Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 03:52
Reklama
Reklama

Grzegorz Kamieński wyruszył pieszo do Santiago de Compostela

Grzegorz Kamieński z Białej Podlaskiej wziął pięć miesięcy bezpłatnego urlopu i wyruszył pieszo do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Kieruje się szlakiem św. Jakuba, który prowadzi do grobu świętego.
Grzegorz Kamieński wyruszył pieszo do Santiago de Compostela
Grzegorz Kamieński z Białej Podlaskiej wziął pięć miesięcy bezpłatnego urlopu i wyruszył pieszo do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Kieruje się szlakiem św. Jakuba, który prowadzi do grobu świętego

Autor: Grzegorz Kamieński/Facebook

Grzegorz Kamieński wyjaśnia, że wyruszył w celu poszukiwania wartości i sensu oraz chęci znalezienia odpowiedzi na pytania, które go nurtują. - Jest to też realizacja marzeń i motywowanie innych do ich realizacji. W tym celu będę relacjonował swoją podróż w mediach społecznościowych - mówi Grzegorz Kamieński. Dodaje, że ma pięć miesięcy bezpłatnego urlopu, więc do Hiszpanii postara się dotrzeć do kwietnia. 

Nie przejdzie przez szwajcarskie Alpy

- Wybrałem dłuższą trasę, gdyż przez warunki zimowe nie mogę iść przez szwajcarskie Alpy. Dlatego planuję iść przez Niemcy, Belgię, Francję. By zaoszczędzić czas będę też jechał rowerem. Jednak, jaką trasę przejadę zdecyduję po przekroczeniu granicy z Niemcami - tłumaczy pielgrzym. Przekazuje, że szlak prowadzący przez Hiszpanię chciałby przejść pieszo. - Odległość, którą pokonam to ponad 3600 km. Przebyty dystans sprawdzam na zegarku sportowym, w czwartek, 23 listopada, przeszedłem 36 km. Średnio będę robił dystanse długości 20 - 25 km - mówi Grzegorz Kamieński. Zaznacza, że podróż stara się przebyć z minimalnym nakładem finansowym. - Każdy dzień zaczynam i kończę w lokalnej parafii, po mszy rozmawiam z księdzem czy poleci mi osobę, u której mogę się zatrzymać. Księża wysyłają mnie zazwyczaj do osób samotnych. Zdarzyło mi się nocować w internacie razem z uchodźcami z Ukrainy. Nocowałem też w hotelu, dzięki uprzejmości lektora z sanktuarium maryjnego w Parczewie. Każdy dzień wygląda inaczej. Jestem przekonany, że coś mnie za każdym razem kieruje w odpowiednie miejsce - zauważa podróżnik. 

Podróż planuje skrupulatnie

Nie miał problemu z dostaniem tak długiego urlopu w pracy, ale został mu przyznany zimą, co go skłoniło do wędrówki właśnie w tym czasie. - Zdecydowałem się na to, gdyż przejście szlaku św. Jakuba od dłuższego czasu było moim marzeniem - wskazuje. Przyznaje, że ma doświadczenie chodzenia na wędrówki zimą, gdyż mieszkał w Zakopanem i często wychodził w góry. - Ubieram się lekko i na cebulkę, nakładam wiele warstw ubrań, w których w większości, w składzie jest wełna. Jednocześnie ogrzewam się nieustannie napojem w termosie. Mam sprzęt, który zbierałem na przestrzeni lat, a który jest wystarczający. Jestem też przygotowany do noclegów w terenie - przekazuje Grzegorz Kamieński. Nie ukrywa, że podróż to też dla niego sposób na pogłębienie wiary. - To ważny aspekt dla mnie, uważam, że wiara bardzo dużo daje w życiu - podkreśla. Zauważa, że każdego dnia spotyka się z uduchowionymi osobami i prowadzi z nimi długie rozmowy. - W ten sposób pogłębiam swoją wiarę - przyznaje. Planuje trasę bardzo skrupulatnie, poprzez mamy Google, tak by odwiedzić ciekawe miejsca sakralne. Robi też tygodniowe przerwy i sprawdza na co musi uważać. Unika też ruchliwych dróg. Zachęca też wszystkich do wyruszenia na szlak św. Jakuba. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kowal Treść komentarza: Łuków zostaje w 4 lidze,także Absolwent nadal gra w Okręgówce,a awans do Okręgówki przyjmuje Orlęta 2 Łuków, także na dniach raczej wszystko powinno być jasne. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:15 Źródło komentarza: Okręgówka bez tajemnic. Statystyki sezonu 2025/26 Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Spokojnie . Myślę , że ludzie odzyskają swoje ciężko zarobione pieniażki . To , że ktoś sobie umarł nie znaczy , że dług przepada . Te pieniażki nie znikneły i nie przepadły . Ktoś je ma . Ważne aby teraz udowodnić kto te pieniądze od ludzi ma i od tej osoby , osób się domagać . Ja nie to zlicytować . Długa i trudna sprawa ale myslę , że się uda i ludzie odzyskają swoje cięzko zarobione pieniądze . Przecież te pieniądze nie wyparowały , ktoś je ma . Życzę powodzenia z całego serca i myslę , że się uda odzyskać pieniazki . Data dodania komentarza: 7.07.2026, 21:52 Źródło komentarza: Krzysztof Rutkowski wraca do Białej Podlaskiej! Czy będzie przełom w sprawie firmy Mark-Bud? Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Czy wy rozumiecie że Marek M. umarł parę lat temu? Co wy teraz chcecie nagłaśniać? Co za ludzie Data dodania komentarza: 7.07.2026, 20:14 Źródło komentarza: Krzysztof Rutkowski wraca do Białej Podlaskiej! Czy będzie przełom w sprawie firmy Mark-Bud? Autor komentarza: Ja Treść komentarza: A co to ten zmarły rodziny nie miał ? Jak ktoś po zmarłym przejął spadek to i długi też się przejmuje . Niech rodziny spłaca . Data dodania komentarza: 7.07.2026, 17:49 Źródło komentarza: Krzysztof Rutkowski wraca do Białej Podlaskiej! Czy będzie przełom w sprawie firmy Mark-Bud? Autor komentarza: Keep smiling ! Treść komentarza: Węże i żmije rozlazły się już po całej Polsce... ale ! okazuje się jednak, że to tylko tusk i jego ludzie... Data dodania komentarza: 7.07.2026, 16:57 Źródło komentarza: Między paczkami z Chin znaleźli węża
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama