Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 15:54
Reklama
Reklama
Reklama

Dokonania Wipasz S.A. Zielone Fermy to nasza przyszłość

Firma Wipasz stworzyła projekt, który wyznacza właściwy kierunek hodowli zwierząt nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Potwierdzają to opinie członków delegacji z partnerskiego powiatu Oberhavel w Niemczech, którzy wizytowali niedawno Zielone Fermy w Kwasówce i międzyrzecką siedzibę Wipaszu.
Dokonania Wipasz S.A. Zielone Fermy to nasza przyszłość
- Jesteśmy pod olbrzymim wrażeniem, tego co zobaczyliśmy - mówią zgodnie europejscy goście.

– Jesteśmy pod olbrzymim wrażeniem tego, co tu zobaczyliśmy. Wipasz wyznacza europejskie standardy produkcji zwierzęcej. Nawet u nas nie ma tak zaawansowanych technologicznie zakładów – twierdzą zgodnie niemieccy samorządowcy. 

Delegację, która odwiedziła Wipasz tworzyli: Egmont Hamelow (wicestarosta powiatu Oberhavel), Andree Reschke (kierownik wydziału rolnictwa, ochrony środowiska i konsumentów w starostwie Oberhavel), Daniel Gross (kierownik wydziału budownictwa i zarządzania nieruchomościami w Holdingu Oberhavel) oraz Jarosław Wojciechowski (koordynator współpracy polsko-niemieckiej w starostwie Oberhavel). 

Okolice Międzyrzeca Podlaskiego to miejsce wielu inwestycji Wipaszu. Sztandarowym projektem są Zielone Fermy, które powstały w miejscowości Kwasówka i które chce budować też w innych lokalizacjach na Podlasiu. Część z nich początkowo również spotykała się z protestami, ale dziś firma żyje w zgodzie ze wszystkimi swoimi sąsiadami. – Słuchamy ich głosu i potrzeb a następnie w miarę naszych możliwości je spełniamy – mówi prezes Wipasz S.A., Józef Wiśniewski.

Hodowla neutralna

Zielone Fermy to obiekty, które poza nazwą nie mają nic wspólnego z tradycyjną, prowadzoną w Polsce, hodowlą drobiu. Przez ostatnie lata narosło wiele mitów wokół hodowli drobiu i właśnie przeciwko tym mitom protestują mieszkańcy gminy Kodeń. 

- Potrafimy wyprodukować kurczęta bez użycia antybiotyków, w warunkach bezstresowych i do tego z poszanowaniem środowiska naturalnego - tłumaczył Niemcom Przemysław Sawoński

W Kopytowie chcemy zbudować obiekty o wysokim stopniu ochrony dobrostanu zwierząt oraz środowiska naturalnego. Będą to obiekty bezpieczne dla środowiska, dążące do zachowania zerowego śladu węglowego: zasilane energią z fotowoltaiki, gdzie chów odbywa się na sterylnym i chłonnym pellecie, który następnie stanowi naturalny nawóz do hodowli warzyw BIO oraz na pola lub surowiec do biogazowni. Zarządzanie klimatem w takich obiektach jest w pełni zautomatyzowane, stale monitorowana jest temperatura i wilgotność, aby zwierzęta czuły się jak najlepiej. Zielone Fermy to miejsce, gdzie kurczęta mają większą swobodę poruszania, dostęp do naturalnego światła, ponieważ wszystkie obiekty posiadają okna – podkreśla Michał Ślusarski, koordynator inwestycji w Kopytowie.

Gra na emocjach

Inwestycja wzbudza kontrowersje wśród mieszkańców gminy Kodeń. Na tych emocjach kapitał próbują zbić lokalni politycy, którzy straszą smrodem i zanieczyszczeniem środowiska. Dlatego Wipasz wystosował zaproszenie dla protestujących mieszkańców do odwiedzenia Instytutu Żywienia i Hodowli Polskiego Kurczaka oraz Zielonych Ferm i naocznego sprawdzenia jak wyglądają w rzeczywistości. Obiekt w Kwasówce odwiedzili jednak nieliczni, zabrakło tych, którzy protestują najgłośniej. – Dziwię się jednemu z liderów tych protestów, przewodniczącemu rady powiatu Mariuszowi Kiczyńskiemu, że nie przyjechał do Kwasówki zobaczyć jak to naprawdę wygląda – mówi Marek Sulima, radny powiatowy.

Warunki w Krasówce są sterylne, każdy gość wchodzący na teren zakładu musi przejść dezynfekcje i ubrać kombinezon.

  Po wizycie tutaj wiem, że obiekty mają podgrzewaną posadzkę, dzięki czemu w kurniku jest sucho, a wytwarzanie amoniaku zredukowano do minimum. Hodowla odbywa się na chłonnym i higienicznym pellecie, obiekty wyposażone są w ogrzewanie podłogowe, co zatrzymało proces powstawania siarkowodoru, amoniaku i CO2. Byłem, widziałem na własne oczy – podkreśla radny powiatowy Marek Sulima.

Europejska innowacja

Wipasz to firma rodzinna w 100 procentach oparta na polskim kapitale. Stworzona od zera w 1994 roku przez Józefa Wiśniewskiego. Do dziś jest to jedyny właściciel i prezes firmy. Zatrudnia 3450 osób w całej Polsce, a współpracuje z ponad 10 tysiącami kontrahentów: rolnikami, hodowcami, lokalnymi firmami budowlanymi oraz transportowymi, które dzięki współpracy z Wipasz S.A. rozwijają się. Wipasz posiada 630 tysięcy ton pojemności magazynów zbóż, a to oznacza, że skupuje większość plonów lokalnych rolników. Jako firma innowacyjna posiada własny Instytut Naukowy pozwalający kreować i propagować nowe proekologiczne trendy, jak np. autorski program uprawy roślin bobowatych, czy dobrostanu zwierząt. Jest liderem eksportu mięsa drobiowego do Europy Zachodniej. 

Obecnie wartość eksportu wynosi 2,5 miliarda rocznie, przez co Wipasz jest jednym z większych podatników w Polsce, a wpływy z podatków do budżetu państwa umacniają gospodarkę i dają możliwość rozwoju kraju. Tylko w ostatnim roku zapłacił ponad 55 mln podatków dochodowych (CIT, PIT), oraz 4,5 mln PLN podatków lokalnych, w tym od nieruchomości, leśnego, rolnego oraz od środków transportu.

-Po wizycie tutaj wiem że obiekty mają podgrzewaną posadzkę, dzięki czemu w kurniku jest sucho, a wytwarzanie amoniaku zredukowano do minimum - uważa radny Marek Sulima.

  Tylko budowa Zielonych Ferm i zmiana standardu na chów bez antybiotyków oraz z poszanowaniem dobrostanu zwierząt i środowiska naturalnego daje Polsce nadzieję na utrzymanie przychodów z eksportu. Wielokrotnie powtarzamy „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Zgoda buduje proekologiczną hodowlę z zachowaniem dobrostanu zwierząt, poszanowania środowiska naturalnego i zdrowia konsumentów, zaś niezgoda rujnuje polską gospodarkę niszcząc jedną z jej mocnych gałęzi – zaznacza prezes Wipaszu, Józef Wiśniewski.

Społeczna odpowiedzialność

Wipasz jest twórcą i głównym fundatorem Fundacji Pomocna Dłoń, która wspiera dzieci z terenów wiejskich, które z różnych przyczyn życiowych nie mogą realizować swoich pasji i spełniać marzeń. Aktualnie pracuje nad rozszerzeniem naszej opieki również na osoby starsze, które często są pozostawione same sobie. Chce aktywować ich do udziału w życiu społeczeństwa. Tylko w okresie pandemii Wipasz S.A. przekazał 3 miliony złotych na sprzęt ratunkowy do szpitali, co jest najlepszym dowodem na zaangażowanie w społeczne potrzeby.

 Podtrzymujemy nasze zaproszenie dla protestujących mieszkańców do odwiedzenia naszego Instytutu Żywienia i Hodowli Polskiego Kurczaka oraz Zielonych Ferm oraz naocznego sprawdzenia, kim jesteśmy i co oferujemy. Jeśli tylko mieszkańcy się zgodzą, z przyjemnością zorganizujemy całą logistykę – dodaje na koniec Józef Wiśniewski prezes Wipaszu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Cietrzew 11.02.2024 19:59
Dziadostwo sponsorowane Mieszkańcy byli pierwsi i to właśnie Oni powinni decydować czy w ich sąsiedztwie mają się znajdować te fermy. Niech prezes wybuduje sobie w tym Wadągu zielone budynki. STOP FERMOM

Andrzej 11.02.2024 19:42
Ja wszystko rozumiem... Firma ma prawo promować się, chwalić się, ale po co to pierdo...enie, że dzisiaj firma żyje w zgodzie ze wszystkimi swoimi sąsiadami. Słuchamy ich głosu i potrzeb ...Kodeń i nie tylko Kodeń głośno krzyczy, że Was nie chce, protestuje, odwołuje się od wszelkich decyzji wydanych na zawołanie firmy, a Wy i tak robicie swoje. Wynika z tego jasno, że w tych fermach tyle prawdy , ile w tym gadaniu, że słuchacie sąsiadów . I pomijając badania naukowe, gdybym chciał nawet uwierzyć w wasze ccze gadanie o tym jakie te fermy są oki, to niestety trudno wierzyć w to, że słuchacie sąsiadów, mieszkańców bo do nich należę i od początku głośno krzyczę stop fermom łącznie z setkami mieszkańców. I dlatego nie wierzę, w żadne wasze zapewnienia . Przedstawcie publicznie badania, które jednoznacznie wykażą o braku szkodliwości waszych ferm na środowisko i życie ludzi i wtedy możemy wrócić do rozmowy, do odwiedzin Kwasówki itp.

Jurek Ryba 24.01.2023 21:33
Proszę poprosić by pokazali wyniki badań laboratorium akredytowanego potwierdzające, że pellet używany do sciółkowania kurników jest sterylny. Jaki numer posiada ich certyfikowany chów drobiu, pasza i pomiot Z tego co widzimy to zielone to tylko kolory budynków

Antykurnik 24.01.2023 20:03
Żenujący artykuł. Co za przekupna „gazeta”

Przeciwko 24.01.2023 19:46
Zapraszamy Niemców niech zobacza a później wszystkie doswiadczenia obecne zabiorą ze sobą. Precz

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama