Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 13:35
Reklama
Reklama

Potwierdził rodzinną legendę. To było wzruszające spotkanie

Łukasz Makarewicz z Białej Podlaskiej, dzięki swojemu genealogicznemu śledztwu, spotkał się z kuzynami z Pińska. W wyniku poszukiwań zaginionej linii rodzinnej, bialski genealog dotarł do dokumentów, które pozwoliły mu odkryć kuzynów z Pińska. Wcześniej odwiedziła go Katarzyna, o czym pisaliśmy w kwietniowym wydaniu Słowa Podlasia, a tym razem przyjechali do miasta jej rodzice - Jurij i Iryna - jego żona. Zostali powitani chlebem i solą. Odwiedzili też cmentarz, gdzie spoczywa wspólny przodek Makarewiczów - Roman.
Potwierdził rodzinną legendę. To było wzruszające spotkanie
Łukasz i Jurij Makarewiczowie odwiedzili grób wspólnego przodka Romana, pochowanego na cmentarzu w Malowej Górze

Autor: archiwum Łukasza Makarewicza

- Z kuzynem z Pińska - Jurijem i jego żoną Iryną odwiedziliśmy Malową Górę, gdzie na cmentarzu spoczywają nasi wspólni przodkowie czyli Roman Makarewicz i jego żona Marianna oraz dalsza część rodziny Romana i Marianny. Pomodliliśmy się wspólnie i zapaliliśmy znicze, na znak pamięci. Następnie pojechaliśmy do Berezówki, gdzie swoje posiadłości mieli Makarewiczowie. Te ziemie w 1872 r. kupił Roman Makarewicz - mówi Łukasz Makarewicz.

Przywitał chlebem i solą

Dodaje, że kuzynostwo odnalezione w wyniku badań genealogicznych przywitał na dworcu PKP z tablicą “ Sz. P. Makarewicz”, a w domu, na początku poczęstował chlebem i solą. - Na dworcu poznali mnie nie przez tabliczkę, ale dzięki temu, że wcześniej oglądali moje zdjęcia przesłane im przez ich córki Olę i Kasię - przekazuje Łukasz Makarewicz. 

Jurij był bardzo zadowolony, że poznał Łukasza, swego kuzyna. Był też wdzięczny, że razem przybyli na grób wspólnego przodka w Malowej Górze. 

- Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia, na grobie przodków i w Berezówce. Kuzyn cieszył się, że mogliśmy się spotkać. Obdarowaliśmy się prezentami. Od Juriego i jego żony dostałem herb Pińska, a oni ode mnie pamiątkowe koszulki oraz dokumenty rodziny Makarewiczów, których nie widzieli wcześniej. Jurij zawsze marzył, żeby poznać historię rodziny. Jego pragnienie wzmogło się teraz, zwłaszcza, że odkryłem korzenie rodzinne sięgające XVIII wieku. Zaprosili mnie też do siebie i rozstaliśmy się z obietnicą kolejnego spotkania - mówi Łukasz Makarewicz.

 Dodaje, że chciał im pokazać też park Radziwiłłów, ale nie wystarczyło na to czasu. - Wyczekiwali poznania mnie – swojego odnalezionego kuzyna a przywitanie chlebem i solą było dla nich pozytywnym akcentem, naszego spotkania - podkreśla genealog. 

Wspólny przodek

Wyjaśnia, że Roman Makarewicz miał syna Franciszka, który wyjechał do Pińska. - Tam osiadł, był stolarzem na kolei, i najprawdopodobniej robił wagony. Urodziła mu się dwójka dzieci Henryk i Anna. Henryk miał również dwoje dzieci - Mariana i Ryszarda. Marian to ojciec Juriego, który przyjechał w odwiedziny - tłumaczy Łukasz Makarewicz. O zaginionej linii rodzinnej dowiedział się od babci Klary w 2016 r. 

- Wówczas zaczynałem zagłębiać się w świat genealogii. Dopiero w 2019 r. na portalu genealogicznym „Lubgens" odszukałem akt ślubu, z którego wynikało, że Franciszek wziął za żonę Rosjankę, która była wyznania prawosławnego. Pochodziła z parafii Prużany. To potwierdzało, co opowiadała mi o nich rodzina. Postanowiłem odnaleźć potomków Franciszka. Dzięki pomocy innych genealogów z grupy sympatyków Polesia: First, I’m from Pinsk udało mi się dotrzeć do informacji, gdzie pochowany jest Franciszek Makarewicz. Wykaz zmarłych w Pińsku wskazał, że znajduje się tam grób Franciszka. To potwierdzało legendę rodzinną, że wyjechał do Pińska - mówi poszukiwacz rodzinnych korzeni. Wkrótce otrzymał akt zgonu Franciszka, z którego wynikało, że pozostawił żonę i dwójkę dzieci. Dostał też akty metrykalne kolejnych pokoleń tej linii. Następnie ogłosił na wspomnianej grupie związanej z Pińskiem, na Facebooku, że poszukuje rodziny - potomków Franciszka Makarewicza. Ostatecznie wysłał wiadomość do wszystkich członków wspomnianej grupy z nazwiskiem Makarewicz, chcąc odnaleźć kuzynów. - Wówczas odezwała się Ola, córka Juriego. Dzięki temu poznałem też Kasię, siostrę Oli, która również odwiedziła mnie w Białej Podlaskiej w marcu tego roku. Kasia wysłała mi też liczne zdjęcia członków pińskiej gałęzi rodziny Makarewiczów - przekazuje Łukasz Makarewicz.    


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Klasyk Treść komentarza: pożeczki i inne drzewa Data dodania komentarza: 20.06.2026, 22:07 Źródło komentarza: Nowe imperium dyni. Jak susza zmienia Lubelszczyznę? Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Jaki sukces ? Typ to zakala rodziny z dlugami. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 21:43 Źródło komentarza: Dominik Szewczyk wywalczył tytuł mistrza Polski w Zalesiu Autor komentarza: żenuła Treść komentarza: Popieram częściowo pana Halickiego i dokładam swoją "cegiełkę" - większość procedury "zrzucono" na zgłaszającego (odpowiednia lokalizacja inwesycji, wycena, etc.). Co mieszkańca obchodzi, czy w tym lub tamtym miejscu, zgodnie z MPZP "NIE WOLNO" wybudować wieżyczki tudzież ambony ornitologicznej? Bo BO schodzi na psy. Instytucja publiczna jak SZKOŁA finansowana przez władzę i składki rodziców oraz darczyńców i firmy zaprzyjaźnione sięga swą "łapą" po jeszcze - bo dyrekcja nieudolnie zarządza finansami. Pff i jeszcze trochę. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 13:04 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Budżet Obywatelski coraz mniej obywatelski? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wszystko fajnie tylko trzeba znaleźć rozwiązanie dużego ubytku wód gruntowych w Międzyrzecu i pobliskiej okolicy Czy to wina wipaszu czy producentów drobiu pieczarek i świniarnia bo tego w okolicy jest naprawdę dużo setki kurników myślę że w promieniu 10km takich budynków różnego przeznaczenie jest lekko ponad 200 sztuk Jest władza niech się zajmie tym problemem A nie myśleć o inwestycji za kilka baniek na żwirowni jak tam za rok może dwa będzie sadzawka A nie kąpielisko chyba że dla much i ptaków Już poszło 5.5 miliona na stok i co z niego mamy w pewnym czasie pośmiewisko na całą Polskę np w TVN turbo był reportaż 🤣🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 20.06.2026, 07:44 Źródło komentarza: Międzyrzec Podlaski. Do miasta przyjechała Sława Przybylska [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Dlaczego Lublin ? Treść komentarza: Dlaczego tą sprawą zajmuje się komenda Policji w Lublinie a nie nasza komenda w Białej Podlaskiej ? Co to nasi kryminalni gorsi ? A nasi kryminalni co mają robić .... zajmować się kradzieżą komptów z blokowych piwnic czy snopków zboża z pola ? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:51 Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. ABW i policja zatrzymały podejrzanego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama