Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 00:50
Reklama
Reklama
Reklama

Wybory 2025. „Nie chcę być prezydentem". W co gra Stanowski?

Dziennikarz Krzysztof Stanowski ogłasza swój start w wyborach prezydenckich, zaczyna zbierać podpisy poparcia, ale w internetowym orędziu mówi, że nie chce być prezydentem. O co chodzi twórcy Kanału Zero? Eksperci go nie skreślają.
Wybory 2025. „Nie chcę być prezydentem". W co gra Stanowski?
Krzysztof Stanowski chce od środka pokazać, jak wygląda kampania wyborcza

Autor: screen YouTube

Za plecami flagi NATO, Unii Europejskiej, Niemiec i Polski. Przy kokpicie znany dziennikarz Krzysztof Stanowski, jeden ze współzałożycieli popularnego Kanału Sportowego, który poszedł swoją drogą i stworzył youtubowy Kanał Zero.

Stanowski zaczyna przemowę w dobrze dobranym garniturze, ale gdy mówi, zaczyna go zdejmować. Na końcu nagrania ma już na sobie koszulkę sportową, którą skrywał pod marynarką i koszulą.

Chce od środka pokazać, jak wygląda kampania wyborcza

Stanowski od kilku tygodni odgrażał się, że wystartuje w wyborach prezydenckich. W kolejnych nagraniach krytykował czołowych polityków. Teraz zbiera podpisy pod swoją kandydaturą, co umożliwi mu start w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. 

Jednak zanim rozpoczął tę akcję, we wtorek wygłosił orędzie. 

– Stoję przed państwem nie po to, aby zostać prezydentem, bo nie mam ku temu kompetencji i doświadczenia. Nie jestem w stanie piastować tego urzędu z odpowiednią godnością i klasą. To zupełnie jak moi konkurencji, ale oni o tym nie wiedzą. Poza tym nie stać mnie, żeby zostać prezydentem. Prezydent za mało zarabia – przemawiał.

Mówił także o tym, że chce brać udział w kampanii, że zamierza debatować z konkurentami, żeby pokazać, jak wygląda kampania, zajrzeć za jej kulisy i przedstawić je światu.

– Będę kandydatem na prezydenta, ale nie dlatego, że prezydentem chcę być – powiedział. I dodał: – Od początku powtarzam: chcę zdobyć 100 tys. podpisów, aby od środka pokazać wam, jak wygląda kampania wyborcza.

Jan Hartman: będzie wiarygodny jako komentator

To może być kolejny projekt medialny Stanowskiego, szansa na zdobycie kolejnych widzów w sieci. Może to być też poważniejsza sprawa – pokazanie prawdziwej polskiej polityki i wytykanie jej ułomności. 

Jan Hartman w „Polityce” ocenia, że akcja Stanowskiego ma charakter medialno-satyryczny. 

„Stanowski deklaruje, że nie startuje na serio, lecz wyłącznie po to, aby skorzystać z przywilejów kandydata, czyli występować w telewizji w ich towarzystwie i relacjonować kampanię od wewnątrz. Jako że sam uznał się za zupełnie nienadającego się na prezydenta i nie ukrywa swoich niepolitycznych celów, będzie wiarygodny jako komentator ”– uważa.

Politolog dr hab. Olgierd Annusewicz sytuację komentuje podobnie.

– Krzysztof Stanowski jest trochę dziennikarzem, trochę celebrytą. I bardzo dobrze umie monetyzować rozgłos wokół siebie. Wszystkie działania, które podejmuje, w naturalny sposób przekładają się na budowanie jego wizerunku i rozpoznawalności. W związku z tym zakładam, że może potraktować swój udział w kampanii wyborczej jako element parapolitycznego happeningu – mówi „Wprost”.

Eksperci i publicyści też zgodnie uważają, że gdy nazwisko Stanowskiego znajdzie się na karcie do głosowania, to może zaszkodzić innym kandydatom. Najmocniej Sławomirowi Mentzenowi z Konfederacji. Dziennikarz może być „popowym” kandydatem dla 20-30 latków, który prowadzi intensywną kampanię w sieci. I może otrzymać całkiem sporo głosów. 

Eksperci przypominają Pawła Kukiza, którego ruch wszedł do Sejmu głównie dzięki kampanii w sieci.

Nowa kandydatka. Dała się już poznać jako waleczna posłanka

Tymczasem wydłuża się lista kandydatów na prezydenta Polski. Do tej stawki dołączyła lewicowa działaczka, była posłanka Jolanta Senyszyn. 

Mówi, że chce dać wybór osobom, które nie chcą zagłosować ani na PiS, ani na KO. 

– Polki i Polacy chcą prezydenta niezależnego, który nie będzie niczyim długopisem i będzie się kierował dobrem ojczyzny, a nie partyjnym. Nie jestem strachliwa i nigdy nie byłam. Kampania na pewno będzie ostra, a walki zacięte, ale jestem zaprawiona w bojach – jestem w polityce od 25 lat – podkreśla Senyszyn.

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama