Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 08:33
Reklama
Reklama
Reklama

Nauczyciela przyjmę od zaraz. W szkołach czekają tysiące wolnych miejsc

Ostatnie podwyżki pomogły, ale nie załatały dziury kadrowej w szkołach. Na nauczycieli czeka ponad 20 tysięcy wolnych miejsc.
Nauczyciela przyjmę od zaraz. W szkołach czekają tysiące wolnych miejsc
„Rzeczpospolita” podaje, że dyrektorzy szkół oferują 20 712 miejsc pracy. Tylko w stolicach województw jest ponad 5 tysięcy wakatów

Autor: Canva

Pani Anna uczy niemieckiego w szkole podstawowej. Mówi, że nie wyobraża sobie, że mogłaby robić coś innego, ale tego zawodu nikomu nie poleca. 

– To bezpośrednia praca z ludźmi, młodymi, ich rodzicami, z problemami, które trzeba wspólnie rozwiązywać, a nie zawsze jest to łatwe. Dodatkowo to masa papierkowej roboty. Nie każdy to może wytrzymać – tłumaczy.

„Rzeczpospolita” podaje, że dyrektorzy szkół oferują 20 712 miejsc pracy. Tylko w stolicach województw jest ponad 5 tysięcy wakatów.

To skutek niżu demograficznego

Najbardziej brakuje nauczycieli specjalistów – pedagogów i psychologów. Jest także problem z matematykami i nauczycielami języków obcych, ale też języka polskiego. Brakuje również nauczycieli wychowania przedszkolnego, ale braki są mniejsze niż w poprzednich latach – analizuje sytuację dziennik.

W ocenie i ekspertów, i praktyków to skutek niżu demograficznego. Z roku na rok rodzi się mniej dzieci, mniej ich idzie do przedszkoli, a potem do szkół i na studia. Po prostu w Polsce szkoli się za mało nauczycieli.

Bo w takich warunkach trudno pracować

Co gorsza Urszula Woźniak, wiceprezeska Związku Nauczycielstwa Polskiego, informuje, że aż 12 proc. czynnych zawodowo nauczycieli rozważa odejściu z zawodu. Dlaczego?

– Praca w szkole jest coraz cięższa, klasy są przepełnione, jest w nich wiele dzieci z orzeczeniami i opiniami, które wymagają pracy w szczególny sposób. Od września dojdą dzieci ukraińskie – wylicza.

I dodaje: – Sytuację poprawiłoby zatrudnienie większej liczby nauczycieli wspomagających, ale tych też nie ma. Bo trudno jest w takich warunkach pracować.

Pieniądze czynią cuda, ale...

Czy są jakieś pozytywne informacje? Tak. Ostatnie podwyżki pensji sprawiły, że liczba wakatów się nie zwiększa. Młodzi ludzie nie patrzą już na ten zawód jak na ostatnią szansę pracy za skrajnie małe pieniądze.

Przypomnijmy jednak, że 22 sierpnia związkowcy spotykają się z kierownictwem MEN, aby rozmawiać o kolejnych pieniądzach. Mowa o 20-procentowej podwyżce w 2025 roku. 

W powietrzy – dodajmy – wisi strajk. Opóźniłby on początek roku szkolnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama