Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 01:35
Reklama
Reklama
Reklama

Dwie różne połowy Orląt

Za pierwszego przeciwnika w nowej trzeciej lidze los wyznaczył Orlętom-Spomlek krakowską Garbarnię – mistrza małopolsko-świętokrzyskiej grupy w poprzednim sezonie. I chyba świadomość wartości przeciwnika spowodował, że na pierwszą połowę radzynianie wyszli mocno przestraszeni, co wykorzystali gospodarze i oni rozpoczęli rozgrywki od zwycięstwa.
Dwie różne połowy Orląt

GARBARNIA Kraków – ORLĘTA-SPOMLEK Radzyń Podlaski  2:1  (2:0).

1:0 – Ogar (16),  2:0 – Ciesielski (31),  2:1 – Zuber (50).

Garbarnia: Cabaj, Piszczek, Kalemba, Moskal, Ogrodnik (24 Wieczorek), Kostrubała, Pietras (82 Nowak), Stokłosa (68 Kitliński), Kiebzak (73 Gaudyn), Ogar, Ciesielski.

Orlęta-Spomlek: Wójcicki, Wrzesiński (82 Konaszewski), Zarzecki, Mazurek, Kanarek, Zuber, Kot, Melnyczuk (14 Powałka), Zmorzyński, Piątek (77 Rycaj), Majewski.

Sędzia: M. Nowak (Stalowa Wola).

Kartki-żółte: Pietras i Gaudyn (Garbarnia) oraz Zarzecki (Orlęta-Spomlek).

 

W składzie naszej drużyny zabrakło jeszcze nie w pełni sprawnego Rafała Borysiuka, który na pewno szybko obudziłby apatycznych od pierwszego gwizdka kolegów. Na dodatek po kilkunastu minutach murawę musiał opuścić kontuzjowany Witalij Melnyczuk i podopieczni trenera Damiana Panka stanowili jedynie tło dla krakowian, co ci natychmiast skrzętnie wykorzystali. Przy rzucie rożnym radzynianie do tego stopnia zgubili krycie, że Tomasz Ogar bez konieczności wyskoku mógł uderzyć z sześciu metrów celnie głową.

Po kolejnym kwadransie było już 2:0 dla krakowian. Tym razem zagapili się zawodnicy grający po prawej stronie, co pozwoliło gospodarzom przeprowadzić składną akcję. Dwukrotnie uderzana piłka trafiała w podlaskich piłkarzy, ale za trzecim razem po strzale Mateusza Ciesielskiego przeleciała obok Adriana Wójcickiego i wpadła do siatki. Radzynianie ocknęli się dopiero w końcówce pierwszej połowy, lecz zarówno Paweł Piątek, jak i Mateusz Majewski uderzali za późno i na dodatek niecelnie.

Rozmowa w przerwie odmieniła radzynian i w drugiej części meczu to oni nadawali ton grze. Szybko też zdobyli kontaktowego gola. Michał Zuber wykorzystał złe przyjęcie piłki przez Krzysztofa Kalembę i po kilkudziesięciometrowym rajdzie pokonał Marcina Cabaja. Niestety, choć na wyrównanie mieli wiele minut, to nie udało im się tego dokonać.

Jako pierwszy okazję miał Piątek, lecz nie wykorzystał jej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Kilka minut później pozyskany z Motoru Lublin zawodnik uderzył głową, ale piłka odbiła się od słupka, a dobitka została zablokowana. I chociaż po przerwie piłkarze Garbarni nie wypracowali sobie ani jednej klarownej sytuacji strzeleckiej, to i tak schodzili z boiska jako zwycięzcy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama