Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:53
Reklama
Reklama

Dwa tygodnie pracy i tysiące złotych na pożegnanie. Odprawy dla nowych ministrów

Wczoraj zostali ministrami, a już mogą odliczać dni do odwołania. I liczyć wysokość swoich odpraw. W takiej sytuacji jest nowy rząd PiS.
Dwa tygodnie pracy i tysiące złotych na pożegnanie. Odprawy dla nowych ministrów
Wczoraj zostali ministrami, a już mogą odliczać dni do odwołania i liczyć wysokość swoich odpraw

Autor: iStock

W poniedziałek 27 listopada nowy rząd Mateusza Morawieckiego został zaprzysiężony, ale jest jasne, że nie przetrwa długo. Premier ma 2 tygodnie, aby przekonać do siebie większość sejmową i zadbać o to, żeby posłowie zagłosowali za wotum zaufania dla jego gabinetu.

To się nie uda. Dlatego w połowie grudnia Sejm wskaże na premiera Donalda Tuska. W tym momencie ministrowie, którzy właśnie zostali ministrami, przestaną być ministrami.

Nie zostaną jednak z niczym.

Spore odprawy

Zacznijmy jednak od tych, którzy już przestali być ministrami. Nowy rząd Morawieckiego ma wiele nowych twarzy. Swoje dotychczasowe stanowisko utrzymał właściwie tylko Mariusz Błaszczak w MON. Pozostali – a wymieńmy tylko Przemysława Czarnka, Jarosława Kaczyńskiego, czy Jacka Sasina – odeszli. Ale nie bez niczego. Otrzymają ministerialne odprawy.

Ci, którzy w rządzie pracowali ponad rok dostaną 3 pensje, czyli co najmniej 55 tys. zł brutto. 

„Wynagrodzenie ministra zależy bowiem od kwoty bazowej określanej w budżecie, która wynosi teraz 1789 zł 42 gr, a także od jej mnożników. Jeden wynosi 7,84 i decyduje o wynagrodzeniu zasadniczym, a drugi 2,10 i wpływa na wysokość dodatku funkcyjnego” – wylicza „Gazeta Prawna”.

I dodaje: „Jeśli ktoś ma ponad 5 lat stażu pracy w urzędach państwowych, dostaje tzw. dodatek stażowy w wysokości od 1 do 20 proc. wynagrodzenia za 20 lat stażu. Niektórzy więc mogą zarabiać więcej i więcej dostać na odchodne”.

Dla ministrów sprawujących urząd od 3 do 12 miesięcy przewidziano odprawę w wysokości równowartości dwóch pensji, czyli około 35 tys. zł.

To nie koniec. Jeżeli jakiś minister został posłem tej kadencji (np. Przemysław Czarnek), to otrzyma wyrównanie wynoszące niemal 15 tys. zł. Jeszcze więcej przewidziano dla Jarosława Kaczyńskiego, bo jako wicepremier otrzyma ponad 18 tys. zł.

Co do samego premiera, to odprawa za poprzednią kadencję wyniesie 40 tys. zł brutto.

Nowy rząd i pieniądze

A co z nowymi ministrami, którzy będą pracowali zaledwie 2 tygodnie? Im także na odchodne będą należały się pieniądze. I to już za kilkanaście dni. Ile?

Będzie to odprawa wynosząca jedną pensję, czyli ok. 18 tys. zł brutto. 

Centrum Informacyjne Sejmu dodaje, że jeżeli były już minister nie podejmie pracy od razu, to otrzyma wynagrodzenie przez okres od jednego do 3 miesięcy zgodnie ze stażem pracy na kierowniczym stanowisku. 

A jeżeli podejmie inną pracę, w której będzie zarabiał mniej niż jako minister, to otrzyma dodatek wyrównawczy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama