Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 15:23
Reklama
Reklama
Reklama

III liga: MKS Podlasie Biała Podlaska i KSZO pogodziły się z niedosytem

Rozpoczęli dobrze i tak samo zakończyli, ale w 26 kolejce podzielili się punktami. Mowa o zespole MKS-u, który podejmował u siebie KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Dwie bramki dla gospodarzy w tym spotkaniu zdobyli Damian Lepiarz i Jarosław Kosieradzki, ale rywalizacja zakończyła się wynikiem 2:2.
  • Źródło: Słowo Podlasia
III liga: MKS Podlasie Biała Podlaska i KSZO pogodziły się z niedosytem
Dwie bramki dla gospodarzy w tym spotkaniu zdobyli gracze linii ofensywnej Damian Lepiarz i Jarosław Kosieradzki, ale rywalizacja zakończyła się wynikiem 2:2.

Autor: Marek Jedynak

Źródło: Słowo Podlasia

MKS Podlasie Biała Podlaska - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (1:1)
Bramki: Damian Lepiarz 9, Jarosław Kosieradzki 83 - Michał Nawrot 16, Oleksij Majdanewycz 67

MKS Podlasie: Misztal – Pigiel, Chyła, Kozłowski, Salak, Kot, Bahonko, Podstolak, Kosieradzki, Nojszewski, Lepiarz.

KSZO: Burek - Jarzynka, Maidanevych, Chernii, Brągiel, Dumaniuk, Mężyk, Nawrot, Dziubiński, Zdyb, Kafel

Podlasie miało świetne otwarcie na własnym stadionie przed kibicami w Białej Podlaskiej. Już w 9 minucie na listę strzelców wpisał się skuteczny w ostatnich kolejkach Damian Lepiarz, który plasowanym strzałem z pola karnego pokonał Burka. Gol zepchnął do obrony KSZO, które nie zrezygnowało z wyprowadzania ataków na połowę rywala i w 16 minucie piłkarze przyjezdnych doprowadzili do wyrównania stanu spotkania za sprawą Michała Nawrota. Nawrot Obydwie drużyny pod koniec premierowej odsłony sprawiały wrażenie jakby wynik 1:1 im pasował. Na przerwę zespoły schodziły ze stanem remisowym. 

W drugiej części na rywala ruszyło KSZO, ale Podlasie nie chciało się dać zdominować. Artur Renkowski robił wszystko, żeby odzyskać kontrolę nad sobotnim meczem. Widać to było w 58 minucie kiedy drużyna szkoleniowca zaczęła odzyskiwać panowanie nad spotkaniem w 65 minucie. Trzeba zaznaczyć, że ze względu na kontuzje w zespole, Renkowski nie mógł przeprowadzić żadnych zmian i wszyscy zagrali pełne 90 minut. Przyjezdni w ciągu niespełna 30 minut, do końca ligowego spotkania, próbowali wejść na połowę gospodarzy, ale nie mogli tego zrobić. w obliczu konsekwentnej gry pomocników MKS-u. Ci odbierali piłkę graczom z Ostrowca Świętokrzyskiego. Ten fragment w pewnym sensie należał do gości, bo największą przytomnością umysłu wykazał się w polu karnym Oleksij Majdanevych. Bramka padła po dośrodkowaniu Kamila Bełczowskiego z prawej strony boiska. Rafał Misztal został zaskoczony z najbliższej odległości i KSZO objęło prowadzenie. 

Doping kibiców bialskiego zespołu narastał, a piłkarze starali się im dorównać w dążeniach na boisko do zdobycia gola. Na wyrównanie w spotkaniu, gospodarze mieli tylko dziesięć minut, dokładnie tyle czasu, żeby uzyskać jakiekolwiek punkty do ligowej tabeli. W 83 minucie huknął zza pola karnego Jarosław Kosieradzki, a piłka poszybowała w lewe okienko bramki strzeżonej przez Burka. KSZO wykorzystało końcowe minuty żeby przycisnąć gospodarzy i zdobyć większą część placu gry, w tym wywalczyć rzut rożny. Podopiecznym Artura Renkowskiego udało się przenieść ciężar gry na połowę KSZO i zdobyć jeszcze szansę na zmianę wyniku, ale ostatecznie obydwie drużyny zgarnęły po punkcie. - Jest niedosyt, bo druga połowa była pod nasze dyktando. Musieliśmy w przerwie pozmieniać struktury naszego pressingu. Dążyliśmy ciągle do zwycięskiego gola. Szkoda, że nie wpadło, bo chłopaki na te trzy punkty dzisiaj zasłużyli. Nasi zawodnicy ofensywni zdobywają bramki, mają liczby, są w formie. Wiktor Niewiarowski i Artur Balicki nie mogli nas dzisiaj wspomóc, ale myślę, że w kolejnych spotkaniach siła ofensywna będzie jeszcze lepsza - kończy Renkowski. 

Trochę inaczej ocenia ten mecz trener KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, Rafał Wójcik. - Wynik jest sprawiedliwy, bo straciliśmy pechowo bramkę w pierwszej połowie, ale mieliśmy informację, że Podlasie też grało puchar. Do przerwy udało się wyrównać, plan był dobry, ale brakowało nam trochę energii i trzeba się cieszyć z tego, że nie przegraliśmy. Mieliśmy nadzieje na punkt i go dowieźliśmy. Na ten moment Sylwestrzak i Janaszek jest poza kadrą. Nie wszyscy są w formie i muszą nadrabiać swoim przygotowaniem, trzeba to kompensować, dam zawodnikom trochę wolnego podczas majówki, bo protokoły regeneracyjne są tu kluczowe - mówi Wójcik.

Następne spotkanie Podlasie zagra również u siebie, z Wisłą Sandomierz 6 maja o godzinie 17:00.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kibic 30.04.2023 09:51
Zarząd Podlasia nie daje o sobie zapomnieć, niestety. Za dobrze już było ? Bo czemu mają służyć, brak możliwości opuszczania stadionu w trakcie meczu i brak możliwości powrotu nań ? Czemu ma służyć stawianie przez ochronę wchodzącego kibica z rękami do góry i obmacywanie ? Jakieś racjonalne wytłumaczenie tych dziwnych, kompromitujących ograniczeń ?

Ja67 30.04.2023 06:13
Tekst cudo. Chyba autor był na niezłym kielichu. Koszmar.

Kibic 29.04.2023 20:48
Litości. Czy w tej redakcji czyta ktoś tekst przed publikacją? Opis meczu to bełkot i grafomania.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama