Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 14:41
Reklama
Reklama
Reklama

Już wiadomo, jakich podwyżek cen prądu chcą firmy energetyczne

Będą podwyżki cen prądu. Sprzedawcy energii złożyli w URE swoje wnioski taryfowe. Proponowane zmiany stawek są porażające.

To, że będzie drogo, wiadomo od dawna. Ceny energii elektrycznej w 2024 roku ostro pójdą w górę, bo nie będzie już systemu ochronnego zamrażającego stawki.

To, ile ostatecznie zapłacimy za prąd, zależy od firm produkujących energię oraz od Urzędu Regulacji Energetyki (URE), który musi zaakceptować przedstawione taryfy.

Eksperci ostrzegali, że musimy się spodziewać podwyżek w wysokości nawet 70 procent.

Nowe taryfy 

Wiemy już, co proponują dostawcy energii. Polska Grupa Energetyczna, Enea, Tauron i Energia złożyły swoje propozycje taryf. Jak co roku, te informacje nie są upubliczniane i dopiero finalna decyzja URE jest podawana do wiadomości.

To, czego oczekują koncerny, podał za to Business Insider. Chcą sporych podwyżek. „(…) we wnioskach pojawiają się ceny sięgające nawet około 900 zł/MWh, a wzrost stawek wobec cen obecnie płaconych przez Polaków może sięgnąć 100-120 proc.” – alarmuje serwis.

Producenci energii nie potwierdzają tych informacji, ale zapewniają, że obecnie przedstawione taryfy są niższe niż te na 2023 rok. I mogą mieć rację, bo oficjalnie tegoroczne taryfy wynoszą od 1057 do 1130 zł/MWh. Tyle że decyzją rządu i parlamentu ceny zostały zamrożone na poziomie około 414 zł/MWh. Producenci prądu otrzymują za to rekompensaty z budżetu państwa.

Rząd znowu rozciągnie tarczę nad Polakami?

„Nasze źródła wskazują, że koncerny i tak liczą się z tym, że prezes URE każe im skorygować w dół swoje oczekiwania. Tak dzieje się niemal co roku. Mają jednak nadzieję, że oficjalne taryfy utrzymają się na poziomie powyżej 800 zł/MWh, a jednocześnie nowy rząd wprowadzi tarcze ochronne dla gospodarstw domowych, dzięki czemu Polacy nie odczują tak gwałtownych podwyżek” – analizuje sytuację serwis.

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Po co o tym ogłaszacie? Kto normalny bierze udział w banderowskiej potupajce? Data dodania komentarza: 6.11.2026, 00:48 Źródło komentarza: Tradycyjna Małanka w Grabanowie Autor komentarza: Skie...wysyn Treść komentarza: Chcesz powiedzieć, że poprzedni Zarząd Podlasia to byli ,,Pisowcy,, ? A nie ,,Tuskoludki,, ? Data dodania komentarza: 5.11.2026, 22:05 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Oscar Wilde Treść komentarza: Dlaczego jest tak żle ? Zawodnicy to mizeria , brak talentu poza trzema może czterema zawodnikami. Trenera mamy w Podlasiu naprawdę super na miarę II ligi . Zawodnicy poniżej przeciętnej . Ale wierzymy w Pana Panie trenerze !!!! Może coś się uda jeszcze wyciagnąć z tak słabego składu . Data dodania komentarza: 5.11.2026, 20:48 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: Efekt Renkowskiego był taki, że drużyna ze składem i potencjałem na pierwszą trójkę zajęła 7 miejsce w sezonie 24/25 (do którego końca Renkowski zresztą nie dotrwał po serii słabych wyników). Skład w poprzednim sezonie był lepszy o tyle, że mieliśmy napastnika, a nie jednego parodystę, a obecna sytuacja w tabeli to wynik upolitycznienia klubu i obsadzenia go kolesiami prezydenta. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 16:42 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: podróżny Treść komentarza: Liczba pasażerów rośnie w tempie, jakiego polski rynek nie widział od dekad a Ci robią pomnik upadłego kolejarza Data dodania komentarza: 5.11.2026, 10:09 Źródło komentarza: Małaszewicze Duże. Rzeźba klęczącego kolejarza gotowa!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama