Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 12:50
Reklama
Reklama
Reklama
To dopiero początek ogólnopolskiej akcji

Protest w Styrzyńcu. Kolejarze mówią „nie” uprzywilejowaniu ciężarówek [WIDEO, ZDJĘCIA]

Przez trzy dni – od 28 do 30 lipca – trwał protest kolejarzy w Styrzyńcu. Akcja była częścią ogólnopolskiej akcji Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Blokada drogi krajowej nr 2 miała zwrócić uwagę rządu i opinii publicznej na dramatyczną – zdaniem związkowców – sytuację transportu kolejowego w kraju. Protest zakończył się w środę, ale kolejarze zapowiadają kontynuację działań.
Protest w Styrzyńcu. Kolejarze mówią „nie” uprzywilejowaniu ciężarówek [WIDEO, ZDJĘCIA]
Związkowcy sprzeciwiają się także masowym zwolnieniom w PKP Cargo i zapowiadanym zmianom w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy

Autor: Dorota Hojda

Blokady w całej Polsce zaplanowano w 17 lokalizacjach, a manifestacje odbywały się codziennie w godzinach 10–14. W Styrzyńcu, położonym przy krajowej dwójce w powiecie bialskim, protest wywołał poruszenie także z powodu skali utrudnień. W poniedziałek (28 lipca) ruch na DK-2 został całkowicie zatrzymany. Drugi dzień przyniósł zmianę – z uwagi na ulewne deszcze, które zamieniły lokalne drogi objazdowe w błotniste pułapki, organizatorzy zdecydowali się na częściowe udrożnienie trasy. Ruch wahadłowy pozwalał na przejazd co 45 minut. Mimo tego, w środę (30 lipca) korek z poirytowanymi kierowcami ciągnął się przez blisko trzy kilometry.

Nad bezpieczeństwem kierowców i uczestników protestu czuwali funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Policja apelowała o cierpliwość, a mieszkańcy regionu – szczególnie z miejscowości takich jak Swory, Sławacinek Nowy czy Sycyna – skarżyli się na chaos komunikacyjny.

W środę korek na DK-2 ciągnął się przez blisko trzy kilometry; fot. Dorota Hojda

90 procent drogami, reszta koleją

– Jesteśmy tutaj dlatego, że nie zgadzamy się z antykolejową polityką naszego rządu – tłumaczył nam podczas ostatniego dnia protestu Mirosław Fortuna, przewodniczący zgromadzenia. – Transport drogowy jest faworyzowany. Kolej płaci jedne z najwyższych stawek dostępu do infrastruktury w Europie, a 90 procent dróg w Polsce jest darmowa dla ciężarówek. Do tego dochodzi jedna z najwyższych cen w Europie za energię trakcyjną – mówił Fortuna i dodaje: – Paliwo nie jest aż tak drogie w naszym kraju.

Kolejną nierównością mają być umowy dla kierowców ciężarówek. – Umowy dla których pracują kierowcy ciężarówek dosyć często są za najniższą krajową, a resztę pieniędzy płaci się »pod stołem«. Tego nasz rząd też nie widzi! – kontynuował przewodniczący obecnych w Strzyńcu kolejarzy.

Związkowcy sprzeciwiają się także masowym zwolnieniom w PKP Cargo i zapowiadanym zmianom w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy. – Przez te decyzje kolej traci konkurencyjność, a tysiące ludzi traci pracę. Rząd mówi o ekologii, a pozwala, by cały ciężki transport odbywał się tirami – mówił przewodniczący. – Walczymy o regulacje i jakiś ruch ze strony naszego państwa. Nie zgadzamy się, by ciężkie towary – kruszywa, materiały budowlane, chemia, rudy żelaza – były wożone ciężarówkami i rozjeżdżały nasze drogi. To wszystko powinno być transportowane po torach. Aktualnie 90 procent towarów jeździ drogami, a zaledwie 10 koleją – dodał. Podkreślił również, że transport kolejowy to nie tylko gospodarka, ale też kwestia bezpieczeństwa narodowego: – W Ukrainie podczas wojny cała logistyka opiera się na kolei. A u nas? Kolej się zwija. To sabotaż wobec państwa – mówił związkowiec.

Protestujący krytykują także niespójność działań rządu w zakresie ochrony środowiska. – Z jednej strony rząd mówi o ekologii i czystym powietrzu, zamykane są elektrownie węglowe, przechodzimy na ekologiczne źródła energii. A z drugiej strony nie przeszkadza mu setki tysięcy tirów na drogach i spaliny, które emitują – wskazuje Fortuna. Kolej, jako środek transportu zeroemisyjny, nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia.

– Nie zgadzamy się, by ciężkie towary były wożone ciężarówkami i rozjeżdżały nasze drogi. To wszystko powinno być transportowane po torach – tłumaczył w rozmowie ze Słowem Podlasia Mirosław Fortuna; fot. Dorota Hojda

Tiry na tory

W województwie lubelskim blokady odbywały się równolegle w dwóch miejscowościach – Styrzyńcu i Struży (gmina Trawniki). Przy skrzyżowaniu drogi krajowej nr 12 z drogą wojewódzką 829, protest miał inny charakter niż w Styrzyńcu. Od poniedziałku codziennie w godzinach 10–14 kolejarze cyklicznie zatrzymywali ruch – co około 10 minut na 5 do 10 minut. Celem tej formy protestu – podobnie jak w innych miejscach – jest pokazanie skali problemu, ale też ograniczenie uciążliwości dla mieszkańców i podróżnych. – Nie chcemy paraliżować kraju. Chcemy być zauważeni – tłumaczyli protestujący.

Do protestujących w całym kraju dołączyli także aktywiści klimatyczni z ruchu Ostatnie Pokolenie. Ich przedstawiciel, Tytus Kiszka, wprost powiedział, że postulaty kolejarzy są tożsame z projektem ustawy „Lex Ostatnie Pokolenie”, który zakłada odbudowę kolei i transportu publicznego w Polsce. – Od lat kolej jest niszczona. Popieramy „tiry na tory” i jesteśmy tutaj z kolejarzami – mówił.

Na blokadzie w Styrzyńcu także zapowiedziano obecność polityków. Posłanka Paulina Matysiak (Razem) nie dotarła z przyczyn prywatnych, choć – jak zapewniali organizatorzy – jej przedstawiciele z Białej Podlaskiej przekazali wyrazy poparcia. – Popieram ich postulaty: obniżenie opłat za dostęp do torów, uczciwe warunki konkurencji między transportem kolejowym a drogowym oraz wsparcie dla przewozów towarowych koleją. Polska potrzebuje silnej, nowoczesnej i przyjaznej dla środowiska kolei – nie możemy pozwolić, by rząd spychał ją na margines! – skomentowała posłanka lewicy. 

W środę na miejscu miał pojawić się także poseł Dariusz Stefaniuk z PiS. – Na razie słyszymy słowa wsparcia, ale nie mamy żadnych konkretów – skomentował zapowiedzi polityków Mirosław Fortuna.

Protest w Styrzyńcu zakończył się 30 lipca, ale akcja trwa nadal – kolejarze będą manifestować w innych miejscach kraju 31 lipca i 1 sierpnia. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce nie ukrywa, że protest może się nasilać, jeśli rząd nie podejmie działań. Jak podkreślają, walczą nie tylko o swoje miejsca pracy, ale o przyszłość kolei w Polsce. – Chcemy tylko, żeby państwo zaczęło traktować kolej tak samo poważnie, jak traktuje drogi. Bo póki co, idziemy w stronę, w której kolej może po prostu zniknąć – podsumował Mirosław Fortuna.

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zenon 01.08.2025 12:27
Tych dziesieciu torowych to powinno blokowac tory,a nie utrudniac zycie ludziom. na szosie.Tyle dobrego ze ,,strajkuja,, Z DALA OD LUDZI w KRZAKACH.Niech gwozdza i wyją do oporu,nikt się nimi nie przejmuje.

Przewoźnik 31.07.2025 19:19
"Nie zgadzamy się, by ciężkie towary – kruszywa, materiały budowlane, chemia, rudy żelaza – były wożone ciężarówkami i rozjeżdżały nasze drogi. To wszystko powinno być transportowane po torach." W jaki sposób przecież samochody ciężarowe mają inny rozstaw kół i nie mogą jeździć po torach. Czy do kopalni kruszyw to powinne być kładzione tory czy tirami dowozić do wagonów, a z wagonów do klienta znowu przeładunek.. Toć to poroniony pomysł, a jakie koszty. Rynek weryfikuje podaż , popyt i usługi

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama