Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 21:59
Reklama
Reklama
Reklama

Potwierdził rodzinną legendę. To było wzruszające spotkanie

Łukasz Makarewicz z Białej Podlaskiej, dzięki swojemu genealogicznemu śledztwu, spotkał się z kuzynami z Pińska. W wyniku poszukiwań zaginionej linii rodzinnej, bialski genealog dotarł do dokumentów, które pozwoliły mu odkryć kuzynów z Pińska. Wcześniej odwiedziła go Katarzyna, o czym pisaliśmy w kwietniowym wydaniu Słowa Podlasia, a tym razem przyjechali do miasta jej rodzice - Jurij i Iryna - jego żona. Zostali powitani chlebem i solą. Odwiedzili też cmentarz, gdzie spoczywa wspólny przodek Makarewiczów - Roman.
Potwierdził rodzinną legendę. To było wzruszające spotkanie
Łukasz i Jurij Makarewiczowie odwiedzili grób wspólnego przodka Romana, pochowanego na cmentarzu w Malowej Górze

Autor: archiwum Łukasza Makarewicza

- Z kuzynem z Pińska - Jurijem i jego żoną Iryną odwiedziliśmy Malową Górę, gdzie na cmentarzu spoczywają nasi wspólni przodkowie czyli Roman Makarewicz i jego żona Marianna oraz dalsza część rodziny Romana i Marianny. Pomodliliśmy się wspólnie i zapaliliśmy znicze, na znak pamięci. Następnie pojechaliśmy do Berezówki, gdzie swoje posiadłości mieli Makarewiczowie. Te ziemie w 1872 r. kupił Roman Makarewicz - mówi Łukasz Makarewicz.

Przywitał chlebem i solą

Dodaje, że kuzynostwo odnalezione w wyniku badań genealogicznych przywitał na dworcu PKP z tablicą “ Sz. P. Makarewicz”, a w domu, na początku poczęstował chlebem i solą. - Na dworcu poznali mnie nie przez tabliczkę, ale dzięki temu, że wcześniej oglądali moje zdjęcia przesłane im przez ich córki Olę i Kasię - przekazuje Łukasz Makarewicz. 

Jurij był bardzo zadowolony, że poznał Łukasza, swego kuzyna. Był też wdzięczny, że razem przybyli na grób wspólnego przodka w Malowej Górze. 

- Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia, na grobie przodków i w Berezówce. Kuzyn cieszył się, że mogliśmy się spotkać. Obdarowaliśmy się prezentami. Od Juriego i jego żony dostałem herb Pińska, a oni ode mnie pamiątkowe koszulki oraz dokumenty rodziny Makarewiczów, których nie widzieli wcześniej. Jurij zawsze marzył, żeby poznać historię rodziny. Jego pragnienie wzmogło się teraz, zwłaszcza, że odkryłem korzenie rodzinne sięgające XVIII wieku. Zaprosili mnie też do siebie i rozstaliśmy się z obietnicą kolejnego spotkania - mówi Łukasz Makarewicz.

 Dodaje, że chciał im pokazać też park Radziwiłłów, ale nie wystarczyło na to czasu. - Wyczekiwali poznania mnie – swojego odnalezionego kuzyna a przywitanie chlebem i solą było dla nich pozytywnym akcentem, naszego spotkania - podkreśla genealog. 

Wspólny przodek

Wyjaśnia, że Roman Makarewicz miał syna Franciszka, który wyjechał do Pińska. - Tam osiadł, był stolarzem na kolei, i najprawdopodobniej robił wagony. Urodziła mu się dwójka dzieci Henryk i Anna. Henryk miał również dwoje dzieci - Mariana i Ryszarda. Marian to ojciec Juriego, który przyjechał w odwiedziny - tłumaczy Łukasz Makarewicz. O zaginionej linii rodzinnej dowiedział się od babci Klary w 2016 r. 

- Wówczas zaczynałem zagłębiać się w świat genealogii. Dopiero w 2019 r. na portalu genealogicznym „Lubgens" odszukałem akt ślubu, z którego wynikało, że Franciszek wziął za żonę Rosjankę, która była wyznania prawosławnego. Pochodziła z parafii Prużany. To potwierdzało, co opowiadała mi o nich rodzina. Postanowiłem odnaleźć potomków Franciszka. Dzięki pomocy innych genealogów z grupy sympatyków Polesia: First, I’m from Pinsk udało mi się dotrzeć do informacji, gdzie pochowany jest Franciszek Makarewicz. Wykaz zmarłych w Pińsku wskazał, że znajduje się tam grób Franciszka. To potwierdzało legendę rodzinną, że wyjechał do Pińska - mówi poszukiwacz rodzinnych korzeni. Wkrótce otrzymał akt zgonu Franciszka, z którego wynikało, że pozostawił żonę i dwójkę dzieci. Dostał też akty metrykalne kolejnych pokoleń tej linii. Następnie ogłosił na wspomnianej grupie związanej z Pińskiem, na Facebooku, że poszukuje rodziny - potomków Franciszka Makarewicza. Ostatecznie wysłał wiadomość do wszystkich członków wspomnianej grupy z nazwiskiem Makarewicz, chcąc odnaleźć kuzynów. - Wówczas odezwała się Ola, córka Juriego. Dzięki temu poznałem też Kasię, siostrę Oli, która również odwiedziła mnie w Białej Podlaskiej w marcu tego roku. Kasia wysłała mi też liczne zdjęcia członków pińskiej gałęzi rodziny Makarewiczów - przekazuje Łukasz Makarewicz.    


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Beemka 18 letnia 18+Treść komentarza: Nikt nie spytał czym jechali ? Czy autem spełniającym wszystkie wymogi bezpieczeństwa ? Czy młody łeb kupił Beemkę tylko z nazwy .... śruta 15 letniego albo już nawet i pełnoletniego 18 + z rocznika 2011 albo i starszego gruza ? Młody łep zapewne bez kasy to i kupił repa , nie wprawiony po rawo jazdy max 2 lata i siep to rozpadająca się beta 15 letnia albo i 18 + . .Data dodania komentarza: 2.05.2026, 09:02Źródło komentarza: 18-latek dachował BMW. Przyczyną nadmierna prędkośćAutor komentarza: RafaTreść komentarza: Uwaga! Uwaga! Inwestycje dla mieszkancow polnocnej czesci gubernii lubelskiej nadciagaja! Gwarancja miejsc pracy za wynagrodzenie minimalne. Murowane!😅Data dodania komentarza: 2.05.2026, 05:31Źródło komentarza: A2 zmienia zasady gry. Biała Podlaska na celowniku inwestorówAutor komentarza: RafaTreść komentarza: Aj, waj. Co to nie bedzie....Data dodania komentarza: 2.05.2026, 05:27Źródło komentarza: A2 zmienia zasady gry. Biała Podlaska na celowniku inwestorówAutor komentarza: anonimowoTreść komentarza: dwie osoby są w szpitalu kierowca oraz pasażer, który też ma obrażeniaData dodania komentarza: 2.05.2026, 00:34Źródło komentarza: 18-latek dachował BMW. Przyczyną nadmierna prędkośćAutor komentarza: anonimowoTreść komentarza: w szpitalu leży jeszcze jedna osoba z tego wypadku, która ma też obrażeniaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:25Źródło komentarza: 18-latek dachował BMW. Przyczyną nadmierna prędkość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama