Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 16:07
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Piłka nożna

Remis na rozpoczęcie Euro

Kadra Marcina Kasprowicza, rozpoczęła zmagania na Euro remisem z Włoszakmi.
Remis na rozpoczęcie Euro

Autor: pzpn.pl

Polska – Włochy 1:1 (0:0)

Bramki: Araśniewicz 63 – Pellegrino Cimo 90+2

Polska: Woźniak – Grzywińska, Witkowska, Łapińska, Piekarska, Zielińska (61 Sikora), Witek (61 Sobierajska), Cyraniak, Flis (78 Przybył), Araśniewicz (89 Pągowska), Wyrwas (46 Abe).

Włochy: Belli – Lombardi (84 Zamboni), Gallo, Cocino, Tosello (58 Pizzuti), Cherubini, Fadda, Consolini, Pellegrion Cimo, Sciabica (66 Tironi), Ventriglia (66 Ferraresi). 

Żółte kartki: Łapińśka, Witkowska – Pellegrino Cimo, Sciabica.

W 7 minucie pierwszy strzał w meczu oddała Giada Pellegrino Cimo. Był on niecelny. Siedem minut później Manuela Sciabica spróbowała strzału z dystansu, lecz zablokowała go Jagoda Cyraniak. W 25 minucie mogło być 1:0 dla Polek. Krystyna Flis uderzyła z wolnego, piłka odbiła się od muru i trafiła w poprzeczkę bramki Włoszek. W 33 minucie Paola Fadda dośrodkowała z prawego skrzydła, a głową celnie uderzyła Manuela Sciabica. Na miejscu była  Julia Woźniak. Chwilę później ponownie Woźniak zażegnała niebezpieczeństwo, po strzale Mayi Cherubini. Wreszcie w sukurs naszej bramkarce przyszedł słupek po strzale Fadde. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Emma Lombardi po rzucie rożnym zagrała piłkę głową. Na miejscu była Woźniak. W 51 minucie ponownie Woźniak dwukrotnie w roli głównej. Wygrała pojedynek sam na sam z Rosanną Ventriglią, by po chwili wyłapać strzał Pellegrino Cimo. W 63 minucie Weronika Araśniewicz minęła slalomem zawodniczki Włoch i silnym strzałem obok bezradnej Eleny Belli dała prowadzenie Polkom. Włoszki ruszyły do zmasowanego ataku. My w bramce mamy Woźniak, która broni strzał Pellegrino Cimo i Eleonopty Ferraresi. W odpowiedzi Nina Abe była sam na sam z Belli, ale przegrała ten pojedynek. W 87 minucie ponownie Wożniak broni strzał Ferraresi. W odpowiedzi Belli złapała piłkę po strzale Magdy Piekarskiej. Do podstawowego czasu gry doliczono sześć minut. Niestety już po dwóch minutach tego czasu Włoszki wyrównały. Pellegrino Cimo oddała precyzyjny strzał z osiemnastu metrów i Woźniak była bezradna. Tuż przed końcowym gwizdkiem Zuzanna Grzywińska miała na idealną okazję, ale jej strzał minął światło bramki. Na otarcie Mistrzostwa Polska remisuje z Włoszkami 1:1. Biorąc pod uwagę że do drugiej minuty doliczonego czasu gry Polki prowadziły 1:0 i tuż przed końcowym gwizdkiem miały znakomitą okazję na 2:1, remis nie cieszy. Jednak patrząc przez pryzmat liczb remis może cieszyć. Włoszki oddały 25 strzałów z czego 12 celnych, my 5/2. To rywalki miały 67 % posiadania piłki i dwukrotnie więcej wykonały podań. W drugim meczu naszej grupy Francja pokonała Szwecję 3:0. 

- Ten mecz mógłby się zakończyć inaczej i na korzyść naszych przeciwniczek Włoszech ale też i nas. Przede wszystkim tempo meczu, które Włoszki narzuciły sprawiło nam sporo kłopotów. Wiedzieliśmy, że będzie duża dynamika, będzie szybko. Natomiast było tak szybko, że w niektórych momentach było nam trudno, zwłaszcza w pierwszej połowie. Dlatego też nasze usposobienie taktyczne było w drugiej części inne. Wiedzieliśmy, że przestrzenie pomiędzy formacjami przede wszystkim w drugiej linii są zbyt duże i nie dobiegamy na czas. To szybkość lokomocyjna była kluczowa i ona w pewien sposób nie domagała. Dlatego też była korekta taktyczna. Stworzyliśmy sobie te złote sytuacje. Weronika wykorzystała jedną z nich. Cieszyliśmy się prowadzeniem długo. Natomiast nie ustrzegliśmy się takiego błędu którego nie powinniśmy się nam w tej sytuacji przytrafić. Trenowaliśmy to i te zabezpieczenie było pomiędzy blokiem obrony, a blokiem pomocy dlatego w tej materii jestem trochę rozczarowany. Natomiast zdecydowanie szanujemy jeden punkt. Dobrze zaczynamy to Euro. W nas wszystko i wszystkie możliwości i drugi mecz za trzy dni. Gramy z Francją drugie podejście do tego żeby wygrać mecz na Euro - powiedział Marcin Kasprowicz, trener kadry Polski U-19 w wywiadzie dla TVP Sport tuż po meczu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Opalaj się... Treść komentarza: Tobie to zawsze wisi... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 15:27 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Opalamy się... Treść komentarza: Bez ekscytacji, Biała Podlaska miasto z największą liczbą dni słonecznych w roku w Polsce. Wczoraj w Białej było nawet więcej tych stopni, u mnie 38,5, ale rozumiem, oficjalne pomiary tylko się liczą. Nic nowego, w latach 70-80 -tych, gdy nikt tak skrupulatnie nie liczył, też tak bywało... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 15:26 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: deficyt Treść komentarza: Jasne!!! Tylko te deficyty organizacyjne urzędu wynikają z tego, że nikt już nie chce z tym panem pracować..... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 14:36 Źródło komentarza: Koncepcji na zalew wciąż brak. "Nie dowieźliśmy" - przyznaje burmistrz Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Jak bujał się nim to zapwene przeszedł badania ale przyjrzał bym się temu kto je podbił . Data dodania komentarza: 30.06.2026, 13:30 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Kierowca pił --- dożywotnio zabrać uprawnienia . Auto --- też nie lepsze też raczej nienadające się do użytku. Sprawdzić kto podbił badania . Data dodania komentarza: 30.06.2026, 13:28 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama