Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Drugi mecz z rzędu bez porażki Huraganu

Międzyrzecki Huragan zanotował drugi mecz z rzędu bez porażki remisując w Majdanie Starym z Tanwią 1:1.
Drugi mecz z rzędu bez porażki Huraganu

Autor: Waldemar Pepa

Tanew Majdan Stary – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:1 (1:0)

Bramki: Mucha 45’+1 – Kiryluk 61’

Huragan: Osypiuk – Kasjaniuk, Mielnik, Anthony, Panasiuk, Łukanowski, Koryciński, Kiryluk, Tymuszk (46 Grzejszczak), Bartnikowski (58 Torete Douglas), Zduńczyk. 

W ostatnich pięciu meczach Huragan Międzyrzec Podlaski cztery razy przegrał różnicą jednej bramki, a tydzień temu zremisował z wiceliderem z Lubartowa. Mimo że na mecz z Tanwią jechali w trzynastu zawodników, międzyrzeczanie liczyli na zdobycz punktową.

Pierwsza połowa to tradycyjne „flaki z olejem”. Mimo że optyczną przewagę mieli gospodarze, to pod jedną i drugą bramką działo się niewiele. Dokładnie obie ekipy miały po jednej sytuacji. W 15. minucie Maciej Kiryluk w polu karnym dostał piłkę i był w dobrej pozycji do zdobycia bramki. Jego strzał zablokowali obrońcy. Na swoją szansę gospodarze czekali do doliczonego czasu gry. Opłaciło się. W środku pola piłkę stracił Miłosz Koryciński, goście przeprowadzili akcję, którą bramką zakończył Filip Mucha.

Na drugą połowę Huragan wyszedł z nieodpartą chęcią wyrównania. Zmienili ustawienie, wyszli wyżej do przeciwnika i w 61. minucie wyrównali. Składną akcję przeprowadzili Jacek Mielnik i Mateusz Bartkowski, a Maciej Kiryluk wykończył ją celnym strzałem na bramkę Bartosza Wierzchowskiego. Od tego momentu obie ekipy ruszyły do szalonych ataków. Było wiele sytuacji bramkowych, czym wynagrodzili kibicom „flaki z olejem” z pierwszej połowy. Bramki jednak nie padły.

Huragan zdobył trzeci punkt w lidze i nie przegrał dwóch spotkań z rzędu. Za tydzień o godzinie 14:00 na własnym stadionie podejmie Tur Milejów.

Adrian Świderski, trener Huraganu Międzyrzec Podlaski:

– Realizujemy to, co sobie zakładamy, i jakiś efekt to daje. Niestety, przez wąską kadrę nasze pierwsze połowy gramy trochę bardziej wycofani. W drugiej reagujemy na wydarzenia boiskowe, tak jak tutaj. Przegrywaliśmy, więc zareagowaliśmy – poszliśmy wyżej. W każdym meczu praktycznie drugie połowy gramy do odcięcia sił. Dajemy z siebie wszystko, jesteśmy nastawieni na walkę, rywalizację i kolejny raz pokazujemy, że naprawdę trzeba się natrudzić, żeby wygrać z naszą drużyną. Pokazujemy to na pewno w ostatnich meczach. Myślę, że w następnym meczu będziemy się starali podobnie grać, choć wiemy, że rywale dysponują dobrym składem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama