W nocy dyspozytor pogotowia odebrał wezwanie do nieprzytomnej kobiety. Na miejscu okazało się, że 57-latka już nie żyje. Na ratunek było za późno. Ponieważ miała liczne ślady pobicia na ciele, zawiadomiono policję i prokuraturę.
Decyzją prokuratora, ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Konkubent kobiety, 54-letni mężczyzna, który przekonywał policję, że znalazł ją nieprzytomną, został zatrzymany. Był nietrzeźwy.
- Sekcja zwłok wykazała, że zgon kobiety nastąpił w wyniku licznych obrażeń ciała, w tym ran tłuczonych głowy – mówi Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – 25 kwietnia prokuratura przedstawiła 54-letniemu mężczyźnie zarzut zabójstwa w warunkach recydywy.
Jak się okazało, podejrzany był już wcześniej karany za znęcanie się nad tą samą kobietą. W przeszłości odbywał karę roku pozbawienia wolności.
Podejrzany złożył już w prokuraturze wyjaśnienia, ale nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.
- Sąd Rejonowy w Krasnymstawie, opierając się na zgromadzonych dowodach, zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu – dodaje rzecznik prokuratury.
Śledztwo trwa. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Czytaj też:

















Napisz komentarz
Komentarze