Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 05:00
Reklama
Reklama

Ludzie kradną w sklepach kiedy... ceny szybko rosną

Menedżer jednej z dużych sieci handlowych zdradza, kiedy nasilają się kradzieże sklepowych. Ich liczba spada, ale nadal to dziesiątki tysięcy przypadków rocznie.
Ludzie kradną w sklepach kiedy... ceny szybko rosną
Kradzieże nasilają się w określonych momentach. To np. czas przed świętami czy długimi weekendami. Ale jest jeszcze jeden ważny czynnik

Autor: Canva

Policjanci z Zielonej Góry właśnie opublikowali zdjęcia ze sklepowego monitoringu. Widać na nich kobietę w obszernej, długiej kurtce. Mundurowi proszą o pomoc w namierzeniu pani, bo ze sklepu ukradła buty, torebki oraz plecaki – wszystko warte ponad 4 tys. zł.

Kilka dni temu policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy sprzed sklepu ogrodniczego w Szczucinie koło Tarnowa ukradli kosiarkę. Sprzęt wart był 1,5 tys. zł, a złodziei udało się namierzyć dzięki nagraniu z kamer.

Szczęścia nie miał też złodziej z Ińska z woj. zachodniopomorskiego, który wyszedł z jednego ze sklepów z produktami spożywczymi bez płacenia. Policja złapała go po krótkim pościgu.

Takie rzeczy to w Polsce norma, bo kradzieże sklepowe są codziennością. Choć trzeba  przyznać, że jest ich mniej.

Najczęściej klienci kradną alkohol

Szczyt złodziejstwa w sklepach przypadł rok, dwa lata temu, kiedy szalała inflacja i drożyzna. Ludzie kradli niemal masowo – od ubrań, przez kosmetyki, po jedzenie. Pozytywną informacją może być ta, że w 2024 r. liczba takich zdarzeń zmalała.

Z danych policyjnych wynika, że liczba tych zdarzeń w ubiegłym roku spadła do 30 130 w porównaniu do 40 115 w roku 2023. 

„Do zdarzeń najczęściej dochodziło w sklepach wielkopowierzchniowych, na terenie których policja w 2024 odnotowała kradzież bądź próbę kradzieży łącznie 157 476 przedmiotów, oraz na stacjach paliw – 41 600 przedmiotów. Wśród kategorii produktów, które najczęściej padały łupem złodziei w sklepach małopowierzchniowych, wielkopowierzchniowych i na stacjach benzynowych należy wyszczególnić alkohol na pierwszym miejscu (64 598 przedmiotów), na drugim miejscu artykuły spożywcze (54 218 przedmiotów), na trzecim artykuły chemiczne i drogeryjne (49 639 przedmiotów)” – wyliczają wiadomoscihandlowe.pl.

Nie wszystkie zdarzenia są zgłaszane policji

Ta zmiana wynika m.in. z coraz lepszych zabezpieczeń w sklepach i zaawansowanych systemów ochrony. Ale czy Polacy faktycznie kradną mniej? Oficjalnie tak, ale skala może być większa, niż wskazują na to dane policji. Po prostu wiele przypadków nie jest zgłaszanych.

Ochrona sklepowa często „dogaduje” się ze złodziejem i za naprawienie szkody nie wzywa policji. Dzieje się tak dlatego, że jeszcze w 2023 roku kradzież rzeczy wartej ponad 500 zł było przestępstwem, a poniżej tej wartości wykroczeniem. Teraz granica została przesunięta na 800 zł.

Kiedy ludzie kradną najczęściej? Na przykład przed świętami

– Zdecydowana większość przypadków kradzieży dotyczy produktów poniżej wartości 800 zł, np. w przypadku alkoholi jest to ok. 200 zł, czyli 1 lub 2 butelki w zależności od wartości napoju – mówi Portalowi Spożywczemu Bartłomiej Tarłowski, menadżer ds. rozwoju franczyzy i komunikacji korporacyjnej sieci Intermarché. 

I dodaje, że łupem padają głównie alkohol, kawa, słodycze, artykuły drogeryjne czy mleko modyfikowane i klocki.

Kradzieże nasilają się w określonych momentach. To np. czas przed świętami czy długimi weekendami. Ale jest jeszcze jeden ważny czynnik.

– Takie zjawisko jest widoczne przy skokowych wzrostach cen wybranych produktów – mówi Tarłowski.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama