Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 22:29
Reklama
Reklama
Reklama
Użyli do tego śmigłowca

Gasili "płonące" lasy [GALERIA ZDJĘĆ]

Odbyły się ćwiczenia pożarnicze, zorganizowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Lublinie. W działania zaangażowało się ok. 40 leśników i 150 strażaków straży państwowej i ochotniczej. W akcji wziął też udział śmigłowiec, który miał za zadanie zrzucać wodę na “płonące” lasy. Symulacja dotyczyła Nadleśnictw Międzyrzec Podlaski, Biała Podlaska i Chotyłów.
Gasili "płonące" lasy [GALERIA ZDJĘĆ]
W całych ćwiczeniach wzięło udział ponad 150 strażaków, zarówno straży państwowej, zawodowej, jak i ochotniczej oraz ponad 40 leśników, policja i inne służby

Autor: Miedzyrzec.Info

Mariusz Kiczyński, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie przekazał, że ćwiczenia odbyły się na terenie jednostki JRG Międzyrzec Podlaski. - Braliśmy udział w ćwiczeniach przeciwpożarowych, symulacji pożarów, które wybuchły w wyniku sabotażu. W ćwiczeniach wzięli udział strażacy zawodowi, strażacy ochotnicy, straż leśna, leśnicy i wojsko. W ćwiczeniach wziął udział śmigłowiec, który jest w dyspozycji Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. Taki śmigłowiec na terenie naszej dyrekcji jest po raz pierwszy. Do tej pory zawsze brały udział w gaszeniu pożarów samoloty typu dromader - mówi Mariusz Kiczyński.

Ćwiczenia na terenie nadleśnictw

W tym roku Mariusz Kiczyński zdecydował o tym, żeby śmigłowiec wziął udział w akcji gaszenia pożarów, by sprawdzić, czy sobie z tym radzi czy nie. - Obserwując to, co się dzieje dookoła, w wielu krajach śmigłowce spełniają swoje role. Chciałem zobaczyć, jak to będzie wyglądało na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie - wskazuje.

Ćwiczenia odbyły się na terenie Nadleśnictwa Międzyrzec, Nadleśnictwa Biała Podlaska i Chotyłów. W całych ćwiczeniach wzięło udział ponad 150 strażaków, zarówno straży państwowej, zawodowej, jak i ochotniczej oraz ponad 40 leśników, policja i inne służby.

Brygadier Paweł Jakubowicz, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej przekazuje, że ćwiczenia objęły prowadzenie działań gaśniczych, a ich scenariusze, choć zróżnicowane miały wiele wspólnych elementów.

- W ramach ćwiczeń wykorzystaliśmy sprzęt ratowniczo-gaśniczy oraz samochody pożarnicze. Szczególną uwagę poświęciliśmy doskonaleniu systemów zaopatrzenia w wodę, w tym budowie linii zasilających i przepompowywaniu wody na duże odległości. Główny ciężar działań spoczywał na strażakach ochotnikach, którzy uczyli się skutecznego dostarczania wody tam, gdzie jej najbardziej było potrzeba - bezpośrednio na miejsce pożaru - zauważa bryg. Paweł Jakubowicz.

Dodaje, że nowym elementem w scenariuszu ćwiczeń było wykorzystanie śmigłowca gaśniczego. - Jest to rozwiązanie dotąd niespotykane w tego typu manewrach w regionie. W przypadku Nadleśnictwa Międzyrzec założono symulację pożaru całego drzewostanu, w tym trudnego do opanowania pożaru wierzchołkowego. W takich warunkach użycie śmigłowca jest w pełni uzasadnione ze względu na dynamiczny rozwój ognia i trudne warunki terenowe - zaznacza bryg. Paweł Jakubowicz.

Zrzucali nawet 500 litrów wody

Wyjaśnia, że w ćwiczeniach brał udział śmigłowiec wyposażony w podwieszany zbiornik typu bambi o pojemności 500 litrów. Dzięki bliskiej lokalizacji zbiorników wodnych możliwe było szybkie napełnianie zbiornika i efektywne prowadzenie działań gaśniczych z powietrza.

Maciej Jaskut, pilot śmigłowca przeznaczonego do działań przeciwpożarowych, uczestniczył w ćwiczeniach odbywających się w Międzyrzecu Podlaskim. Jego zadania polegały na ścisłej współpracy i koordynacji działań z jednostkami straży pożarnej. W ramach manewrów testowana była również sprawność systemów łączności i komunikacji, zarówno w zakresie powiadamiania, jak i współdziałania podczas akcji gaśniczej.

- W trakcie ćwiczeń pilot działa w sposób maksymalnie zbliżony do rzeczywistych warunków. Po otrzymaniu informacji o pożarze, wraz ze współrzędnymi, wprowadza dane do systemu pokładowego, przemieszcza się we wskazane miejsce, pobiera wodę, dokonuje rozpoznania terenu i przeprowadza zrzut na obszar objęty ogniem - wyjaśnia Maciej Jaskut.

Podczas dużych akcji gaśniczych liczba takich lotów sięga nawet setek w ciągu jednego dnia. - Tego typu intensywność miała miejsce m.in. podczas pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Głównym zadaniem śmigłowca jest gaszenie ognia, jednak zdarza się również, że pilot wykonuje loty rozpoznawcze na zlecenie Lasów Państwowych - przekazuje Maciej Jaskut.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama