Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:42
Reklama
Reklama
Reklama

Grzegorz Kamieński wyruszył pieszo do Santiago de Compostela

Grzegorz Kamieński z Białej Podlaskiej wziął pięć miesięcy bezpłatnego urlopu i wyruszył pieszo do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Kieruje się szlakiem św. Jakuba, który prowadzi do grobu świętego.
Grzegorz Kamieński wyruszył pieszo do Santiago de Compostela
Grzegorz Kamieński z Białej Podlaskiej wziął pięć miesięcy bezpłatnego urlopu i wyruszył pieszo do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Kieruje się szlakiem św. Jakuba, który prowadzi do grobu świętego

Autor: Grzegorz Kamieński/Facebook

Grzegorz Kamieński wyjaśnia, że wyruszył w celu poszukiwania wartości i sensu oraz chęci znalezienia odpowiedzi na pytania, które go nurtują. - Jest to też realizacja marzeń i motywowanie innych do ich realizacji. W tym celu będę relacjonował swoją podróż w mediach społecznościowych - mówi Grzegorz Kamieński. Dodaje, że ma pięć miesięcy bezpłatnego urlopu, więc do Hiszpanii postara się dotrzeć do kwietnia. 

Nie przejdzie przez szwajcarskie Alpy

- Wybrałem dłuższą trasę, gdyż przez warunki zimowe nie mogę iść przez szwajcarskie Alpy. Dlatego planuję iść przez Niemcy, Belgię, Francję. By zaoszczędzić czas będę też jechał rowerem. Jednak, jaką trasę przejadę zdecyduję po przekroczeniu granicy z Niemcami - tłumaczy pielgrzym. Przekazuje, że szlak prowadzący przez Hiszpanię chciałby przejść pieszo. - Odległość, którą pokonam to ponad 3600 km. Przebyty dystans sprawdzam na zegarku sportowym, w czwartek, 23 listopada, przeszedłem 36 km. Średnio będę robił dystanse długości 20 - 25 km - mówi Grzegorz Kamieński. Zaznacza, że podróż stara się przebyć z minimalnym nakładem finansowym. - Każdy dzień zaczynam i kończę w lokalnej parafii, po mszy rozmawiam z księdzem czy poleci mi osobę, u której mogę się zatrzymać. Księża wysyłają mnie zazwyczaj do osób samotnych. Zdarzyło mi się nocować w internacie razem z uchodźcami z Ukrainy. Nocowałem też w hotelu, dzięki uprzejmości lektora z sanktuarium maryjnego w Parczewie. Każdy dzień wygląda inaczej. Jestem przekonany, że coś mnie za każdym razem kieruje w odpowiednie miejsce - zauważa podróżnik. 

Podróż planuje skrupulatnie

Nie miał problemu z dostaniem tak długiego urlopu w pracy, ale został mu przyznany zimą, co go skłoniło do wędrówki właśnie w tym czasie. - Zdecydowałem się na to, gdyż przejście szlaku św. Jakuba od dłuższego czasu było moim marzeniem - wskazuje. Przyznaje, że ma doświadczenie chodzenia na wędrówki zimą, gdyż mieszkał w Zakopanem i często wychodził w góry. - Ubieram się lekko i na cebulkę, nakładam wiele warstw ubrań, w których w większości, w składzie jest wełna. Jednocześnie ogrzewam się nieustannie napojem w termosie. Mam sprzęt, który zbierałem na przestrzeni lat, a który jest wystarczający. Jestem też przygotowany do noclegów w terenie - przekazuje Grzegorz Kamieński. Nie ukrywa, że podróż to też dla niego sposób na pogłębienie wiary. - To ważny aspekt dla mnie, uważam, że wiara bardzo dużo daje w życiu - podkreśla. Zauważa, że każdego dnia spotyka się z uduchowionymi osobami i prowadzi z nimi długie rozmowy. - W ten sposób pogłębiam swoją wiarę - przyznaje. Planuje trasę bardzo skrupulatnie, poprzez mamy Google, tak by odwiedzić ciekawe miejsca sakralne. Robi też tygodniowe przerwy i sprawdza na co musi uważać. Unika też ruchliwych dróg. Zachęca też wszystkich do wyruszenia na szlak św. Jakuba. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama