Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 08:52
Reklama
Reklama
Reklama

Co zrobić, żeby dzieci nas słuchały

Co zrobić, żeby dzieci nas słuchały

Jesteśmy zwykłą rodziną. Miewamy swoje lepsze i gorsze dni. Ogólnie jestem zadowolona z naszego życia. Jednak są takie dni, gdy jest totalna klapa. Jest to głównie spowodowane tym, że dzieci nie słuchają, jest mało czasu, ja jestem wtedy podenerwowana, mąż też, no i kłótnia gotowa, a szkoda. Jak to zrobić, by wpłynąć na dzieci, by zawsze słuchały.
Ewa
(dane do wiadomości redakcji)

 
Pani Ewo, nie ma tu niestety jednej odpowiedzi i jednej gotowej recepty. A chciałoby się, bo to marzenie wielu rodziców. To, czy dzieci nas słuchają, zależy od wielu czynników. Jeden sama pani już w swoim liście zdiagnozowała – pośpiech, stres, ponaglanie nie służą harmonijnym relacjom w domu, choć mamy tę świadomość, że dla nas, dorosłych, to chleb powszedni.

Ponadto jako rodzice musimy pamiętać, że dzieci nie są przedłużeniem nas samych i wcale nie muszą mieć ochoty natychmiast wykonywać tego, czego od nich wymagamy i mają do tego prawo, bo przecież my sami też nie lubimy być nagle odrywani od czynności, którą aktualnie wykonujemy. Dzieci po za tym różnią się między sobą wiekiem, temperamentem, zdolnościami, więc dla każdego osobno powinniśmy przyjąć wymagania, oczekiwania i sposoby motywowania.

Nie ulega jednak wątpliwości, że podstawą skutecznego wychowania, zawsze i wszędzie, jest fakt ścisłej zależności między naszym, czyli rodziców, zachowaniem a zachowaniem naszych pociech. My dorośli jesteśmy modelami do naśladowania dla naszych dzieci i drogowskazem ich rozwoju. By być skutecznymi rodzicami, możemy więc stosować się do kilku ogólnych wskazań.

1. By dzieci nas słuchały, to my najpierw musimy nauczyć się ich słuchać. Zbyt często bowiem jesteśmy zajęci swoimi sprawami, tłumacząc się natłokiem pracy i zmęczeniem. A jeśli już próbujemy rozmawiać, to nieraz czekamy tylko aż dziecko skończy mówić, byśmy sami mogli powiedzieć to, co chcieliśmy. Nie udawajmy, że słuchamy dziecka, kiedy jednocześnie zmywamy naczynia, czytamy gazetę czy oglądamy telewizję. Nie usłyszymy wówczas tego, co naprawdę chce nam powiedzieć. Słuchanie to otwarcie się na dziecko: bez oceniania, krytykowania czy prawienia kazań. Nie narzucajmy dziecku swoich myśli, rozwiązań, dajmy możliwość znalezienia własnych i wyrażenia tego, co czuje. Czasem wystarczy tylko jedno nieopatrznie wypowiedziane słowo, by zamknąć kontakt z dzieckiem i zniechęcić je do rozmowy. Nauczmy się milczeć – to niezbędne w opanowaniu umiejętności słuchania. Nie grozi nam wtedy "zagadanie" dziecka i przypisywanie mu czegoś, czego nie miało na myśli.

2. Zadbajmy również, by dziecko samo czuło się ze sobą dobrze, a w konsekwencji dobrze się zachowywało. Akceptujmy więc jego uczucia i potrzeby, stawiajmy jednak granice określonym zachowaniom. Spróbujmy zidentyfikować uczucia naszej pociechy i nazwać je, bo to pomoże dziecku w ich wyrażeniu i upewni go, że jest przez nas rozumiane ("Musiało być ci przykro, gdy Marek ci dokuczał"). Pamiętajmy o tym, by rozgraniczać zachowanie od osoby: akceptując osobę określmy to, co nie podoba nam się w jej zachowaniu ("Nie lubię, gdy masz brudne ręce podczas obiadu" zamiast "jesteś brudasem"). Zawsze, gdy wyraża się sprzeciw wobec nieakceptowanego zachowania, nie wolno atakować charakteru dziecka.

3. Jeśli chcemy zachęcić dziecko do współpracy i skłonić do zachowań akceptowanych przez nas, musimy nauczyć się wyrażać i swoje negatywne emocje. Wiemy z doświadczenia, że im bardziej nalegamy na jakieś określone zachowanie dziecka, tym większy ono stawia opór. Jak często powtarzamy: "odrób zadanie", "umyj ręce", "nie skacz po kanapie", "idź spać" itd. Do tego dochodzi nieraz krzyk, grożenie, obwinianie, porównywanie, moralizowanie. W takiej atmosferze ciągłego "gderania" trudno o dobre chęci dziecka. Co więc zrobić? Przede wszystkim krótko opisać problem i nie bać się stanowczo określić swoich oczekiwań. Unikać jednak prawienia kazań typu: "Tyle razy ci mówiłam". Dobrze jest także wspomnieć o swoich uczuciach w związku z daną sytuacją ("Nie lubię, gdy zabawki leżą na podłodze, bo to mi przeszkadza"), gdyż łatwiej wtedy nasza prośba dotrze do dziecka. Warto skorzystać również z własnej wyobraźni i w niekonwencjonalny sposób zachęcić dziecko do współpracy (np. żartobliwy liścik, przypominający rysunek itp.).

4. Pamiętajmy również o chwaleniu swoich pociech. Zastanówmy się, jak często słyszą od nas coś miłego? Nic tak nie motywuje, jak pochwała i zauważenie przez kogoś włożonego wysiłku!
Podsumowując, warto być łagodnym, lecz konsekwentnym rodzicem. Daje to dziecku poczucie bezpieczeństwa i pewność, że nasze zachowanie i nasze reakcje nie będą przypadkowe, ale zawsze takie same wobec określonych nieakceptowanych i pożądanych zachowań.

Barbara Jeronimek-Tofilska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama