Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 21:38
Reklama
Reklama

Przespali pierwszą połowę

Grom Kąkolewnica zremisował u siebie z Opolaninem Opole Lubelskie 1:1.
Przespali pierwszą połowę
Bracia Kherouf byli największym zagrożeniem dla Gromu w środowej potyczce z Opolaninem.

Autor: KS Grom Kąkolewnica

Grom Kąkolewnica – Opolanin Opole Lubelskie 1:1 (0:1)

Bramki: Pryliński 47 - Anes Kherouf 23.

Grom: Nos – Kanatek, Grochowski, Jakimiński, Tomasiak (75 Urbański), D. Rycaj, J. Rycaj, Siudaj, Marczuk (46 Dajos), Pryliński (86 Mielnik), Chilimoniuk. 

Od początku meczu przewagę mieli goście. Grom grał słabo i ospale. Opolanin przeważał, był lepszy piłkarsko i fizycznie. Największe zagrożenie stwarzali bracia Anes i Pako Kherouf. W 23 minucie po błędzie Marcina Chilimoniuka pierwszy z braci wyszedł sam na sam i po faulu Michała Nosa sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł poszkodowany i wymierzył sprawiedliwość. Od 30 minuty gra się wyrównała. W drugiej połowie Grom w końcu zaczął grać tak jak powinien i efekt był błyskawiczny. Dominik Rycaj podał na kontrę do Jakuba Prylińskiego a ten strzelił wyrównującą bramkę. Do 60 minuty Grom przeważał, ale wielkich efektów z tego nie było. Po godzinie gry znowu do głosu doszli goście. Było groźnie pod bramką Nosa. Nasz szczęście albo zawodnicy Opolanina pudłowali, albo bronił bramkarz Gromu w ostateczności w sukurs przyszedł mu słupek. Tuż przed ostatnim gwizdkiem poderwał się jeszcze Grom. Pryliński oraz Dominiki Rycaj mogli dać upragnione zwycięstwo ekipie z Kąkolewnicy. Tak się jednak nie stało, bo zmarnowali swoje okazje. Mecz zakończył się remisem, który jest wynikiem sprawiedliwym. 

Adrian Świderski, trener Gromu Kąkolewnica

- Przespaliśmy pierwszą połową. Szkoda. Być może inaczej by się potoczył mecz jakbyśmy się nie dali tak stłamsić w pierwszych trzydziestu minutach. Ostatecznie jesteśmy zadowoleni. Matematyczne szanse na utrzymanie są co raz mniejsze. Gramy dobrze, brakuje zwycięstw. Mam nadzieję, że jeszcze przyjdą.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama