Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 10:57
Reklama
Reklama
Reklama

Bez bramek i jakości, ale z emocjami

W trzecioligowych derbach okręgu Podlasie Biała Podlaska bezbramkowo, zremisowało z Orlętami Radzyń Podlaski.
Bez bramek i jakości, ale z emocjami
Zabrakło bramek i jakości, nie zabrakło emocji i ... deszczu.

Autor: Piotr Pyrkosz

Na wypełnionym po brzegi stadionie Podlasia (bilety na to spotkanie wyprzedano w mgnieniu oka) będący na fali gospodarze podejmowali w okręgowym El Clasico Orlęta Radzyń Podlaski. W 9 minucie Denys Ostrovskyi z ponad trzydziestu metrów kopnął piłkę. Ta minimalnie przeleciała nad poprzeczką. W odpowiedzi Jarosław Kosieradzki strzelił mocno, ale też nad bramą. Potem gra toczyła się w środku pola. Warto odnotować, że w tym czasie żółtą kartkę otrzymał Marcin Poławski trener Orląt za dyskusję z sędzią. W 21 minucie z ostrego kąta strzelał Karol Rycaj. Kapitalną interwencją popisał się Rafał Misztal. Orlęta przeważały w tym okresie gry. Ostrovskyi ponownie strzelał ponad bramką. Chwilę później Artur Balicki z jedenastu metrów strzelił pod poprzeczkę. Kapitalnym refleksem i piękną paradą popisał się bramkarz Podlasia i uratował swój zespół przed utratą gola. Dwukrotnie w dogodnych sytuacjach znaleźli się Kosieradzki i Marcin Pigiel. Jednak bez efektu bramkowego. W przerwie lało jak z cebra. Gdy tylko deszcz zelżał piłkarze rozpoczęli drugą połowę. Pod bramką Orląt doszło do wielkiego zamieszania. Strzelał Kosieradzki z bliska. Jego strzał obronił Igor Belka. W 50 minucie Przemysław Koszel strzelił niecelnie z rzutu wolnego z około dwudziestu metrów. Pięć minut później ponownie w roli głównej Koszel. Huknął nad poprzeczką, ale gdyby odegrał do lepiej ustawionego Igora Szczygła, to kto wie czy by Orlęta nie objęły prowadzenia. W odpowiedzi Jan Kozłowski w stylu swego taty z trzydziestu metrów uderzył precyzyjnie przy prawym słupku, ale bramkarz Orląt nie dał się zaskoczyć. W 66 Adrian Duchnowski był w dobrej sytuacji po rzucie rożnym, ale jego zagranie głową minęło światło bramki gospodarzy. W doliczonym czasie gry zakotłowało się pod bramką Orląt i gdy już wydawało się, że padnie bramka i Podlasie wygra po raz kolejny. Piłkę z linii bramkowej dwukrotnie wybili obrońcy gości. Po tej akcji ławka rezerwowych Podlasia ruszyła do sędziego. Na boisko wtargnął trener Artur Renkowski za co otrzymał czerwoną kartkę. Negatywnie aktywny na ławce był Arkadiusz Kot za co ujrzał żółty kartonik. Mecz zakończył się remisem i mało w nim było jakości piłkarskiej, za to emocji nie brakowało. Podlasie jest po trzech kolejkach nadal niepokonane i nie straciło bramki. Orlęta zdobyły drugi punkt, ale nadal są bez wygranej.

 

Podlasie Biała Podlaska – Orlęta Radzyń Podlaski 0:0

Podlasie: Misztal – Pigiel, Kozłowski (72 Awdieiev), Orzechwski, Pacek (70 Salak), Kamiński, Kosieradzki (72 Wyjadłowski), Kurowski, Kapuściński, Podstolak, Lepiarz.

Orlęta: Belka - Cassio (72 Yanchuk), Szymala (66 Bożym), Duchnowski, Krashnevskyi, Koszel, Szczygieł, Balicki (64 Szczypek), Ostrovskyi, Rycaj, Piotrowski (79 Kotko)

Żółte kartki: Avdieiev 77, Kot (z ławki) 90 – Popławski (trener) 20, Rycaj 85. 

Czerwona kartka: Renkowski (trener) 90

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama