23 marca na nieużytkach rolnych w okolicy miejscowości Błonie a Ostrów w gminie Janów Podlaski odnaleziono zwłoki. Ciało spoczywało w wypełnionym wodą rowie melioracyjnym. Choć tożsamość denatki nie jest jeszcze znana, miejsce odnalezienia ciała pokrywa się z trasą, na której w grudniu ubiegłego roku zaginęła 56-letnia Grażyna Kaźmierczak. Z oficjalnej strony internetowej policji zniknął też komunikat o jej zaginięciu.
Czytaj też: Tragiczne odkrycie na podlaskich łąkach. Roztopy odsłoniły ciało kobiety
Jak poinformował nas prokurator rejonowy w Białej Podlaskiej, Michał Roman, 25 marca przeprowadzono oględziny i otwarcie zwłok.
– Ze wstępnej opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wynika, iż nie ujawniono w ich trakcie zmian wskazujących, by zgon nastąpił z przyczyn urazowych – przekazał prokurator.
Wyklucza to wstępnie, aby do śmierci kobiety przyczyniły się widoczne obrażenia mechaniczne czy atak osób trzecich.
Śledczy podjęli już decyzję o formalnym kierunku prowadzonego postępowania. Jak wyjaśnia prokurator Michał Roman, postępowanie przygotowawcze zainicjowane w związku z ujawnieniem zwłok kobiety o nieustalonej tożsamości jest prowadzone w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, a zatem przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci. Jest to standardowa procedura, która pozwala na dokładne zbadanie wszystkich okoliczności, w jakich kobieta znalazła się w miejscu tragedii. Obecnie kluczowe dla sprawy są dalsze specjalistyczne ekspertyzy.
– Aktualnie kontynuowane są zlecone przez prokuraturę badania mające na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny zgonu pokrzywdzonej – mówi bialski prokurator.
Równolegle trwają procedury identyfikacyjne, które ostatecznie przetną spekulacje na temat tożsamości zmarłej. Prokuratura nadmienia, iż nie uzyskano jeszcze opinii ze zleconych badań DNA, która jest konieczna do ostatecznego potwierdzenia, czy odnaleziona osoba to poszukiwana od grudnia mieszkanka gminy Janów Podlaski.
CZYTAJ TEŻ:
















Napisz komentarz
Komentarze