie w kilku tysiącach punktów sprzedaży. Inspektorzy odwiedzą każdy skład węgla w naszym kraju i będą pozyskiwać ceny produktów z każdego dnia co najmniej do końca roku. W oparciu o te dane, a także informacje o strukturze rynku, będziemy podejmowali dalsze decyzje, w tym w zakresie możliwych kontroli czy przeszukań u tych przedsiębiorców, którzy próbowaliby wspólnie z innymi graczami rynkowymi ustalać ceny węgla. Inspekcja zweryfikuje jednocześnie prawidłowość oznakowania cen produktów, legalność prowadzenia przez przedsiębiorców działalności gospodarczej czy kraj pochodzenia węgla – wylicza.

I dodaje: – Pozwoli to na wyeliminowanie nieprawidłowości na etapie zakupu węgla przez konsumentów. Ponadto w trakcie kontroli zebrane zostaną informacje dotyczące struktury rynku, m.in. wielkości podmiotów sprzedających węgiel, zatrudnienia, liczby posiadanych przez nich składów, a także poziomu cen. Zebrane w ramach kontroli dane posłużą m.in. do monitorowania, czy wśród sprzedawców nie dochodzi do zmów cenowych.

Jeżeli urzędnicy wykryją jakieś nieprawidłowości, to mogą ukarać przedsiębiorców grzywną do 15 tys. zł.

W składach opału będzie taniej?

Tymczasem na światowych giełdach ceny węgla spadają i eksperci nie wykluczają, że wkrótce tona opału w składzie będzie tańsza niż sprzedawana przez samorządy.

PRZECZYTAJ:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibic obiektywny Treść komentarza: rychły spadek z taką grą, przede wszystkim z taką kadrą - tam jakościowych zawodników na 3 ligę jest może 5-6 Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:15 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Irena Treść komentarza: Polecam, zawsze kupuję tam skarpety dla całej rodziny Data dodania komentarza: 31.10.2026, 14:09 Źródło komentarza: Skarpety z wełny merino na jesień i zimę. Doradcy ze Skarpetkowego Szopa w Białej Podlaskiej radzą, co wybrać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama