Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 kwietnia 2026 02:41
Reklama
Reklama

Tragiczny pożar: nie żyją 4 osoby. Czy ten koszmar skrywa tajemnicę?

W pożarze zginęła trójka dzieci i ich ojciec. Zrozpaczona matka została przy życiu. Śledztwo ma wyjaśnić, czy pożar w Choroszczy był wypadkiem, czy jednak...
Tragiczny pożar: nie żyją 4 osoby. Czy ten koszmar skrywa tajemnicę?
W pożarze zginęła trójka dzieci i ich ojciec. Zrozpaczona matka została przy życiu. Śledztwo ma wyjaśnić, czy pożar w Choroszczy był wypadkiem, czy nie

Autor: PSP

Choroszcz. To właśnie w tym mieście doszło do pożaru domu jednorodzinnego. Mieszkające tam małżeństwo z dziećmi niedawno wróciło ze Stanów Zjednoczonych. Kupili dom, mieli przed sobą całe życie, które przerwał ogień.

Łukasz Janyst, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, poinformował, że śledczy przyjęli już główną hipotezę. Według niej było to – jak powiedział – podpalenie dokonane przez ojca tych dzieci. Uprawdopodabnia ją fakt, że w miejscu pożaru znaleziono pojemnik z łatwopalną substancją, której najprawdopodobniej użyto do wzniecenia ognia.

Nowe wydanie Słowa Podlasia już gotowe! Sprawdźcie, o czym piszemy

Wnętrze domu było objęte ogniem

W niedzielę 26 lutego o godz. 22.30 na numer alarmowy zadzwoniła kobieta. Mówiła, że jej dom się pali. Gdy strażacy dotarli na miejsce, budynek stał już w płomieniach. Ze zgłoszenia wynikało, że wewnątrz przebywa jeszcze trójka dzieci oraz jedna osoba dorosła.

– Całe wnętrze domu było objęte ogniem. Panowało bardzo duże zadymienie, płomienie wydostawały się przez okna – mówił rzecznik podlaskich strażaków Piotr Chojnowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku, cytowany przez „Gazetę Współczesną”.

Na miejscu pracowało 40 strażaków z 8 zastępów. 

– Po częściowym przygaszeniu ognia i przeszukaniu domu odnaleziono i ewakuowano wszystkich poszkodowanych. Wszyscy byli bez oznak życiowych – relacjonował Piotr Chojnowski.

Pogotowie ratunkowe potwierdziło zgon całej czwórki. W pożarze zginęła trójka dzieci w wieku 3, 8 i 10 lat i ich 45-letni ojciec.

Co się zdarzyło przed pożarem?

Tragedia. Koszmar. Trudno znaleźć słowo, które odda tę sytuację. Równie trudno nazwać stan, w jakim jest matka dzieci (40-latka przebywa obecnie pod opieką swojej rodziny). Tym bardziej, że na jaw wyszły nowe fakty.

Wiadomo, że od końca 2022 r. rodzina miała założoną tzw. niebieską kartę. Taką procedurę wszczyna się w przypadku przemocy w rodzinie. O karcie został poinformowany przez policję Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Choroszczy.

Procedura została zamknięta w lutym, na wniosek małżonków. Awantura, do której miało dojść w sylwestra, była według nich jednorazowa.

Policja podała, że zgłoszenie o pożarze poprzedziło właśnie zawiadomienie o awanturze domowej.

– Wynikało z niego, że kobieta, która po awanturze uciekła z domu, wezwała policjantów na interwencję. Gdy funkcjonariusze jechali na miejsce, a dotarliśmy tam 6 minut po zgłoszeniu, to już niestety ich oczom ukazał się pożar budynku na tyle duży, że nie mogli już wejść do środka, żeby sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy – powiedział Tomasz Krupa, rzecznik prasowy podlaskiej policji.

Ostatecznie sprawę wyjaśni trwające śledztwo.

Biegli wyjaśniają

– Kluczowa dla toku postępowania będzie opinia biegłego, to on się wypowie, gdzie było źródło pożaru, w jaki sposób ten pożar powstał, jak się rozprzestrzeniał. Druga kluczowa rzecz to wyniki sekcji zwłok dotyczące przyczyn śmierci – dodał Krupa.

Sekcje powinny być przeprowadzone w najbliższych dniach. 
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ??????Treść komentarza: Właśnie ....... jaki jest sens iść na kontrakt jak można do normalnej służby . Jak nic nie nawywijasz to 25 lat i emerytura a tak kontrakt się kończy i możesz iść na bruk . Przecież trzeba być nie w pełni rozumu aby iść na jakiś kontrakt . Gdyby przyjmowali tylko na kontrakty to rozumiem .... że lepszy rydz niż nic ale .... Przecież przyjmują normalnie na stałe do pracy więc trzeba mieć coś mie tak pod kopułą aby wybrać kontrakt .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 15:17Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze Straży Granicznej ślubowali [ZDJĘCIA, FILM]Autor komentarza: PiS moja miłośćTreść komentarza: Czyli zgon z przyczyn naturalnych . Tak jak moja babcia mówiła , że zmarła dlatego gdyż śmierci przyszła. Tylko dziwne że akurat śmierci przyszła w tym rowie. Ale jak to mówią śmierć , miłość i sroczka przychodzą z nienacka .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:52Źródło komentarza: Gm. Janów Podlaski: Ciało kobiety w rowie. Prokuratura wszczyna śledztwoAutor komentarza: Damian KaczmarekTreść komentarza: Odpowiadam: normalnie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 10:53Źródło komentarza: Klasa okręgowa - wyniki, jedenastka kolejki, statystyki 19.kolejki oraz wybory piłkarza marcaAutor komentarza: JaTreść komentarza: Dokładnie tak jest . Jakby było tak dobrze to by nie szukali tylko ludzie sami by się garneli to takiej pracy . Jak jest dobra praca to nikt nie szuka pracowników tylko sami momentalnie się znajdują chętni do pracy . Fakt to prawda do WOT przyjmują już po zawodówce więc samo mówi za siebie jakie tam są kryteria .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:50Źródło komentarza: Armia swoją ofertę pokaże na kwietniowych targachAutor komentarza: Były FunkcjonariuszTreść komentarza: Na kontrakt wcale się nie opłaca . Po skończonym kontrakcie 3 lub 5 lat nie masz pewności , że podbiszą z funkcjonariuszem następny kontrakt. Więc po co isc na kontrakt jak lepiej od razu na funkcjonariusza do służby przygotowawczej .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:46Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze Straży Granicznej ślubowali [ZDJĘCIA, FILM]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama