Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 08:15
Reklama
Reklama

PARCZEW: Świece z Caritasu pomogą boliwijskim dziewczynkom

PARCZEW: Świece z Caritasu pomogą boliwijskim dziewczynkom

Na co idzie dochód z rozprowadzanych przez Caritas w okresie okołobożonarodzeniowym świec w ramach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom? W tym roku część tych pieniędzy wesprze internat dla dziewcząt w Boliwii. Dlaczego warto wesprzeć ten projekt? Mówił o tym pracujący w tym internacie misjonarz, ksiądz Marcin Dudziński, parczewianin.

W tym roku Caritas Diecezji Siedleckiej ma do rozprowadzenia 64 tys. świec. – Myślę, że uda się zebrać ze 30 tysięcy złotych. Świece będą rozprowadzane przez parafie w całej diecezji, w cenie od 50 groszy do 3 złotych. Część zebranej kwoty zostaje w parafiach na ich działalność charytatywną, 10 groszy z każdej świecy przekazujemy do Caritas Polska na wsparcie rodzin w Syrii, a 50 groszy ze świecy przeznaczamy na projekty, które co roku są inne. Rok temu wspieraliśmy hospicjum dla dzieci na Litwie, w tym 50 groszy z każdej świecy przekażemy dla internatu dla dziewcząt w Bulo Bulo w Boliwii – wyjaśniał dyrektor Caritas diecezji siedleckiej ks. Marek Bieńkowski podczas konferencji prasowej zorganizowanej 19 października w Parczewie.

Internat powstał przy parafii. Mieszka w nim 24 podopiecznych, przeważnie z niezamożnych i dysfunkcyjnych rodzin. – Boliwijczycy nie mówią o sobie, że są mieszkańcami Trzeciego Świata, tylko Czwartego Świata. Boliwia to państwo wielkiego ubóstwa i wielkiego bogactwa. U nas na 24 podopieczne tylko jedna dziewczynka jest z normalnej rodziny. Pozostałe są z rodzin rozbitych, to sieroty lub dzieci bez matek – opowiada ks. Dudziński.

Wsparcie polskich misjonarzy w ich pracy jest bardzo potrzebne. Jak mówi ksiądz Marcin, tylko dzięki pieniądzom przywożonym przez nich z kraju, mogą realizować projekty w tak dalekich krajach. 

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 43

Joanna Danielewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dora 26.10.2017 21:34
Pamiętajmy też po polskich dzieciach! Owszem, każde dziecko, niezależnie od pochodzenia w razie konieczności potrzebuje pomocy, ale czasami jesteśmy ślepi na to, co dzieje się wokół Nas. Ja często wspomagam różne fundacje. Ostatnio jest to Fundacja Szlachetny Gest, która w jakiś sposób, nie wiedzieć czemu, ujęła mnie szczególnie. Rozmawiałam swego czasu z wolontariuszką tej fundacji i z wielkim zaangażowaniem opowiadała o swojej pracy. Myślę więc, iż naprawdę warto okazać pomoc dzieciom, które są podopiecznymi fundacji.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama DrGerard
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama