Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:14
Reklama
Reklama

Adrianka walczy w szpitalu o zdrowie. Trwa zbiórka na jej rehabilitację

Adrianka Druliak uległa wypadkowi na hulajnodze. W wyniku obrażeń trafiła do warszawskiego szpitala. Obecnie ma sparaliżowaną prawą stronę twarzy i prawą część ciała. Jest uczennicą Zespołu Szkół Muzycznych im. F. Chopina i IV LO im. S. Staszica w Białej Podlaskiej. Zorganizowano zbiórkę w celu zebrania funduszy na leczenie i rehabilitację szesnastolatki.
Adrianka walczy w szpitalu o zdrowie. Trwa zbiórka na jej rehabilitację
Fundusze są zbierane na leczenie i rehabilitację Adrianny. Obecnie 16-latka jest w trakcie badań, rodzina czeka na ostateczną diagnozę

Autor: archiwum rodziny Druliak

Organizatorka zbiórki na rzecz Adrianny Druliak, Katarzyna Pomianowska jest nauczycielem muzyki w Zespole Szkół Muzycznych I i II stopnia im. F. Chopina w Białej Podlaskiej, podobnie jak mama Adrianny - Violeta Druliak. 

- Fundusze są zbierane na leczenie i rehabilitację Adrianny. Obecnie 16-latka jest w trakcie badań, rodzina czeka na ostateczną diagnozę. Ma pół twarzy sparaliżowane i prawą część ciała. Uraz głowy jest ciężki. Założyłam zbiórkę, bo lekarze mówią, że leczenie będzie długie i żmudne - mówi Katarzyna Pomianowska. 

Uzdolniona muzycznie i tanecznie

Dodaje, że Violeta Druliak jest jej dobrą koleżanką, więc chce pomóc jej rodzinie. - Viola jest bardzo lubiana w środowisku, też jest nauczycielem, więc zależy mi, żeby ją wesprzeć. Zbiórka cieszy się zainteresowaniem, więc wydaje mi się, że dzieje się tak, w myśl powiedzenia - dobro wraca - zaznacza. Wyjaśnia, że Adrianka jest bardzo muzykalna, grała na fortepianie i w zespole szkoły muzycznej. 

- Zaczęła trenować taniec towarzyski, występowała na turniejach, ostatnio brała udział w turnieju ogólnopolskim. Dla niej to trudne przeżycie, ale też dla całej rodziny i wszystkich przyjaciół - podkreśla. Ma nadzieję, że Adrianka wróci do zdrowia. 

Wskazuje, że z inicjatywy uczniów szkoły muzycznej w niedzielę, 28 lipca odbędzie się kiermasz charytatywny w czasie koncertu Muzyka u Radziwiłłów. - Dzieci chcą upiec smakołyki i sprzedawać jako cegiełki. Solidaryzują się z Adrianką, która jest bardzo lubiana i ze swoją nauczycielką Violą, którą bardzo szanują - wyjaśnia Katarzyna Pomianowska. 

Tragiczny wypadek

Taras Druliak tato Adrianki, który też jest nauczycielem w Zespole Szkół Muzycznych im. F. Chopina, przekazuje, że są małe postępy, jeśli chodzi o stan zdrowia jego córki. - Adrianka zaczyna ruszać prawą nogą i palcami prawej ręki - mówi Taras Druliak. Wyjaśnia, że do wypadku doszło 16 lipca ok. godz. 14.30. 

- Adrianka jechała moją hulajnogą, będąc na osiedlu, gdzie mieszkamy, spadła z hulajnogi. Była nieprzytomna, dostała drgawek. Zaczęły się zatrzymywać samochody i wezwano pogotowie. Mnie i żony nie było w mieście, bo pojechaliśmy do lekarza, do innej miejscowości. Zadzwoniono do nas, więc natychmiast podjęliśmy decyzję o powrocie. Lekarz neurolog przekazał nam informację, że jest źle, bo jest dużo krwi w mózgu. Kiedy przyjechaliśmy do szpitala była już godz. 17:00. Kiedy wziąłem córkę za rękę nie było żadnej reakcji, zobaczyłem krew na włosach i przestraszyłem się - wspomina Taras Druliak. 

Dodaje, że lekarze w Białej Podlaskiej przekazali, że trzeba córkę zawieść do szpitala w Warszawie. - Dlatego karetką Adrianka została przewieziona do stolicy, pojechała z nią moja żona i tam się nią opiekuję. Ja zostałem w domu z młodszą córką - wyjaśnia. Przekazuje, że córka w najbliższym czasie ma mieć rezonans i inne badania. 

- Kiedy Adriana dostała drgawek, z ust popłynęła jej piana, co było bardzo niepokojące dla lekarzy. Jak wspomina córka, kiedy wróciła jej świadomość, chciała wstać, ale nie czuła nóg i nie mogła się poruszyć, chciała mówić, ale nie mogła wydać z siebie dźwięku. Jestem wdzięczna ludziom, całkiem przypadkowym, którzy zatrzymali samochody (Adriana spadła na ulicę, gdzie jeżdżą auta) i tym, którzy pomogli mojemu dziecku - dodaje Violeta Druliak. 

Jak mówi dyrektor IV LO im. S. Staszica Rafał Wlizło, szkoła udostępniła zbiórkę na swojej stronie na Facebooku. - Adrianna jest bardzo uzdolniona muzycznie i tanecznie, gra na fortepianie, dobrze się uczy. Jest lubiana przez rówieśników i nauczycieli, mamy nadzieję, że szybko wróci do zdrowia - przekazuje Rafał Wlizło. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama