Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 22:09
Reklama
Reklama

Jak jest „X”, to nie ma stresu. Szkoła bez jedynek jest możliwa

Czy szkoła zawsze musi używać skali ocen od 1 do 6? Nie. Okazuje się, że z tego systemu jedynki można łatwo wygumkować.
Jak jest „X”, to nie ma stresu. Szkoła bez jedynek jest możliwa
Czy szkoła zawsze musi używać skali ocen od 1 do 6? Nie. Okazuje się, że z tego systemu jedynki można łatwo wygumkować

Autor: iStock

Skala ocen w polskiej szkole jest jasna: 

  • stopień celujący – 6,
  • stopień bardzo dobry – 5,
  • stopień dobry – 4,
  • stopień dostateczny – 3,
  • stopień dopuszczający – 2 (dawniej określany jako mierny),
  • stopień niedostateczny – 1.

Nie ma jednak przymusu, żeby szkoła oceniała uczniów w takiej właśnie skali. Warto spojrzeć choćby na klasy I-III, gdzie liczbowych ocen nie ma. Uczniowie mają ocenę opisową. 

Szkoła zlikwidowała jedynki

Zgodnie z przepisami to, jaką metodę wybiera szkoła, określa jej statut. I tą drogą poszło np. VI LO w Lublinie. W 2021 roku zlikwidowano tam jedynki.

– Dzieci najbardziej stresowały wystawiane jedynki, więc postanowiliśmy z nich zrezygnować. I w tym kierunku staraliśmy się zmienić ocenianie, żeby poczucie bezpieczeństwa uczniów było zdecydowanie wyższe. Doszliśmy do wniosku, że ocen niedostatecznych w tym roku nie będzie – mówiła wówczas dyrektorka Marzena Kamińska.

Dodała, że uczniowie mniej się stresują, a dziś młodzi ludzie mają za dużo negatywnych bodźców, co z kolei może prowadzić do problemów osobistych.

„X” zamiast 1

I szkoła jedynki zastąpiła znakiem „X”. Nie jest to kara, ale sygnał, że uczeń nadal musi się uczyć, że musi przygotowywać się do sprawdzianu, bo go nie zaliczył. To „X”, który oznacza, że droga do zdobycia dobrej oceny nie jest zamknięta. 

– Uczy nas to odpowiedzialności. Tego, że mamy być bardziej systematyczni. Kiedy patrzymy na iksa, to nie mówi nam wprost, że nie potrafimy, tylko ostrzega nas i jest mniej drastyczny – tak „X” oceniła jedna z uczennic.

Więcej iksów

Żeby wykasować jedynki nie trzeba zezwoleń z ministerstwa czy kuratorium oświaty. Może tak zrobić każda szkoła i powoli widać, że moda na „X” rozlewa się po Polsce. Portal Samorzadowey.pl podał, że taki system już pojawił się w szkołach w we Wrocławiu. Teraz chcą go wprowadzić także w Krakowie, Łodzi i Ełku.

– Myśmy sobie na początku semestru porozmawiali o tym. Wytłumaczyłem uczniom, jak to będzie wyglądało. Mają u mnie „X” za umiejętności: mówienie, pisanie i za naukę słownictwa. Jeśli udaje im się to zaliczyć, to dostają ocenę, jeżeli im się nie udaje, to dalej jest ten „X”. Muszą sami sterować i kierować tym procesem, kiedy takiego „X” chcą zaliczyć – tak ideę iksa wyjaśnia Selim Mucharski, nauczyciel języka angielskiego we Wrocławiu. – To pole do zbierania doświadczeń – podkreśla.

Co na to rodzice?

O ile uczniom system się podoba, o tyle to rodzice mają na ten temat różne zdania. Mówią News4Media, że wiele zależy od usposobienia ucznia i jego podchodzenia do obowiązków. 

– Kiedy rozmawiamy z synem o kiepskich wynikach, to ciągle powtarza, że nie ma jedynek. Że to X. Nie traktuje tego jak czegoś złego – mówi pani Katarzyna, matka licealisty.

I zaznacza, że sam system jej się podoba. Widzi, że jej dziecko jest mniej zestresowane. 

– Ale w domu trzeba włożyć dużo pracy w wytłumaczenie mu znaczenia „X”. Do mojego syna dopiero zaczyna to docierać – podkreśla nasza rozmówczyni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ??????Treść komentarza: Właśnie ....... jaki jest sens iść na kontrakt jak można do normalnej służby . Jak nic nie nawywijasz to 25 lat i emerytura a tak kontrakt się kończy i możesz iść na bruk . Przecież trzeba być nie w pełni rozumu aby iść na jakiś kontrakt . Gdyby przyjmowali tylko na kontrakty to rozumiem .... że lepszy rydz niż nic ale .... Przecież przyjmują normalnie na stałe do pracy więc trzeba mieć coś mie tak pod kopułą aby wybrać kontrakt .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 15:17Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze Straży Granicznej ślubowali [ZDJĘCIA, FILM]Autor komentarza: PiS moja miłośćTreść komentarza: Czyli zgon z przyczyn naturalnych . Tak jak moja babcia mówiła , że zmarła dlatego gdyż śmierci przyszła. Tylko dziwne że akurat śmierci przyszła w tym rowie. Ale jak to mówią śmierć , miłość i sroczka przychodzą z nienacka .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:52Źródło komentarza: Gm. Janów Podlaski: Ciało kobiety w rowie. Prokuratura wszczyna śledztwoAutor komentarza: Damian KaczmarekTreść komentarza: Odpowiadam: normalnie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 10:53Źródło komentarza: Klasa okręgowa - wyniki, jedenastka kolejki, statystyki 19.kolejki oraz wybory piłkarza marcaAutor komentarza: JaTreść komentarza: Dokładnie tak jest . Jakby było tak dobrze to by nie szukali tylko ludzie sami by się garneli to takiej pracy . Jak jest dobra praca to nikt nie szuka pracowników tylko sami momentalnie się znajdują chętni do pracy . Fakt to prawda do WOT przyjmują już po zawodówce więc samo mówi za siebie jakie tam są kryteria .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:50Źródło komentarza: Armia swoją ofertę pokaże na kwietniowych targachAutor komentarza: Były FunkcjonariuszTreść komentarza: Na kontrakt wcale się nie opłaca . Po skończonym kontrakcie 3 lub 5 lat nie masz pewności , że podbiszą z funkcjonariuszem następny kontrakt. Więc po co isc na kontrakt jak lepiej od razu na funkcjonariusza do służby przygotowawczej .Data dodania komentarza: 7.04.2026, 08:46Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze Straży Granicznej ślubowali [ZDJĘCIA, FILM]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama