Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 10 maja 2026 08:35
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Dziewczyny traktują mnie jak ojca

Z Marcinem Kasprowiczem trenerem kadry Polski U-19 kobiet po zakończeniu obozu przygotowawczego do nadchodzących Mistrzostw Europy w Janowie Podlaskim rozmawiał Piotr Frankowski.
Dziewczyny traktują mnie jak ojca

Autor: LZPN

Zakończyliście tygodniowe zgrupowanie w Janowie Podlaskim. To przedostatni etap przygotowań. Jakie wnioski?

Było to zgrupowanie po, którym dokonam ostatecznej selekcji piłkarek na Euro. Pojawiło się kilka nowych twarzy, były także dziewczyny dawno niewidziane. Mamy dużo materiału do analizy i wniosków. Jestem zadowolony z gry w sparingu, wyniku i wstępnej analizy indywidulaną jaka się dokonała po zgrupowaniu i meczu. Mam nadzieje, że trafnie i skutecznie podejmiemy decyzje co do wyboru kadry na Euro. 

Do Euro zostało czternaście dni. Co macie zaplanowane w tym czasie?

Tydzień odpoczynku. Piłkarki wracają do domów, wracają do klubów. Taki krótki odpoczynek po sezonie. Praktycznie sezon klubowy się zakończył. Zostały jeszcze półfinał i finał juniorek U-18. W tych meczach mogą wziąć udział jeszcze nasze zawodniczki. Natomiast pozostałe mają do przyszłego poniedziałku zdecydowanie odpoczywać, regenerować się i pracować tylko i wyłącznie z akcentem motorocznym, w planach indywidualnych, jakie im przygotowałem. Za tydzień spotykamy się w  Woli Chorzelowskiej. Tam już mikrocyklem przygotowujemy się do meczu otwarcia z Włoszkami.

Po latach na stadion PSW znowu zawitała kobieca piłka nożna. Chyba było przyjemnie widzieć po siedmiu latach na stadionie czołowe polskie zawodniczki, na dodatek pod Pana przywództwem?

Oczywiście. Łezka mi się zakręciła jak dziś grano Mazurek Dąbrowskiego, przez pryzmat tego co widziałem. Trybuny pełne kibiców, zawodniczki ustawione w gotowości do rozpoczęcia meczu, ekspresyjnie podchodzący do tego meczu nasz cały sztab. Oni widzieli, że ten mecz miał dla mnie specjalnie znaczenie. To nie tylko selekcja, rozegranie meczu, ale miejsce w którym było grane. Szczególne miejsce – Akademia Bialska. To tu wraz z świętej pamięci profesorem Józefem Bergierem tworzyliśmy, budowaliśmy piłkę nożna kobiet w wymiarze klubowym. To piękne wspomnienia, które dziś znowu wróciły do mnie. Dlatego jestem tak szczęśliwy bo nie dość, że moja kadra wygrała i realizujemy nasze marzenia, to tym meczem mogliśmy upamiętnić tę historią którą tworzyliśmy.

Mecz był również jednym z elementów obchodów 25-lecia Akademii Bialskiej?

Zdecydowanie tak. Obchody 25-lecia, Nocunalia - święto studentów, które niedawno się odbyły. Dziś gro studentów pojawiło się na trybunach. To są piękne chwile. Cieszę się, że mogłem wraz z reprezentacją w ich trakcie przyjechać, zagrać i promować aktywność fizyczną. Dziś na stadionie pojawiło się wiele osób, mam nadzieje, że to wydarzenie zapadnie im na dłużej w pamięci i będzie się dobrze kojarzyło z uczelnią, naszą reprezentacją i kobiecą piłką nożną.

Jakie cele stawiacie przed reprezentacją na Euro?

Chcemy zagrać minimum cztery mecze. Chcemy zagrać dobrze. Realizować swoje założenia. W meczu otwarcia mamy stare porachunki z Włoszkami i zrobimy wszystko by go wygrać. To sprawi, że będziemy mieli po tej wygranej bardzo realne szansę na wyjście z grupy i grę w półfinałach. Przypomnę, że na Euro gra osiem ekip z Europy. Już jesteśmy w ósemce najlepszych ekip. To już wielki zaszczyt, a przypomnę, że mimo iż mieliśmy zapewniony start jako gospodarz. Braliśmy udział w kwalifikacjach i na boisku również wywalczyliśmy sobie prawo gry, eliminując Niemki. Nie kalkulujemy. Mamy grać, rozwijać się. Moje dziewczyny mają być jeszcze lepszymi piłkarkami niż są teraz i to jest dobra droga.

Pańskie podopieczne wchodzą w taki wiek, że zaczyna po nie sięgać Nina Patalon. Wtedy będę częściej grać w kadrze A niż np. U-20, z którą za rok gracie w Mistrzostwach Świata. To nie problem?

Zdecydowanie to nie problem, a wręcz odwrotnie. Celem nadrzędnym jest to by młode piłkarki skoro mogły grały tu i tu. Każdy występ w seniorskiej piłce jeszcze bardziej je rozwija. Nie ukrywam, że liczę na Jagodę Cyraniak, która zadebiutowała w seniorskiej kadrze Polski i będzie nam za dwa tygodnie potrzebna na Euro U-19.

Osiem lat w Białej Podlaskiej tęsknimy za kobiecą piłką nożną. Kiedy tu wróci?

Nie wiem. Moje serce teraz bije dla reprezentacji. Skupiam się tylko i wyłącznie na tym projekcie, który jest spełnieniem marzeń dla wielu osób w tym dla mnie też. To nobilitacja i przez pryzmat tego ja też czerpię potrzebę dalszego rozwoju. Tę energię do pracy ale i zmiany swojego postrzegania dają same piłkarki. One są inne niż 10 lat, inne niż 20 lat temu, kiedy zaczynaliśmy budować piłkę kobiecą w Białej. Ta energia daje mi komfort, że się w tym odnajduję i cały czas po prostu mi się bardzo chce.

Widać, że tworzycie taką jedną wielką rodzinę.

Ponad dwa lata jesteśmy ze sobą. My się rozumiemy. Moje dziewczyny traktują mnie jak ojca. Ja im powiedziałem, że będę wychowawcą, trenerem ale czasem też strażnikiem. Nie ma trudnych momentów, w tej ekipie wszyscy chcą być ze sobą. Wszyscy poczynając od dziewcząt, a kończąc na sztabie chcą w tej grupie wspólnie pracować i to jest chyba klucz do sukcesu.

Dziękuje za rozmowę i życzę pięciu meczów na Euro.

Dziękuje i pozdrawiam wszystkich czytelników Słowa Podlasia. Zapraszam do śledzenia naszych poczynań na Euro.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama