Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 23:21
Reklama
Reklama
Reklama

Dwie różne połowy Orląt

Za pierwszego przeciwnika w nowej trzeciej lidze los wyznaczył Orlętom-Spomlek krakowską Garbarnię – mistrza małopolsko-świętokrzyskiej grupy w poprzednim sezonie. I chyba świadomość wartości przeciwnika spowodował, że na pierwszą połowę radzynianie wyszli mocno przestraszeni, co wykorzystali gospodarze i oni rozpoczęli rozgrywki od zwycięstwa.
Dwie różne połowy Orląt

GARBARNIA Kraków – ORLĘTA-SPOMLEK Radzyń Podlaski  2:1  (2:0).

1:0 – Ogar (16),  2:0 – Ciesielski (31),  2:1 – Zuber (50).

Garbarnia: Cabaj, Piszczek, Kalemba, Moskal, Ogrodnik (24 Wieczorek), Kostrubała, Pietras (82 Nowak), Stokłosa (68 Kitliński), Kiebzak (73 Gaudyn), Ogar, Ciesielski.

Orlęta-Spomlek: Wójcicki, Wrzesiński (82 Konaszewski), Zarzecki, Mazurek, Kanarek, Zuber, Kot, Melnyczuk (14 Powałka), Zmorzyński, Piątek (77 Rycaj), Majewski.

Sędzia: M. Nowak (Stalowa Wola).

Kartki-żółte: Pietras i Gaudyn (Garbarnia) oraz Zarzecki (Orlęta-Spomlek).

 

W składzie naszej drużyny zabrakło jeszcze nie w pełni sprawnego Rafała Borysiuka, który na pewno szybko obudziłby apatycznych od pierwszego gwizdka kolegów. Na dodatek po kilkunastu minutach murawę musiał opuścić kontuzjowany Witalij Melnyczuk i podopieczni trenera Damiana Panka stanowili jedynie tło dla krakowian, co ci natychmiast skrzętnie wykorzystali. Przy rzucie rożnym radzynianie do tego stopnia zgubili krycie, że Tomasz Ogar bez konieczności wyskoku mógł uderzyć z sześciu metrów celnie głową.

Po kolejnym kwadransie było już 2:0 dla krakowian. Tym razem zagapili się zawodnicy grający po prawej stronie, co pozwoliło gospodarzom przeprowadzić składną akcję. Dwukrotnie uderzana piłka trafiała w podlaskich piłkarzy, ale za trzecim razem po strzale Mateusza Ciesielskiego przeleciała obok Adriana Wójcickiego i wpadła do siatki. Radzynianie ocknęli się dopiero w końcówce pierwszej połowy, lecz zarówno Paweł Piątek, jak i Mateusz Majewski uderzali za późno i na dodatek niecelnie.

Rozmowa w przerwie odmieniła radzynian i w drugiej części meczu to oni nadawali ton grze. Szybko też zdobyli kontaktowego gola. Michał Zuber wykorzystał złe przyjęcie piłki przez Krzysztofa Kalembę i po kilkudziesięciometrowym rajdzie pokonał Marcina Cabaja. Niestety, choć na wyrównanie mieli wiele minut, to nie udało im się tego dokonać.

Jako pierwszy okazję miał Piątek, lecz nie wykorzystał jej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Kilka minut później pozyskany z Motoru Lublin zawodnik uderzył głową, ale piłka odbiła się od słupka, a dobitka została zablokowana. I chociaż po przerwie piłkarze Garbarni nie wypracowali sobie ani jednej klarownej sytuacji strzeleckiej, to i tak schodzili z boiska jako zwycięzcy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jak u bas ?Treść komentarza: Pojechałeś nieźle odlotową banialuką... Motor, choćby wystawił zaplecze, to i tak ma prawo być mocniejszy od Podlasia, nic nie ujmując tym ostatnim.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:41Źródło komentarza: Porażka z MotoremAutor komentarza: Kamil 23Treść komentarza: Ten kierowca ma 67 lat . Już jeżdżąc prywatnie osobówka powinien co poł roku mieć badania czy nie ma przeciwskazań do kierowania pojazdami. Gdziesz w takim wieku ciężarówką kierować??? Jak on te psychotesty u lekarza przechodzi? W takim wieku 67 lat to kierować taczką, wózkiem inwalidzkim, z chodzikiem chodzić a nie za dosiadanie ciężarówek się brać.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 09:55Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewoAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Od razu z towarzyszy wylewa się jad... Tu nie chodzi o tą jedną wieś. W Łukowisku będzie węzeł, ale nie dostępny dla okolicznych mieszkańców, którzy będą musieli jechać do Międzyrzeca by wjechać na obie drogi które krzyżują się nieopodal. Co ciekawe do momentu oddania S19 takowego problemu nie będzie. Więc istnieje techniczna opcja by problem rozwiązać. Potrzeba tylko dobrej woli. A tej w naszym skłóconym przez polityków kraju jak na lekarstwo.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Wydaje mi się, że to dziś ponad możliwości miasta. Może lekki lifting ok, ale coś więcej odpada.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:40Źródło komentarza: Orlęta wygrały w LubartowieAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Powrót Antoniaka nad wyraz widoczny, Taras przy nim czuje się pewnie i gra jak z nut. tradycyjnie obrona i bramka wysoki poziom ale to w Białej norma. Inna sprawa, że rywal słaby po za Pindą resztą słabiutko. Trzeba walczyć.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:38Źródło komentarza: AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama