Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 12:34
Reklama
Reklama

Prosiła o remont, straciła mieszkanie

Prosiła o remont, straciła mieszkanie

– Zadzwoniła do mnie sąsiadka, że ludzie z ZGL przyszli i majstrują przy drzwiach. Okazało się, że bezprawnie weszli do mieszkania, które zajmowałam. To było w czerwcu. Drugi raz weszli we wrześniu, zablokowali drzwi. Nawet nie wiem, gdzie są moje rzeczy – relacjonuje Jolanta Kosidło. Już złożyła w prokuraturze zawiadomienie o naruszeniu miru domowego. – Jak trzeba będzie, pójdę do Strasburga – zapowiada kobieta.

Jolanta Kosidło mówi wprost: będzie do upadłego walczyć z urzędnikami o godność dla siebie i syna. O mieszkance Radzynia zrobiło się głośno na przełomie roku, gdy wyprowadziła się z mieszkania socjalnego wynajmowanego w ZGL, po tym jak jej niepełnosprawnego syna pogryzły pająki. Jolanta od lat toczy z ZGL batalię o wyremontowanie mieszkania, które na Bulwarach przejęła po rodzicach. Lokal był jednak w takim stanie, że nie nadawał się do dłuższego mieszkania. Na ścianach był grzyb, podłogi były przegniłe, a po mieszkaniu biegały szczury i pająki.

Kto kogo oskarża

Pani Jolanta, zdaniem ZGL, nie jest już właścicielem mieszkania na Bulwarach. – Nie wiem, na jakiej podstawie. Nie dostałam żadnej decyzji. Nie odbyło się żadne postępowanie sądowe dotyczące pozbawienia mnie praw do lokalu – zapewnia Kosidło. Tymczasem w czerwcu, zaalarmowana sygnałami sąsiadów, pojawiła się pod drzwiami mieszkania i była świadkiem, jak pracownicy ZGL wchodzili do jej lokalu.

Dyrektor ZGL twierdzi tymczasem, że naruszenia żadnego miru nie było i cytuje przepisy, zgodnie z którymi on, jako zarządca, ma większe prawa do lokalu niż osoba, która je opuściła. – Nie możemy pomóc pani Kosidło w remoncie, bo ona opuściła ten lokal i już w nim nie zamieszkuje – twierdzi Marek Niewęgłowski. Upiera się również przy twierdzeniu, że remont łazienki, jaki kobieta poczyniła w mieszkaniu na własny koszt w czasie, gdy tam była, nie był zrobiony za zgodą ZGL.

Sprawa bulwersuje

Za Jolantą Kosidło ujął się Sławomir Sałata, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. – Byłem na komisji rewizyjnej, na której omawiana była między innymi sprawa pani Kosidło. Jest mi bardzo niezręcznie zajmować stanowisko w tej sprawie, ale nie mogę być obojętny. Pani Kosidło od 1994 roku ma umowę najmu. Okna wymieniła sama za 15 tys. zł, bo nie doczekała się pomocy od ZGL. Zakład po fakcie zrekompensował jej koszty w czynszu. Piec, który wymienili pracownicy zakładu, rozszczelnił się po kilkukrotnym użyciu i kobieta mieszkała w zimnym mieszkaniu do czasu interwencji mediów. Łazienkę wyremontowała na własny koszt. A na komisji rewizyjnej przedstawiono ją jako osobę uciążliwą. Pani Kosidło musi być uciążliwa, nie ma wyjścia – twierdzi Sałata.

Dialogu nie ma. Burmistrz zarządził przejęcie lokalu

Dyrektor ZGL informuje, że Jolanta Kosidło otrzymała propozycję zajęcia innych lokali będących w zasobach ZGL. Jeden przy ul. Ostrowieckiej o powierzchni 30 mkw., drugi przy ul. Pomiarowej – 45 mkw.

Kobieta pisze pisma do władz miasta w swojej sprawie. Twierdzi jednak, że nie otrzymuje odpowiedzi. Złożyła więc skargę na działania burmistrza do rady miasta. Ta, podczas piątkowego posiedzenia, została uznana za bezzasadną.  Burmistrz polecił dyrektorowi ZGL przejąć mieszkanie. Ma być podzielone na dwa mniejsze, wyremontowane i przyznane nowym najemcom.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 41

Joanna Danielewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ktoś 12.10.2017 16:30
Panie burmistrzu...a moze juz nadszedl czas by puknąć sie w głowę?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PiS moja miłośćTreść komentarza: Czyli zgon z przyczyn naturalnych . Tak jak moja babcia mówiła , że zmarła dlatego gdyż śmierci przyszła. Tylko dziwne że akurat śmierci przyszła w tym rowie. Ale jak to mówią śmierć , miłość i sroczka przychodzą z nienacka .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:52Źródło komentarza: Gm. Janów Podlaski: Ciało kobiety w rowie. Prokuratura wszczyna śledztwoAutor komentarza: Damian KaczmarekTreść komentarza: Odpowiadam: normalnie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 10:53Źródło komentarza: Klasa okręgowa - wyniki, jedenastka kolejki, statystyki 19.kolejki oraz wybory piłkarza marcaAutor komentarza: JaTreść komentarza: Dokładnie tak jest . Jakby było tak dobrze to by nie szukali tylko ludzie sami by się garneli to takiej pracy . Jak jest dobra praca to nikt nie szuka pracowników tylko sami momentalnie się znajdują chętni do pracy . Fakt to prawda do WOT przyjmują już po zawodówce więc samo mówi za siebie jakie tam są kryteria .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:50Źródło komentarza: Armia swoją ofertę pokaże na kwietniowych targachAutor komentarza: Były FunkcjonariuszTreść komentarza: Na kontrakt wcale się nie opłaca . Po skończonym kontrakcie 3 lub 5 lat nie masz pewności , że podbiszą z funkcjonariuszem następny kontrakt. Więc po co isc na kontrakt jak lepiej od razu na funkcjonariusza do służby przygotowawczej .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:46Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze Straży Granicznej ślubowali [ZDJĘCIA, FILM]Autor komentarza: PochwalonyTreść komentarza: Następnym razem włożę wino mszalne do koszyczka. Pasuje?Data dodania komentarza: 6.04.2026, 14:55Źródło komentarza: Święconka po nowemu? Ksiądz z osiedla: To dramat [WIDEO]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama