Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 22:37
Reklama
Reklama
Reklama

Już nie pamiętam kiedy miałam tak „miękkie nogi”

Zawodniczka AZS AWF Biała Podlaska Weronika Zielińśka-Stubińska zdobyła trzy medale Mistrzostw Europy w podnoszeniu ciężarów. O miękkich nogach na starcie, magii liczby pięć, planach na przyszłość sportowych i naukowych opowie państwu Mistrzyni Europy w rozmowie z Piotrem Frankowskim.
Już nie pamiętam kiedy miałam tak „miękkie nogi”

Autor: pzpc.pl

Jak się czuje świeżo upieczona Mistrzyni Europy?

Szczęśliwa i zmęczona. Kilka dni po starcie schodzą ze mnie emocje i czuję po prostu wyczerpanie fizycznoemocjonalne, ale to zupełnie normalne po wspięciu się na wyżyny. Czuje się spełniona, ponieważ spełniłam swoje marzenie, które chodziło za mną już bardzo długo. Usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego, stojąc na najwyższym stopniu podium to uczucie bezcenne, przeżycie które zostanie ze mną do końca życia. Teraz jeszcze bardziej jestem tego pewna, że trzeba walczyć o swoje. Trzeba walczyć o swoje cele i marzenia, ciężko pracować i w pewnym momencie życia to się odpłaci.

Swój pierwsze złoto zdobyłaś w piątą rocznicę ostatniego medalu Polki na Mistrzostwach Europy, Joanny Łochowskiej. Ma to chyba też dla Ciebie symboliczne znaczenie?

Tak, z trzech względów. Po pierwsze zaczynając karierę jako sztangistka i podziwiając Asie Łochowską postanowiłam sobie, że chce być kolejną osobą po Asi, która zdobędzie złoty medal Mistrzostw Europy seniorek. Ciężko pracowałam, by tak się stało. Zapisałam się w historii polskich kobiecych ciężarów i szczerze powiedziawszy wierzę, że najlepsze dopiero przede mną i jeszcze nie raz zapiszę się na kartach historii. Trenuje pięć lat stricte podnoszenie ciężarów, więc tym bardziej ten medal ma ogromne znaczenie i to, że jestem następczynią Asi Łochowskiej. Ponadto, liczba „pięć” zaraz po „numerze jeden” była zawsze moją ulubioną

Podobno to był dla Ciebie najtrudniejszy turniej w którym brałaś udział. Czyżby presja faworytki cię dopadła?

Powiem szczerze bez owijania w bawełnę, bo nie jest to tajemnicą - już nie pamiętam kiedy miałam tak „miękkie nogi” na starcie jak teraz. Stresowałam się bardzo, bo też sama tego bardzo chciałam i miałam świadomość, że jest to w zasięgu ręki. Zabrakło takiego mojego luzu na tym starcie, ale stawka była ogromna. Presja i oczekiwania ludzi dookoła również. Wynik w kilogramach mógłby być większy ale też ostatni miesiąc nie był dla mnie łaskawy pod kątem zdrowia - to też było dodatkowym stresorem dla organizmu. W każdym razie, złoto jest złotem i z tego się bardzo cieszę.

Medal złoty na Mistrzostwach Europy to chyba pierwszy stopień na liście twoich międzynarodowych planów. Jakie są następne?

Kolejnym takim najbliższym planem na pewno jest - zakwalifikowanie się na Igrzyska Olimpijskie. Przede mną jeszcze jeden turniej kwalifikacyjny i dam z siebie wszystko! Następnie mam nadzieje, że start w Paryżu na Igrzyskach Olimpijskich i walka o jak najlepsze miejsce, później Mistrzostwa Świata i poprawienie wyniku z ubiegłorocznych MŚ.

Wszyscy pamiętamy twoje perypetie z przed roku, brak nominacji na Mistrzostwa Świata. Udowodniłaś, że trzeba na Ciebie stawiać. Czujesz się w tym temacie wygrana?

Czy czuje się wygrana? Dobre pytanie. Na pewno czuje się pewniejsza siebie i pewna tego, że o swoje należy walczyć. Z systemem podobno ciężko walczyć, ale jak widać da się. W sporcie takim jak podnoszenie ciężarów, gdzie wyniki są wymierne to wynik robi tak zwany „szum”. Z wynikiem w dwuboju nie da się dyskutować, to jest jak 2+2=4. Żeby podnieść określoną ilość kilogramów na zawodach, trzeba na treningach przerzucać spore sumy tych kilogramów. Tutaj nie ma przypadku, w podnoszeniu ciężarów wiatr nie zawieje w plecy, sędzia nie oceni Cię za styl wykonania czy Twoją sylwetkę. Stale jestem na najwyższym poziomie, jestem najlepszą zawodniczką w Polsce od 5 lat - to daje do myślenia.

Dużo trenujesz, ciężko pracujesz są obciążenia. Jak zdrowie?

Ten rok, rok olimpijski jest bardzo intensywny. Niestety to też wiąże się z tym, że pojawiają się urazy, na szczęście nie ma żadnej poważniejszej kontuzji i oby tak zostało. Przed Mistrzostwami Europy przypomniała mi o sobie kontuzja nadgarstka którą miałam 2 lata temu, ale na szczęście już jest lepiej niż gorzej i mam nadzieje, ze będzie co raz lepiej.

To jakie plany sportowe na najbliższe miesiące ma Mistrzyni Europy?

Start w Pucharze Świata na początku kwietnia w Tajlandii, Mistrzostwa Polski, mam nadzieje, że Igrzyska Olimpijskie, Mistrzostwa Świata. Przy okazji oczywiście zaliczenie roku w szkole doktorskiej i ocena pozytywna. Robię również kurs trenera medycznego, także nie zwalniam tempa i stale się rozwijam.

Sport, sport, ale Ty idziesz dwu torowo. Zapytam więc o postępy w pracy doktoranckiej?

Na razie musze powiedzieć szczerze, że bardzo powolutku. Ale liczyłam się z tym, że ten rok olimpijski będzie ciężki. W każdym razie, na razie wszystkie zaliczenia do przodu.

Dziękuję za rozmowę


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama