Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 22:21
Reklama
Reklama
Zapomniana tragedia Kresów

"Spotkałem świadków historii. Wierzyli, że wróci Polska"

Z pisarzem Markiem A. Koprowskim o jego najnowszej książce pt. "Skrwawione Polesie. Walka z okupantem i nędzą", inspiracjach, spotkaniach ze świadkami historii i krytyką książki rozmawia Anna Chodyka.
"Spotkałem świadków historii. Wierzyli, że wróci Polska"
- Najważniejszym świadkiem był dla mnie kardynał Kazimierz Świątek, którego znałem, zanim został biskupem. Spotkałem też wielu ludzi, którzy dziś już nie żyją - mówi pisarz Marek A. Koprowski

Autor: archiwum Wydawnictwa Replika

Co pana zainspirowało do napisania „Skrwawionego Polesia”? Czy był jakiś konkretny moment, który przesądził o podjęciu tego tematu?
Zamierzałem napisać tę książkę od bardzo dawna - można powiedzieć, że przymierzałem się do niej od 30 lat. Wątki związane z Polesiem pojawiały się już w moich wcześniejszych książkach, jak “Białoruś. Uparte trwanie polskości” czy “Kto niszczy polskość na Białorusi”, a także w albumie o II Rzeczpospolitej.
Ta książka to też zobowiązanie. Obiecałem ją kiedyś napisać kardynałowi Świątkowi - jeszcze gdy był arcybiskupem. To on zachęcił mnie, bym zajął się tym tematem na serio. Długo jednak odwlekałem ten projekt, ponieważ zajmowałem się wtedy Ukrainą - napisałem wiele książek o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Teraz, gdy ten temat trochę przyhamował, uznałem, że to najwyższy czas, by wywiązać się ze zobowiązania.
 Poza tym często słyszałem pytania na różnych spotkaniach: „Dlaczego pisze pan tylko o Wołyniu, a nic o Podlasiu czy Polesiu?” Tytuł “Skrwawione Polesie” ma przyciągnąć uwagę czytelnika, ale treść to pełna monografia tej ziemi - od czasów zaborów, przez II Rzeczpospolitą, wojnę, aż po rok 1947. Chciałem pokazać, że Polacy tam byli, tworzyli historię, mieli swój dorobek i prawo do życia, które opłacili krwią.

Jakie było największe wyzwanie w dotarciu do wiarygodnych źródeł?
 Polesie znam bardzo dobrze. Zacząłem jeździć tam jeszcze w końcówce lat 80., kiedy złagodzono przepisy graniczne - można było jeździć na tzw. wizy AB. Takich wiz miałem tyle, że musiałem wymieniać paszport. Pierwszym miastem, które odwiedziłem, był Brześć. Od tego czasu poznałem wszystkie miasta i miejscowości tego regionu. Towarzyszyłem odbudowie Kościoła katolickiego, pisałem o tym w “Gościu Niedzielnym” i w “Katoliku.  Znałem i wspierałem pierwszych księży, którzy tam trafili, m.in. z diecezji drohiczyńskiej. Byłem przy odbudowie świątyń, jak choćby kościół w Kobryniu, wspierany przez osoby z Białej Podlaskiej.  Miałem też wieloletniego przyjaciela - Szczepana Kalinowskiego. Jeździliśmy razem po Polesiu, poznając ludzi i dokumentując to, co się działo. Poza tym posiadam bogatą bibliotekę - kilkanaście tysięcy tomów, w tym całą półkę poświęconą Polesiu. 

Czy udało się panu spotkać jeszcze żyjących świadków opisywanych wydarzeń?
 Tak. Najważniejszym świadkiem był dla mnie kardynał Kazimierz Świątek, którego znałem, zanim został biskupem. Spotkałem też wielu ludzi, którzy dziś już nie żyją. W Brześciu było wielu Polaków napływowych, ale na wsiach i zaściankach, po drugiej stronie granicy, można było jeszcze spotkać osoby, które mówiły po polsku, odbierały polskie radio i miały zegarki ustawione na polski czas. Czekały, aż Polska wróci.  Ci ludzie zachowali wiarę i język. Wiara katolicka była dla nich fundamentem. Choć brakowało kościołów, to trwał czynny kościół w Pińsku, gdzie posługiwał ks. Kazimierz Świątek. Pamiętam jego święcenia arcybiskupie. Biskup Tadeusz Kondrusiewicz powiedział wtedy, że jego życiorys pokazuje, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Ksiądz, który miał 77 lat, był więźniem, czekał na wyrok śmierci, a został arcybiskupem. Dla mnie to było bardzo poruszające.

Czy spotkał się pan z krytyką lub kontrowersjami po publikacji książki, szczególnie w kontekście relacji polsko-ukraińskich?
 Ukraińcy są zawsze krytyczni wobec moich książek - atakują je, jak tylko mogą. Ale środowiska kresowe są wdzięczne. Dziękują mi za to, że przypominam o polskich ofiarach i o polskości tych ziem. Na Polesiu zginęło, według danych Armii Krajowej, 15 tysięcy Polaków. Zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i katolikami.  Dla ukraińskich nacjonalistów słowo „katolik” było obraźliwe. Ginęli również księża. Trzeba o tym mówić i stale przypominać - nie wolno o nich zapominać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama