Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 03:04
Reklama
Reklama
Reklama

Nic nie może przecież wiecznie trwać

Na dziesięciu meczach bez porażki z rzędu u siebie zakończyła się passa Podlasia Biała Podlaska, które w sobotę uległo Siarce Tarnobrzeg 0:1.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Podlasie przegrało u siebie pierwszy raz od 19 maja.

Autor: Klaudia Matejek

Podlasie Biała Podlaska – Siarka Tarnobrzeg 0:1 (0:1)

Bramki: Prusiński 44

Podlasie: Lipiec – Avdieiev, Pigiel (87 Grochowski), Opalski, Orzechowski (76 Pękala), Andrzejuk, Horzhui, Cichocki (76 Kaczyński), Lepiarz (87 Pokora), Handzlik (59 Kosieradzki) 

Siarka: Białka – Misztal, Bracik, Woś, Czajkowski, Lisowski (84 Kumorek), Jodłowski (76 Lisowski), Kaliniec (90 Marszalik), Prusiński (90 Iwanidze), Iwao, Ogorzały. 

Żołte kartki: Lisowski

W sobotę wieczorem na stadionie w Białej Podlaskiej stanęły na przeciwko siebie miejscowe Podlasie niepokonane na własnym stadionie od dziesięciu spotkań i Siarka Tarnobrzeg, który na wyjazdach w tym sezonie na dziewięć spotkań wygrała sześć. Mecz stał na wysokim poziomie i był dobrym widowiskiem piłkarskim. Obie ekipy wyrażały do siebie ogromny szacunek, o czym świadczy jedna żółta kartka pokazana w doliczonym czasie gry za faul taktyczny. W 7 minucie kontrę prawą stroną przeprowadził Kosei Iwao na szczęście skończyło się tylko na strachu. Osiem minut później Damian Lepiarz oddał pierwszy celny strzał w tym starciu. Po chwili Tomasz Andrzejuk stracił piłkę w środku pola. Siarka przeprowadziła kontrę, którą sfinalizował Szymon  Kaliniec strzałem po długim rogu, który minimalnie przeleciał obok słupka bramki Podlasia. W odpowiedzi Marcin Pigiel zagrał idealnie do Konrada Handzlika, ten chciał obsłużyć Maksyma Horzhuia, ale Mateusz Białka wyszedł z bramki i zażegnał niebezpieczeństwo. Pokonać bramkarza Siarki próbował z trzydziestu metrów Michał Opalski, ale ten nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi Kacper Prusiński zagrał do Dawida Lisowskiego. ten strzelił po krótkim rogu, ale tylko w boczną siatkę. W 29 minucie powinno być 1:0 dla Podlasia, Opolaski dograł w pole karne do Lepiarza. Jego strzał głowa instynktownie obronił Białka. Cztery minuty później Lisowski wycofał piłkę do Kalińca, który uderzył mocno pod poprzeczkę, ale świetnie spisał się Paweł Lipiec. W 42 minucie Kaliniec miał idealną sytuacje, ale spudłował. Dwie minuty później do wycofanej piłki z pola karnego dopadł Prusiński i silnym strzałem w lewy dolny róg pokona Lipca. Po przerwie oglądaliśmy "Lipiec show". Bramkarz Podlasia dwoił się i troił broniąc strzały Lisowskiego, Iwao po których mogła paść bramka. W 51 minucie po stracie w środku pola Iwao był w idealnej sytuacji, ale spudłował. Podobnie jak chwilę później Ogorzały. W 62 minucie w poprzeczkę trafił Piotr Cichocki. Kwadrans później Opalski z prawej dograł do Jarosława Kosieradzkiego, a temu zabrakło centymetrów, żeby głową skierować piłkę do siatki bramki Siarki. W 90 minut Andrzejuk strzelał z narożnika pola karnego, ale prosto w bramkarza Siarki. W doliczonym czasie gry Szymon Kaczyński przedarł się prawą stronę i dograł w pole karne. Michał Grochowski minął się z piłką, która dotarła do Horzuia, niestety Ukrainiec nieczysto uderzył piłkę i spudłował fatalnie. Tym samym po dziesięciu meczach bez porażki na własnym stadionie Podlasie doznało porażki.

Artur Renkowski, trener Podlasia Biała Podlaska

- Od początku spotkania inicjatywę przejęła drużyna Siarki, która obok Sandecji jest najlepszą drużyną w lidze pod względem jakości i organizacji gry. Mimo zaangażowania zawodników, nie jesteśmy w tej rundzie na poziomie, dzięki któremu moglibyśmy rywalizować, jak równy z równym z taką drużyną, jak Siarka. Oczywiście w meczu były różne momenty, mieliśmy też swoje świetne okazje do zdobycia bramki pod koniec spotkania, ale zdecydowanie więcej miał ich przeciwnik i już wcześniej mógł zamknąć mecz. Sytuacja kadrowa w jakiej znajdujemy się od połowy rundy sprawiła, że częściej byliśmy w obronie niskiej, bo brakuje nam intensywności, ale największe problemy stwarzaliśmy sobie sami, bardzo częstymi stratami piłki przez co również straciliśmy jedyną bramkę w meczu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Motocyklista Włodek Treść komentarza: Niewidomych dają prawo jazdy ? Jak tak jechać aby na ścieżce rowerowej nie zobaczyć rowerzystki ? Powinien na długie lata trafić za kratki. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:56 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: Rowerzysta Treść komentarza: Kierowca był trzeźwy więc jeździ dalej i zagraża innym. Młoda Pani nie żyje, nie wiadomo czy była trzeźwa więc będzie sekcja zwłok. Od razu czuję się bezpieczniejszy mając wiedzę z tego artykułu. Z pewnością podwyżka kwot mandatów za przekroczenie prędkości (zwłaszcza nakładanych korespondencyjnie) zwiększy moje poczucie bezpieczeństwa jeszcze bardziej. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 12:08 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę Autor komentarza: Janowia , powodzenia ! Treść komentarza: Ciekawy mecz w Janowie Podlaskim, postęp jaki zrobili gracze z Janowa niebotyczny. Huragan stłamszony, ale się w końcu ogarnął... Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:20 Źródło komentarza: Sportowy Rozkład Jazdy Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Póki co to słabo,Pan K.więcej inicjatywy z przodu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 12:09 Źródło komentarza: Pierwszy punkt na koncie Podlasia w tym sezonie [GALERIE ZDJĘĆ] Autor komentarza: A. Treść komentarza: Jeszcze powinniście zakupić tablice, żeby było widać kogo zmieniacie ;) Data dodania komentarza: 8.08.2026, 08:17 Źródło komentarza: Pierwszy punkt na koncie Podlasia w tym sezonie [GALERIE ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama