Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 20:37
Reklama baner reklamowy
Reklama

Bez skuteczności nie da się zdobywać punktów

Niestety 0:3 przegrały w Tarnobrzegu radzyńskie Orlęta. Porażka komplikuje walkę o utrzymanie, ale jej nie przekreśla.
Bez skuteczności nie da się zdobywać punktów
Niestety Siarka okazała się za silna dla Orląt.

Autor: Siarka Tarnobrzeg

Siarka Tarnobrzeg - Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 3:0 (2:0)

Bramki: Iwao 36, Orlik 38, D. Lisowski 90

Siarka: Cymerys – Feret (84 Woś), Iwao, Orlik (87 Prusiński), P. Lisowski, Jodłowski, Sulkowski (68 D. Lisowski), Szymocha, Kumorek, Misztal.

Orlęta: Bartnik – Szymala, Cassio, Kotko (87 Kuźma), Pawluczuk (46 Majbański), Korolczuk, Zmorzyński, Szczypek, Obroślak (75 Piotrowski), Koszel (81 Grochowski), Radziński. 

Żółte kartki: Szczypek, Cassio

Początek meczu był wyrównany. Pierwsze zagrożenie pod bramką sprokurował Krystian Szymocha. Niestety ze zgubionej przez niego piłki w własnym polu karnym ani Junior Radziński, ani Przemysław Koszel nie umieli uczynić pożytku. Chwilę później było gorąco pod bramką Igora Bartnika. Strzał Japoniczyka Kosei Iwao odbił bramkarz Orląt. W 23 minucie z szesnastu metrów strzelił Marcel Obroślak, na posterunku był Konrad Cymerys. W odpowiedzi w idealnej sytuacji znalazł się Kamil Orlik, ale przestrzelił. Po chwili mocno i niecelnie z dystansu uderzył Piotr Lisowski. W 36 minucie piłkę w pole karne Orląt zagrał Orlik. Dopadł do niej Iwao i pokonał bezradnego Bartnika. Po upływie zaledwie dwóch minut bramkarz Orląt po raz drugi wyjmował piłkę z siatki po indywidualnej akcji i bramce Orlika. W drugiej połowie goście od początku ruszyli do odrabiania strat, ale po za przewagą optyczną nie wiele z tego wynikało. W 62 minucie fatalny błąd popełnił Cymerys. Niestety Mateusz Majbański nie trafił do praktycznie pustej bramki. Chwilę później Piotr Zmorzyński wykonał centrostrzał z prawej strony. Bramkarz Siarki nie dał się zaskoczyć i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Napór Orląt trwał. Kolejny fatalny błąd popełnił Cymerys wybijając piłkę wprost w plecy Konrada Misztala. Ta odbita od pleców piłkarza Siarki, minęła o milimetry światło bramki. W 84 minucie obrońców Siarki wyręczył Santiago De Almeida Cassio wybijając niechcący piłkę zmierzającą do bramki. Dobitkę Zmorzyńskiego obronił Cymerys. Trzy minuty później strzałem z dystansu Jakub Szczypek starał się zdobyć kontaktową bramkę, ale trafił tylko w poprzeczkę. Nie wykorzystane sytuacje się mszczą. W 90 minucie jeden z nielicznych wypadków w drugiej połowie Siarki pod bramkę Orląt, zakończył się bramką Dawida Lisowskiego. Tym samym Orlęta przegrały w Tarnobrzegu 0:3. Ten wynik powoduje, że radzynianie ograniczają swoje szanse na utrzymanie i przedłużają dwie złe passy: porażek z rzędu do czterech, meczów bez wygranej do pięciu. 

Piotr Zmorzyński, zawodnik Orląt Radzyń Podlaski

- Nie będę ukrywał, ze jechaliśmy po zwycięstwo. Siarka była lepszym zespołem i szybko zweryfikowała nasze zamiary. Mimo to w drugiej połowie pokazaliśmy się z dobrej strony i gdyby nie fatalna skuteczność można by było zdobyć chociaż jeden punkt. Niestety zdobywanie punktów raczej wiąże się z wykorzystywaniem sytuacji bramkowych, a my tego nie robiliśmy. Szanse na utrzymanie III ligi są walczymy do ostatniej chwili do ostatniej kolejki, nie wyobrażam sobie inaczej. Przed nami jeszcze pięć spotkań czyli piętnaście punktów do zdobycia. Nie ma co kalkulować tylko walczyć. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama