Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 09:04
Reklama
Reklama

Komputery dla czwartoklasistów. Samorządowcy boją się nowego pomysłu rządu?

To premier obiecuje laptop każdemu uczniowi IV klasy szkoły podstawowej. Ciężar programu spadnie jednak na wójtów i burmistrzów.
Komputery dla czwartoklasistów. Samorządowcy boją się nowego pomysłu rządu?
To premier obiecuje laptop każdemu uczniowi IV klasy szkoły podstawowej. Ciężar programu spadnie jednak na wójtów i burmistrzów

Autor: iStock

Laptopy otrzyma 370 tysięcy uczniów, którzy we wrześniu tego roku rozpoczną naukę w czwartej klasie. Kancelaria Premiera wyjaśnia, że to właśnie na tym etapie edukacji zaczynają się lekcje informatyki i że dzieciom w tym wieku najłatwiej rozpocząć rozwijanie umiejętności cyfrowych na różnych przedmiotach.

Zakup komputerów dla czwartoklasistów będzie kosztował 760 mln zł plus VAT.

W roku wyborczym laptop w prezencie 

Sprzęt dostanie każde dziecko i nie ma tu znaczenia, czy pochodzi z biednego, czy z bogatego domu. Nie ma znaczenia, czy ma już komputer i czy korzystało z niego tylko w szkole. Stąd zarzut rozdawnictwa, który się pojawił. I to w roku wyborczym, bo – przypomnijmy – za kilka miesięcy będziemy wybierali Sejm i Senat.

Stąd także podejrzenia, że cała akcja ma służyć wyłącznie promowaniu polityków, którzy w blasku fleszy, na specjalnie zorganizowanych dla nich wydarzeniach będą wręczali komputery uśmiechniętym dzieciom.

CZYTAJ TEŻ: Za dachowanie 1500 zł i 12 punktów. Uważajmy! Ma padać śnieg

Samorządowcy już to testowali

„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, że nie każdy musi być zadowolony z tego programu. Bo – okazuje się – że będzie to kłopot dla samorządów. Ciężar prowadzenia programu spadnie na wójtów czy burmistrzów. To gminy będą miały – jak podaje dziennik – zadanie zebrać wnioski od chętnych na sprzęt, wystąpić do rządu o środki, a potem zorganizować przetargi na jego dostarczenie i dopilnować, żeby urządzenia trafiły do czwartoklasistów.

Tak właśnie było w 2022 roku, kiedy podobny projekt – ale na dużo mniejszą skalę – był już realizowany. Wówczas komputery trafiały do dzieci z gmin, w których działały PGR-y.

„Samorządowcy obawiają się, że jeśli podobną procedurę trzeba będzie prowadzić też przy laptopach dla czwartoklasistów, to dosłownie utoną w papierach. Zwłaszcza że zgodnie z zapowiedziami działanie ma powtarzać się już każdego kolejnego roku” – czytamy w DGP.

Tyle że że w 2022 r. program dotyczył tylko 218 tys. komputerów i tabletów dla dzieci.

Zabezpieczenia zablokują sprzedaż laptopów

Pojawiają się też pytania o zasady programu. Zgodnie z zapowiedziami ministra Janusza Cieszyńskiego (odpowiada w rządzie za cyfryzację), nie będą to komputery przechodnie. To znaczy, że uczniowie, kończąc IV klasę, nie przekażą sprzętu młodszym kolegom, tylko zabiorą komputery do domów.

– Ci, którzy otrzymają sprzęt, będą mieli bezpłatny dostęp do oprogramowania niezbędnego do tego, żeby go efektywnie wykorzystywać w szkole – ogłosił właśnie Cieszyński. I dodał, że zostaną wprowadzone zabezpieczenia, które uniemożliwią odsprzedaż laptopów.

– Zaproponujemy w projekcie ustawy rozwiązania, które będą zapobiegały ewentualnej możliwości sprzedaży tego sprzętu. Trzeba się tak zabezpieczyć, że gdyby ktoś chciał sprzedać laptop na czarnym rynku, jego wartość byłaby bliska zeru – dodał minister.

To zawęża pulę dostawców?

To nie koniec pytań. Kolejne dotyczą jakości sprzętu. Co właściwie rząd chce dać dzieciom? Czy będzie to „wypasiony” komputer, czy „złom”?

Już wiadomo, że laptopy mają mieć co najmniej 8 GB RAM z możliwością rozbudowy do 16 GB, co najmniej 256 GB przestrzeni na dane na nośniku SSD, głośniki stereo, mikrofon, wbudowaną kamerę HD oraz przyciski do pogłaśniania i ściszania audio. Karta graficzna musi zapewniać obsługę zewnętrznego monitora Full HD. Ekran ma mieć matową matrycę o przekątnej co najmniej 13 cali, w rozdzielczości Full HD i jasności minimalnej 220 cd/m2. Masa sprzętu nie może przekraczać 2,5 kg.

To zdaniem specjalistów zawęża pulę dostawców. Na tym jednak nie koniec, bo serwis instalki.pl skupia się na wydajności takiego zestawu, a mierzona jest ona w sposób „kontrowersyjny”.

„Zaoferowane urządzenie musi uzyskiwać wydajność co najmniej 1100 punktów w teście CrossMark. Jest to benchmark o tyle nietypowy, że faworyzujący pewne rozwiązania i nieprzedstawiający w ogóle realnej wydajności zestawu komputerowego. Procesory o skrajnie różnych możliwościach osiągają w nim zbliżone rezultaty, przy czym test zdaje się zdecydowanie premiować procesory marki Intel. Dlaczego ustawodawca zastosował niemiarodajny benchmark?" – czytamy.

Co z nauczycielami?

Skoro uczniowie mają dostać laptopy, to jest też pytanie o nauczycieli. Co w sytuacji, jeżeli pedagog ma pracować na własnym, starym sprzęcie, który będzie daleko w tyle za komputerami uczniów? Czy to ma sens?

– Najpierw uczniowie, potem nauczyciele. Gdy zakończy się przetarg na laptopy dla uczniów będą też laptopy dla nauczycieli – ogłosił właśnie minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

To kolejne ponad 400 tys. sztuk sprzętu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zorro 03.02.2023 11:04
Jak tu ugryźć kaskę z KPO? A może by tak kupić laptopy za 3 mld u znajomych? Na pewno coś rzucą do kieszeni, a poza tym pozbędą się tego co im już nie schodzi. A lud? A lud (plankton) będzie się cieszył i zagłosuje znów na Robina!!! Ave ja!!!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bojarzy, polscy bojarzy... Treść komentarza: Podlasie ? Podlaszcze. Pod Lachami. Gdy popatrzymy na fundamenty nieistniejącego pałacu Radziwiłłów w Białej, i na Krznę, i jak rzeka blisko jest... była to umowna granica Korony i WKL. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 15:19 Źródło komentarza: Ani chłopi, ani szlachta. Wojownicy, którzy zostali rolnikami. Kim byli bojarzy międzyrzeccy? Autor komentarza: Electrodeath won ! Treść komentarza: Nie chodzi o ambicje rodziców ! Prawo przyzwala na korzystanie bez ograniczeń szybkościowych, uprawnieniowych, z elektrycznych hulajnog ( co za błędna nazwa ! ) i quadów. Dzieci wsiadają i rozwijają wielkie prędkości, nie znając zasad ruchu drogowego ! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 14:44 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Chudy - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Ciekawe, geniuszu, na jakiej podstawie oceniłeś stan auta sprzed wypadku. Tobie powinien przyjrzeć się psychiatra. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 22:56 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama