Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 15:40
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat Radzyński: Przyczepki do tej pory nie zarejestrujemy

Przełom roku w wydziałach komunikacji był trudny i dla klientów, i pracowników. Wprowadzony w listopadzie Centralny Program Ewidencji Pojazdów i Kierowców konsekwentnie odmawiał posłuszeństwa. – Mieliśmy sytuację, gdy pracownik wprowadzał dane po kilka razy i za każdym na komputerze wyskakiwał mu błąd. Sytuacje były stresujące – przyznaje kierownik wydziału komunikacji w radzyńskim Starostwie.
Powiat Radzyński: Przyczepki do tej pory nie zarejestrujemy

Na obsługę w wydziale komunikacji radzyńskiego Starostwa Powiatowego zwróciła uwagę radna Anna Mróz na ostatniej sesji rady powiatu. – Chciałabym spytać, co się dzieje w wydziale, że nie można zarejestrować auta. Wszystko trwa bardzo długo. Ludzie się denerwują – dopytywała.

Przełom roku dał się mocno we znaki pracownikom wydziału w Radzyniu, ale i zapewne wielu innych w kraju, bo od połowy listopada wszedł system CEPiK 2.0. System miał m.in. ułatwić wymianę dokumentów między Stacjami Kontroli Pojazdów a wydziałami komunikacji. Do bazy dostęp ma też policja, urzędy skarbowe, a niedługo otrzymają go również ubezpieczyciele. Problemy z CEPiK-iem rozpoczęły się w całym kraju już w dniu jego startu. Okazało się, że nie można przeprowadzić wielu najprostszych nawet operacji, jak rejestracja auta. 

Kierownik wydziału komunikacji zapewnia, że najgorszy okres chyba jest już na nami. – Ale było trudno. Pracownik wprowadza do systemu dane i wyskakuje mu błąd. Ponawia więc próbę raz, drugi, trzeci i ciągle błąd. Klient czeka, czas płynie, a tymczasem prostej zmiany w rejestrze nie można zrobić – wspomina kierownik Dariusz Bilski.

Z czasem pracownicy wydziału otrzymali informację, że na działanie CEPiK-u wpływ mają błędy globalne. Trudności występowały przy takich operacjach, jak wprowadzenie współwłaściciela pojazdu, przerejestrowanie ciągnika, rejestracja przyczepek lekkich. 

Kierownik wydziału przyznaje, że system jest ogromny i wciąż podlega zmianom. – Ciągle wprowadza się do niego nowe dane. A to ktoś zamontował w samochodzie gaz i to zgłasza, a to hak, albo kończy się ważność dokumentu. Na jednym pojeździe wykonywanych jest wiele różnych czynności. A dostęp do bazy mają różne podmioty. – mówi.

A o wyrozumiałość mogło być trudno, gdy klient po raz kolejny nie mógł załatwić sprawy. – Trzy razy podchodziłem do wpisania syna jako współwłaściciela pojazdu. Sytuacja nie była na tyle pilna, żeby stać godzinami w kolejce. Ale widziałem, jak tam innych nosiło. Ludzie rozumieli, że to nie wina pracowników, ale i tak się denerwowali, bo kto to widział, żeby taki kołchoz robić – mówi pan Stanisław z gminy Ulan-Majorat.

Kierownik Bilski twierdzi, że sytuacja się uspokaja. CEPiK działa jakby sprawniej i wydaje się, że sytuację uda się opanować. 

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 5/2018

Joanna Danielewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama