Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 08:31
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Pachnąca macierzanka to jej ulubione zioło

Danuta Gryglas jest kierownikiem zespołu śpiewaczego Pawłowianki z Pawłowa oraz pasjonatką zielarstwa. Jak przyznaje, obie pasje są dla niej bardzo ważne i zajmuje się nimi od lat. Potrafi doradzić zioła na wiele dolegliwości, wytwarza syropy, nalewki i herbatki. Śpiewa też z zespołem na licznych przeglądach, dożynkach i innych uroczystościach gminnych.
Ludzie z pasją: Pachnąca macierzanka to jej ulubione zioło
Danuta Gryglas jest kierownikiem zespołu śpiewaczego Pawłowianki z Pawłowa oraz pasjonatką zielarstwa. Jak przyznaje, obie pasje są dla niej bardzo ważne i zajmuje się nimi od lat. Potrafi doradzić zioła na wiele dolegliwości, wytwarza syropy, nalewki i herbatki. Śpiewa też z zespołem na licznych przeglądach, dożynkach i innych uroczystościach gminnych

Autor: archiwum Danuty Gryglas

Danuta Gryglas wyjaśnia, że ma pasję do zbierania i propagowania ziół oraz ich używania na różne dolegliwości, a także w kuchni. Hobby zaraziła się od swojej koleżanki.

 - Później to się rozwinęło, kiedy przyszła pandemia. Wtedy zaczęły się spacery do lasu. I tak od zbierania jednego zioła, do kolejnych. Uważam, że zioła przychodzą do ludzi, nie każdemu ta pasja odpowiada. Mnie bardzo odpowiada, dlatego zaczęłam tym się interesować i wprowadzać w życie - mówi Danuta Gryglas

Ziołami zajmuje się od pięciu lat. - Na początku wydawało się to śmieszne, bo kojarzyło się z zabobonami, znachorkami, a teraz stało się to bardzo modne - zauważa. Dodaje, że zioła zbiera przede wszystkim nad Bugiem, na uroczych łąkach, czystych, pięknych i dziewiczych. Wraz z koleżanką prowadzi warsztaty ze znajomości ziół w Uroczysku Zaborek, podobne zajęcia organizuje też w Zamku w Janowie Podlaskim. Wtedy opowiada, na jakie dolegliwości można wykorzystać zioła, co z nich zrobić, zachęca też do tego, by wrócić do tego, co nam daje Matka Natura.

Danuta Gryglas wyjaśnia, że ma pasję do zbierania i propagowania ziół oraz ich używania na różne dolegliwości, a także w kuchni ( w środku)
fot. GOK Janów Podlaski

Zbiory zaczynają się wczesną wiosną

Zioła zaczyna zbierać wczesną wiosną. Jako pierwsze zbiera pędy sosny. 

- Trzeba to robić rozsądnie, zbierając z każdego drzewa po trochę, by zachować równowagę w naturze. Później z pędów sosny robię syrop, który służy leczeniu przeziębienia. Później zlewam syrop i robię pyszną nalewkę, tzw. rozpustną - wyjaśnia Danuta Gryglas. 

Jak tłumaczy, później zaczyna kwitnąć na żółto forsycja, z której można robić smaczne herbatki, zawierające dużo rutyny i działające jak rutinoscorbin. Wykorzystuje mniszek lekarski, kwiat jabłoni, czereśni, kwiaty poziomki, liście poziomki. - Czasami zdarza mi się pominąć kwitnienie danego zioła, bo jest ich tak dużo - przyznaje. Nad Bugiem zbiera np. wiązówkę płodną, to pachnące zioło kwitonące na przełomie lipca i czerwca, które jest środkiem na przeziębienie, ale też przytaczniki. Zioła znajduje też na własnej łące. Do jej ulubionych ziół należy macierzanka. 

- To kobiece zioło, normujące hormony w organizmie, uspokaja. Kiedy słuchałam specjalisty od ziół w telewizji Zbigniewa Nowaka, mówił, że macierzanka to słońca kochanka, gdyż zamyka słońce i oddaje je od środka. Z macierzanki robię herbaty i wino Królowej Bony, w którym zamknięta jest też macierzanka, cynamon i inne składniki stosowane na przeziębienia. Zapach ma cudny. To pierwsze zioło, które sama zebrałam - mówi Danuta Gryglas.

Herbatki, syropy, nalewki

Wytwarza herbatki, syropy np. z tymianku i podbiału na kaszel czy też z babki lancetowatej na cięższe stany przeziębieniowe, soki z czarnego bzu. Smaży też kwiaty np. bzu. Mają one podobnie jak liście chrzanu zastosowanie w kuchni. Są to przysmaki obtaczane w cieście. Wytwarza też nalewki, z pędów sosny, z macierzanki, piołunu, wrotyczu. - Zawsze mówię, że jak ktoś bierze leki, to powinien skonsultować się z lekarzem przed zażyciem ziół - zaznacza. Dodaje, że na odchudzanie pomogła jej macierzanka, ale też podagrycznik. - To przede wszystkim zioło na stany zapalnie dny moczanowej, na stany zapalne, używałam też przytuli oraz bluszczyku kurdybanku. Piłam herbatki z tych ziół. Wspomagałam się też natką z marchwi, która obniża i reguluje cukier, suszę i piję jako herbatę - zdradza. Dużo przepisów dostała od swojej koleżanki, a ta z kolei od babki, która w Pawłowie przyjmowała porody, dzieciom wiązała pępki i znała się na ziołach. - Mam też kilka dawnych książek kresowych, w których znajdują się przepisy. Cały czas poszerzam swoją wiedzę. Szukam też informacji na forach i ziołowych stronach internetowych - przyznaje. Wyjaśnia, że pomaga też innym. - Irena - znajoma dopytywała mnie o podagrycznik, następnie wzięła go ode mnie. Już po kilku dniach przyjechała i bardzo zadowolona powiedziała: Wiesz, jak to działa! Przyjeżdża do mnie bardzo dużo osób, które proszą o herbatki i syropy. Najczęściej pytają o ziółka na uspokojenie i na odchudzanie - mówi Danuta Gryglas. Podkreśla też, że nie można cały czas pić tego samego zioła, bo to może zaszkodzić. 

Kocha śpiewać

- Śpiewanie to jeszcze mocniejsza pasja - zaznacza kierowniczka zespołu Pawłowianki. W zespole jest od 2006 r., lubi śpiewać i spotykać się z jego członkami.

 - Nasza praca w tym roku osiągnęła wyżyny, bo zajęliśmy pierwsze miejsce na Przeglądzie Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, co uważam za ogromny sukces. Dwa lata temu otrzymaliśmy trzecią nagrodę w Kazimierzu Dolnym. To budujące, wciąga to bardzo. Kocham śpiewać - zaznacza Danuta Gryglas. 

 

Pawłowianki dobrze czują się w dawnych piosenkach, przekazywanych przez ich babcie, starsze znajome. Wracają też do pieśni w gwarze chachłackiej
fot. archiwum Danuty Gryglas

Zespół ma akompaniament, jest muzyk, który gra na harmonii oraz muzyk grający na bębnie i gitarze - instruktor Piotr Kulicki. Pawłowianki dobrze czują się w dawnych piosenkach, przekazywanych przez ich babcie, starsze znajome. Wracają też do pieśni w gwarze chachłackiej. 

- Mamy nagrania starych pieśni np. od pani Olgi z Łukowisk. Spotykamy się w każdą środę i ćwiczymy przez dwie godziny, wtedy ustalamy repertuar, gdzie mamy jechać. W zespole jest jedenaście kobiet i dwóch mężczyzn. Występujemy na Święcie Ziół w Janowie Podlaskim, a także na innych uroczystościach gminnych, jeździmy też na dożynki do sąsiednich gmin, a także na przeglądy - informuje Danuta Gryglas. 

Do największych sukcesów zalicza zwycięstwo na Przeglądzie Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Zespół wziął też udział w Festiwalu Folkloru Polskiego Sabałowe Bajania. Zespół ma na koncie wydaną płytę, która rozeszła się w niszowym nakładzie. Grupa muzyczna ma charakterystyczny strój - nadbużański. To biała bluzka z pereborami przy dekolcie i na rękawach. Do tego są spódnice w paski, czerwone korale, kubraczki, chustki. - Chcielibyśmy wydać płytę, wydaje mi się, że jako zespół z sukcesami powinniśmy mieć płytę z prawdziwego zdarzenia - podkreśla kierowniczka zespołu Pawłowianki. 

PRZECZYTAJ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama